Nie kopie nogami naprzemiennie, wina leżaczka?

07.07.12, 22:40
Witam, jestem bardzo zaniepokojona rozwojem mojego 8 miesięcznego dziecka. Zdiagnozowano u niego asymetrie i ONM. Rehabilitowany jest od 2 miesięcy. Na chwile obecną turla się w każdą stronę, pełza dookoła własnej osi, posadzony ładnie siedzi z wyprostowanymi pleckami
(rehabilitantka kazała sadzać, bo najchętniej leżałby tylko na plecach), poza tym rozwój umysłowy jest prawidłowy ( miesiąc temu przeszedł test u psychologa). Są jednak rzeczy które mnie bardzo martwią. Poza tym,że nie chce przybierać pozycji do raczkowania, nie lubi się dźwigać, mało wymawia sylab jak na 8 miesięczne dziecko to jednak najbardziej martwi mnie jego pewny odruch jak leży na plecach. Zamiast kopać nogami naprzemiennie, on kopie nimi jakby kicał. Wczoraj oglądnęłam filmik jak miał 3 miesiące i kopał nogami naprzemiennie, ale odkąd pożyczyliśmy od znajomych leżaczek- bujaczek z Fisher Prisa kopie nogami juz inaczej. Za dnia niestety sadzałam go nawet na godzine do tego leżaczka a on bardzo szybko załapał jak ma sie na nim bujać. Cały czas wykonywał właśnie taki ruch nogami jakby kicał, bo to pozwalało na bujnie się. Leżaczek oddałam po miesiącu czasu, ale on nadal bardzo często jak lezy na plecach kopie tak nogami. Tak sie zastanawiam czy to aby na pewno wina tego leżaczka, czy może ma jakies zaburzenie neurologiczne, które pogłębiło sie jakis czas temu??? Czy to moze byc przyczyną tego,że dziecko majac pozycje do raczkowania nie potrafi załapac jak pchac nogi do przodu??? Panie Pawle jak Pan tylko to czyta byłabym wdzieczna za jakas porade. :((
    • pawel.zawitkowski Re: Nie kopie nogami naprzemiennie, wina leżaczka 09.07.12, 00:39
      Mamo droga,
      Ma Pani pod ręką fizjoterapeutę i lekarza, który zalecił rehabilitacje...
      Przyczyn różnych zachowań są tysiące i - mimo najszczerszych chęci - nie mam żadnej możliwości ocenić, czy akurat u Pani synka kładzenie do leżaczka na godzinę dziennie, mogło spowodować wypracowanie takich nawyków.
      Najprawdopodobniej to, któryś z adaptacyjnych mechanizmów. Wpadł na ten pomysł, spodobał mu się i go realizuje. Pod ręką jest terapeuta, będzie potrafił najtrafniej odpowiedzieć na to pytanie. Zna w końcu dziecko i wie co się działo i jak młody się zachowywał.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja