Sadzanie, stawianie, chodzik - co z tego będzie?

10.09.12, 14:17
Moja kuzynka ma 7 miesięczne dziecko. Już chyba od 4 miesiąca sadzała je oparte o poduszki, noszą małego w pionie posadzonego na ręce, stawiają przy szczebelkach łóżka no i oczywiście do chodzika, ciesząc się, że tak szybko w nim się porusza. Coś tam napomknęłam, że chodziki nie są zbyt zdrowe, ale nie chcę się narażać, bo wiadomo jak ludzie reagują na uwagi odnośnie swoich dzieci...

Panie Pawle, czy takie dziecko ma szanse na prosty kręgosłup i zdrowy rozwój w ogóle? Dodam, że nie raczkuje (pewnie w ogóle nie będzie, bo kiedy ma się nauczyć?), trochę tam pełza po podłodze.
    • madzius5 Re: Sadzanie, stawianie, chodzik - co z tego będz 10.09.12, 16:12
      Biedne dziecko... szkoda tylko że trafiło na bezmyślnych rodziców! Jest szansa że nie wyjdzie pokręcony na wszystkie strony, ale nawet jeśli tak będzie to pewnie w wieku intensywnego wzrostu wyjdzie jakaś wada postawy. Nie sądzę że przeciążany od małego kręgosłup ma szansę być zdrowy, tym bardziej, że z postawy rodziców nie wynika aby zbytnio się tym przejmowali.
      • wiezien.nieba Re: Sadzanie, stawianie, chodzik - co z tego będz 10.09.12, 19:12
        No właśnie tez mam takie obawy... Chciałam jednak poznać opinię pana Pawła, bo może wcale takie manewry nie muszą się tak drastycznie skończyć.
    • aleksandra1357 Re: Sadzanie, stawianie, chodzik - co z tego będz 14.09.12, 15:17
      Otóż kiedyś większość dzieci tak była chowana (np. ciągana za rączki i sadzana w wózku od 3 miesiąca). Ja też należę do takich dzieci. Skutki zwykle nie są dostrzegalne: ot, lekkie skrzywienie kręgosłupa, gorsza motoryka czy zmysł równowagi, przygarbienie.
      Tak mi się zdaje. Wszystko pewnie zależy od dziecka i w niektórych przypadkach może być gorzej.
      • pawel.zawitkowski Re: Sadzanie, stawianie, chodzik - co z tego będz 16.09.12, 23:45
        Nie ma żadnym możliwości ocenić, czy u tego akurat dziecka mogą wystąpić jakiekolwiek zaburzenia w przyszłości.
        To są cechy jakościowe, a te można ocenić jedynie oglądając dziecko.
        DO tego warto znać profil rozwojowy dziecka. Jest wiele czynników, które wpływają na parametry rozwoju, o które Pani pyta.
        Strategia postępowania z dzieckiem, którą Pani opisała nie jest najszczęśliwszą, nie wiadomo jednak jak to konkretne dziecko na takie postępowanie zareaguje. W każdym razie nie są to "idealne" warunku (piszę tu o warunkach uwarunkowaniach rozwoju).
        Pozdrawiam
        Paweł Z.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja