mkoltun
11.08.12, 10:17
Mój syn za miesiąc skończy 5 lat. Kiedy był malutki miał dysplazję stawu biodrowego IIc, jednak to wyleczyliśmy. Potem zawsze siadał w literkę W, miał bardzo koślawe pięty na zewnątrz i iksy. Jednak mimo wskazań ortopedów, żeby dziecko zapakować w buty ortopedyczne posluchałam fizjoterapeuty, który zalecił miękkie obuwie, bieganie po piasku, rower, skakanie, itp. Zawsze podczytywałam to forum i pan również o tym pisał, więc stosowałam się do tych zaleceń. No i iksy się naprostowały, koślawość pięt też w dużym stopniu ustała, jednak stopy są ciągle płaskie. Zauważyłam rownież, że mój syn szybciej od rowieśników męczy się przy chodzeniu, bolą go stopy. Mamy na to taką metodę, że zamiast chodzić biegniemy, potem odpoczywamy, biegniemy dalej, bo przy bieganiu go nie boli i biegać może tyle samo, jak nie więcej od rówieśników. Niestety przy chodzeniu szura, nie stawia stopy od pięty.
Co do ćwiczeń, to jak już pisałam, dużo biega, bardzo dużo jeździ na rowerze, od 2 lat na 2 kółkach, dużo skacze, chodzi na karate. Na skakance nie skaczemy, w gumy nie gramy, bo on uważa to za "dziewczyńskie" zabawy, nie wiem, skąd te stereotypy:) Ale może go jakoś przekonam.
Czy uważa pan, że przy takich dolegliwościach wysokie buty plus wkładki pomogą? Bo wiem, że jak pójdę do ortopedy to takie nam zaleci, zresztą połowa dzieci w syna przedszkolu w takich butach chodzi. A ja ciągle staram się wierzyć w to miękkie obuwie, tylko te bóle stóp przy dłuższym chodzeniu mnie niepokoją.
I czy rolki rzeczywiście będą dobre? Słyszałam, że one wzmagają koślawość, z której dopiero co wychodzimy. Chętnie bym mu rolki kupiła, ale jednak poproszę o opinię i wszelkie rady, co zrobić, do kogo iść.