asta79
25.08.12, 23:15
Panie Pawle!
Synek ma prawie 11 miesięcy. Od ok. 5 tyg. ładnie raczkuje. Ponieważ do tej pory sam nie siadał, liczyłam, że usiądzie z pozycji raczkowania właśnie. Niestety - synek siada, ale nieprawidłowo tj. siada na piętkach,poczym piętki rozjeżdzają się mu na boki i Mały siedzi na pupie z nóżkami na literę W. Wiem, że to nie najlepsza pozycja, i rehabilitantka (bo jesteśmy rehabilitowani ze względu na nieprawidłowe napięcie mięśniowe) każe, albo podbierać piętki pod pupę (to kończy się protestem synka), albo wymusić zmianę pozycji. No i właśnie - stąd moje pytanie. CZy mogę zatem sadzać dziecko prawidłowo tj. z nóżkami do przodu? Pytam bo kieruję się zasadą, że dopóki dziecko samo nie siada, nie należy go sadzać. No ale, Mały w sumie siada, ale nieprawidłowo. Plecki ma już jednak stabilne, gdy go posadzę na podłodze trzyma je prosto. Więc jak? Sadzać czy nie? Teraz wychodzę z założenia, że wolę sadzać go sama,ale tak by siedział prawidłowo, aniżeli pozwalać, by siadał sam, ale niewłaściwie.
A może to wybór mniejszego zła? :(
Dodam jeszcze, że synek nie staje jeszcze na nóżki, czym też zaczynam się niepokoić. Normalnie dzieci w tym wieku, jeśli samodzielnie nie stawiają pierwszych kroczków, przynajmniej już wstają (przy meblach itp.) Tymczasem mój synek podciąga się tylko do "stania" na kolankach, a przy próbie postawienia go, nadal podkurcza nóżki. Czy powinnam już się martwić? Wiem, jestem pod kontrolą specjalistów, ale boję się, że może nie chcą mnie jeszcze straszyć, a tak naprawdę synek powinien już stać, a przynajmniej nie podkurczać nóg. Starszy syn stał i tuptał przy meblach po skończonych 9 miesiącach, więc porównując (siłą rzeczy) boję się o rozwój młodszego dziecka :(
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam