klatka piersiowa lejkowata

13.08.12, 20:24
u mojej małej trzylatki zdiagnozowano lejkowata-szewska klatka piersiowa , jak powinna wyglądać rehabilitacja z takim problemem. Dodam, że ćwiczymy średnio raz w tygodniu i poprawy żadnej nie widzę, dostaliśmy skierowanie do szpitala na oddział rehabilitacji ale z tego co ustaliłam to tam ćwiczą z maluchami max1-2 godziny-do południa a potem dla dzieci są zajęcia szkolne( bo trzyletnich pacjentów to nie wiele) a więc nie wiem czy jest sens zamykać się na 3 tygodnie w szpitalu , może po prostu zintensyfikować to co ćwiczymy z naszym rehabilitantem? pozatym na tyle na ile znam moją Małą to nie wyobrażam sobie aby nagle zaczęła ćwiczyć sumiennie na zawołanie w obcym szpitalu z obcą osobą
    • maja_2006 Re: klatka piersiowa lejkowata 24.08.12, 22:55
      Chciałabym przyłączyć się do pytania. Zdziwiłam się, że zlecono jakieś ćwiczenia, bo u nas, to ja zwracałam uwagę lekarzom, w tym ortopedom, że mój synek (3 lata) ma taką klatkę (po mnie) i że może potrzebne są jakieś ćwiczenia, a oni mówili, że tego się nie da skorygować żadnymi ćwiczeniami, tylko w przyszłości ewentualnie czeka go operacja. Na czym polegają Wasze ćwiczenia? I czy ten "dołek" w klatce jest duży/średni/mały? U synka ja bym określiła na średni. Pamiętam z dzieciństwa (ok. 30 lat temu), że jak u mnie na to lekarz zwrócił uwagę, to podobno było już za późno na ćwiczenia i tak zostałam:) Kardiolog parę lat temu powiedział, żebym pomyślała o operacji, bo moje serce ma bardzo mało miejsca (męczę się szybko). Chciałabym coś zrobić, żeby pomóc synkowi, skoro u mnie było "za późno". Tylko co?
Pełna wersja