Panie Pawle proszę o radę.

13.09.12, 09:13
Mój synek skończył tydzień temu 4 miesiące. Od ok 3,5 miesiąca umie przewracać się na boczki i brzuszek, bawi się zabawkami, łapie je , ogólnie rozwija sie bardzo dobrze. W 2 msc byliśmy u neurologa z powodu drzenia bródki, ktore ustało, kontrolnie byliśmy gdy mały miał 3,5 msc neurolog powiedzial, że dziecko rozwija sie prawidłowo i wszystkie odruchy neurologiczne sa jak najbardziej w porzadku. Jedyne uwagi to ,,delikatne odginanie sie do tyłu" zalecone noszenie tyłem do rodzica. Ostatnio od jakiegoś tygodnia mój synek (zaznacze ze uwielbia pozycje na brzuszku:)) Przekreca sie na bok i odgina głowę do tyłu (robi łuk) i albo przekreca sie na brzuch z tego łuku, albo tak leży i ogląda co jest za nim. Dzieje sie tak najczesciej gdy sie przebudza z powodu głodu, podczas snu. Jest to dosc kłopotliwe bo w nocy ja ide zrpbic butelke, a maz musi wstawac bo mały przekreca sie najczesciej na brzuszek (boimy sie zeby sie nie przydusił) i siedzi przy łóżeczku:) Czy jest sie czym niepokoić? Mam jeszcze jedną sprawe. Gdy małego wezmę pod paszki i oprę nogami o podłogę to uigina nóżki, trochę utrzymuje ciężar ciała i niekiedy daje jedną nóżkę do przodu, nie jest to chód automatyczny, on wyglądał inaczej, ale czy to normalne, że nie stoi sztywno tylko tak jakby przebiera nóżkami (np. dając kilka razy jedną z nich do przodu?). Proszę o odpowiedz, jestem przewrażliwiona, ale to moje pierwsze dziecko więc wszystkiego się boję:(
    • rulsanka Re: Panie Pawle proszę o radę. 13.09.12, 12:01
      "Przekreca sie na bok i odgina głowę do tyłu (robi łuk) i albo przekreca sie na brzuch z tego łuku, albo tak leży i ogląda co jest za nim. "

      Dziecko po prostu ćwiczy. Żebyś ty widziała wygibasy mojego dziecka, jak zaczynał obroty albo raczkowanie...
      Wkrótce twoje dziecko może zacząć robić mostki, opierając się na głowie i stopach - nie wystrasz się. A leżąc na brzuchu będzie unosić ręce i nogi i robić samolot.
      Jeżeli jest jakiś problem neurologiczny, to dziecko ma problem ze zmianą pozycji, zawsze jest odgięte, napięte, itp. A nie, że czasami zrobi łuk, mostek lub inną akrobację.
      Na uginanie nóg itp w pozycji pod paszki, nie masz w ogóle co patrzeć. Neurolog dziecko badał, ty się na tym nie znasz. Nie pionizuj, daj dziecku rozwijać się w swoim tempie.
      • kaka9005 Re: Panie Pawle proszę o radę. 13.09.12, 12:21
        dziękuję:) no niezłe akrobacje nam młody wyczynia:) gdzies czytałam, że takie uginanie i prostowanie nog to bardzo prawidłowy objaw, on tylko niekiedy oderwie jedną albo drugą nózke do gory:) wlasnie ostatnio tego neurolog nie spr bo maly zaczal wrzeszczec i go tak nie trzymała, a ja lubie wymyslac, taki mam niestety charakter:)a twój robił tez tak zaraz po przebudzeniu, tzn. chciał zmienic pozycje i wyginal sie?
        • rulsanka Re: Panie Pawle proszę o radę. 13.09.12, 12:26
          Po przebudzeniu to w ogóle dużo tych akrobacji było. Mnie położna "ostrzegała", że dzieci też się tak wyginają, jak intensywnie rosną. Takie jakby przeciąganie, właśnie po spaniu. U nas to było jak syn miał 3-4 miesiące.
          Jejku, pamiętam te stresy jak młody miał te parę miesięcy. Na szczęście szybko z tych wygibasów zrobiły się obroty i raczkowanie i mogłam się uspokoić.
          • kaka9005 Re: Panie Pawle proszę o radę. 16.09.12, 09:11
            A proszę mi powiedzieć czy to może być coś złego jeśli maluszek leży na brzuszku i trochę krzyżuje zgięte nóżki, tak jakby zakłada stópkę na stópkę. Wyprostowanych nóżek nie krzyżuje, tylko takie zgięte podnosi do góry i tak jakby krzyżował.
            • madzius5 Re: Panie Pawle proszę o radę. 16.09.12, 22:31
              Powiem szczerze że chyba faktycznie za dużo wymyślasz.Rozumiem,że to pierwsze dziecko ale daj mu żyć! Widzę że dopatrujesz się wszędzie czegoś złego - aż się dziwię że mąż cię jeszcze na ziemię nie sprowadził bo mężczyźni w tej materii są o niebo normalniejsi. Daj dzieciakowi spokój, niech się przegina wygina krzyżuje prostuje nawet niech sobie nogi na głowę założy. Tobie też proponuję takie położenie się na brzuchu, skrzyżowanie nóg i WYLUZOWANIE SIĘ!
              • kaka9005 Re: Panie Pawle proszę o radę. 16.09.12, 23:24
                Dzięki madzia:) Twój post mnie rozbroił:) No mąż ma serdecznie dość hehe;) Muszę walczyć z tym przewrażliwieniem;)
                • pawel.zawitkowski Re: Panie Pawle proszę o radę. 16.09.12, 23:35
                  Witam,
                  każdy boi się o dziecko. Szczególnie przez kilka tygodni, miesięcy po porodzie organizmy są tak rozregulowane, że trudno o racjonalny osąd spraw.
                  Ważne, by lęk ten nie paraliżował normalnego widzenia rzeczy. Pani niepokoje są jak najbardziej "widziane" i odczuwane przez dziecko. To też trzeba brać pod uwagę.
                  Doszukując się ciągle problemu, widząc w każdej lepiej lub gorzej trafionej próbie aktywności dziecka nieprawidłowości nie pozwalamy sobie na radość i możliwości wykorzystania każdej chwili tych najpiękniejszych miesięcy w życiu. Przy okazji możemy nie dostrzec nawet ferii możliwości jakie dziecko posiadło i tylko czeka, byśmy z nim razem z tych możliwości skorzystali.
                  Nie wiadomo kiedy znów powtórzy się taka okazja :)
                  Dlatego warto "zabić" w sobie lęki i zachłysnąć się tym wszystkim co ten mały ma do zaofiarowania.
                  Wszystko co Pani opisała to normalne zachowania dziecka w tym wieku...
                  Pozdrawiam
                  Paweł Z.
                  • kaka9005 Re: Panie Pawle proszę o radę. 21.09.12, 10:30
                    Dziwczyny, pomóżcie mi bo znów zaczynam wariować. Mój synek gdy się przebudza (jeszcze prawie we śnie) w nocy przyciąga nóżki do brzuszka i wykopuje nimi ściągając z siebie kołderkę (robi to kilkakrotnie). Czy to normalne? Bo naczytałam się o jakimś napadzie skłonów i jakiejś padaczce, zespole Westa i teraz wariuje:( Czy wasze dzieci też tak robiły? Jak już pisałam wcześniej czasem przy takim przebudzeniu wygina się kilka razy do tyłu, albo obraca na brzuch. Gdy tylko biorę go na ręce i podaję butelkę to wszystko ustaje i leży spokojnie. Chyba gdyby była to faktycznie jakaś padaczka to by nie ustępowało po wzięciu na ręce. Strzasznie się zestresowałam, ja normalnie chyba zwariujęzanim moje dziecko skończy rok:(
                    • kaka9005 Re: Panie Pawle proszę o radę. 21.09.12, 10:32
                      Dodam jeszcze że nie robi tego jakoś tak gwałtownie, tylko ten wykop jest taki jakby szybki.
                    • pawel.zawitkowski Re: Panie Pawle proszę o radę. 21.09.12, 10:54
                      Witam,
                      Jest wiele i będzie jeszcze więcej przedziwnych zachowań, reakcji, stresu, wykrzywiania i krzyżowania nóg, upadania, itp.
                      Gdybyśmy te wszystkie dziwne, będące obrazem procesów adaptacyjnych, zachowania dziecka traktowali jako obraz nieprawidłowości rodzice po roku byliby siwi i zmurszali z troski.
                      Podobnie jak pisałem wcześniej to też jest spotykane zachowanie dziecka w przejściu ze snu do jawy lub odwrotnie, a napady padaczkowe nie przemijają dzięki podaniu butelki z mlekiem.

                      Zupełnie szczerze, poleciłbym więcej dystansu do treści, które można znaleźć na temat dzieci w internecie lub usłyszeć od znajomych...
                      Może też Pani domniemywać, że jeśli młody szczególnie emocjonalnie będzie się zachowywał, czy podobnie traktował pewne zdarzenia, bodźce, itp., to może po kimś to mieć, co - podkreślam - nie jest żadną wadą (i nie jest to przytyk), tylko indywidualną cechą każdego z nas, zależną od temperamentu i innych cech osobniczych...

                      Są na świecie i misie koale i tygrysy, wrauu... :)
                      Pozdrawiam
                      Paweł Z.
                      • kaka9005 Re: Panie Pawle proszę o radę. 21.09.12, 11:11
                        Panie Pawle,
                        dziękuję serdecznie za odpowiedz, niestety taka już moja natura. Zacznie delikatnie kręcić nadgarstkiem w czasie snu- padaczka, podnosi nóżki albo opadnie mu główka gdy trzymam go na kolankach- zespół Westa, krzyżyuje nóżki- MPD. Masakra, mój mąż już ma mnie serdecznie dość a ja nie potrafię nad tym zapanować i cieszyć się ślicznym i uśmiechniętym od uch do ucha synkiem. Smutno mi cały czas przez to:(
                        • kaka9005 Re: Panie Pawle proszę o radę. 21.09.12, 11:15
                          A co jest najlepsze ostanio jeszcze się naczytałam o jakimś odwodzeniu bioderek i też mu próbowałam to zrobić i niekiedy blokował i znów strach. Mały śpi prawie zawsze z nóżkami na maksa na żabę, więc gdyby miał z tym problem to by chyba tak nie robił:) Juz sama próbuje sobie na ,,chłopski" rozum wszystko tłumaczyć, ale jak mnie dopadnie myśl to nie chce odpuscic:(
                          • pawel.zawitkowski Re: Panie Pawle proszę o radę. 21.09.12, 11:29
                            Jak już taka myśl Panią dopadnie, to proszę ją przestraszyć :)
                            Jeśli to Panią uspokoi, taka reakcja jest u co drugiej mamy i u co trzeciego taty. Norma :)
                            PZ
                            • kaka9005 Re: Panie Pawle proszę o radę. 21.09.12, 11:34
                              Hehe, ciekawy sposób. Na szczęście mój mąż jest w tej kwestii ,,normalny":) I naprawdę szczerze ma mnie już dość:)
                              • kaka9005 Re: Panie Pawle proszę o radę. 15.10.12, 08:58
                                Panie Pawle,
                                znówproszę Pana o radę. Mój synek ma 5 miesięcy. Do jego osiągnięć dopisuję jeszcze: - przekładanie przedmiotów z rączki do rączki, oglądnie ich, zabawa stópkami, wkładanie ich do buzi, robienie ,,samolotów" od jakichś 2 tygodni, próbuje trzymać sobie butelkę podczas karmienia, sam podciąga głowę do siadu. Jednak znów jest rzecz która mnie niepokoi. Mały przestał krzyżować nóżki leżąc na brzuszku czy plecach. Ale zdaża mu się skrzyżować wyprostowane napięte nóżki gdy jest trzymany pod paszki (nie obciąga przy tym paluszków) Wygląda to tak, że pociera stópkami (tak jakby się nimi bawił) i raz jedną stópkę zakłada na drugą, raz odwrotnie. Znów się naczytałam i jestem przerażona. Do tego od jakiegoś tygonia bardzo nóżki prostuje i gdy tylko wyczuje podłoże to bardzo sztywno chce stać? Bardzo proszę o pare słów jeśli chodzi o ,,interpretację" zachowań synka.
                                • kaka9005 Re: Panie Pawle proszę o radę. 15.10.12, 09:01
                                  To trochę tak wygląda tak jakby tak strasznie szukał podłoża.
                                  • kaetchen Re: Panie Pawle proszę o radę. 27.10.12, 18:04
                                    To są prawidłowe ĆWICZENIA JAKIE WYKONUJE KAŻDE ROZWIJAJĄCE SIĘ DZIECKO.
                                    Wejdź sobie na youtube i poszukaj jak wyglądają, co robią dzieci w podobnym wieku Twojego.

                                    Gdyby Twoje dziecko miało jakąkolwiek z tych chorób, o których piszesz, to posiadałoby jeszcze tysiąc innych objawów świadczących o danej chorobie. To zupełnie jakbyś obecnie chciała na podstawie kataru wywnioskować, że dziecko ma zapalenie płuc wywołanej przez pneumokoki...

                                    Dziewczyno - wyluzuj, bo inni przestaną odpowiadać na Twoje szukanie dziury w całym. A jeśli masz wątpliwości - to idź do lekarza.

                                    Pytanie zasadnicze, na jakie musisz odpowiedzieć sobie sama - jakie słowa, czyje, bądź co musiało by się stać, żebyś się wreszcie upewniła, że Twoje dziecko rozwija się prawidłowo???
    • tulia3 Re: Panie Pawle proszę o radę. 07.11.12, 22:48
      Czytając Twoje posty miałam wrażenie, że widzisz w swoim dziecku masę zagrożeń i patologii i że to zupełnie przesłania Ci prawdziwy obraz synka.
      Czy zawsze tak patrzysz na rzeczywistość, czy to się teraz "tak zrobiło"? Zastanawiam się, jak to wygląda w rzeczywistości. Na forum troszkę sama z siebie żartujesz, wklejasz uśmiechniętego emotikona, ale z tego przebija tak wielki lęk, że jakoś to mnie zaniepokoiło.
      Spróbuj spojrzeć na siebie oczami męża (ale tak poważnie, bez żartów, że "ma Cię dość") i oczami dziecka, które widzi matkę patrzącą na nie z przerażeniem, w stałym napięciu.
      Wydaje mi się, że to może być dla waszej rodziny poważnym problemem.
      Słusznie radzą wszyscy w tym wątku, żebyś wyluzowała. Ale mi się wydaje, że Ty nie bardzo umiesz wyluzować i wpisując kolejne posty próbujesz sobie sama z tym jakoś poradzić, jakoś wyrazić swój lęk, a może zwrócić czyjąś uwagę na Twój problem? Myślę, że byłoby dobrze, gdybyś mogła porozmawiać z psychologiem. Taki stały lęk o dziecko jest jednym z objawów depresji poporodowej. To paskudna choroba, która odbiera człowiekowi radość z tego pięknego, niepowtarzalnego czasu w życiu, jakim jest bycie mamą niemowlęcia.
      Serdecznie pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja