iza_zz4
18.09.12, 22:47
Witam, Panie Pawle moją sytuację opisałam już w wątku z sierpnia tu jest link forum.gazeta.pl/forum/w,1017,138074980,138074980,metoda_Vojty_jestem_przerazona_POMOCY.html
Ale nadal mam problem.....Mój synek 13 września skończył 4 miesiące, jednakże urodził się trzy tygodnie przed terminem. Jak opisałam we wcześniejszym wątku dostał zalecenia do ucisków wg Vojty ze względu na lekką asymetrie, oraz niechętne podnoszenie główki., których nie robiłam, ponieważ synuś strasznie płakał przy uciskaniu. Trzy razy dziennie wykonywałam jednak masaż Szantala. Odwiedziłam również neurloga dziecięcego, który stwierdził że wszystko jest w porządku, a jeżeli synek nadal nie będzie chętnie podnosił główki wtedy ewentualnie można rozważyć rehabilitacje. Na dzień dzisiejszy syn podnosi główkę, fakt że nie lubi leżeć na brzuszku, ale czasami podnosi wysoko i nawet przy tym gaworzy ;-)Ponadto od dwóch tygodni zaczął bawić się swoimi raczkami, próbuje także chwytać zabawki (wprawdzie z moją pomocą), uwielbia bawić się pieluszką, ciągnie za swoją bluzeczką.......generalnie widzę, że się rozwija, i pokazuje nowe umiejętności.........Jednakże wczoraj poszłam do kontroli (do poradni rehabilitacyjnej) i załapałam naprawdę ogromnego doła. Pani doktor stwierdziła, że synek (przez miesiąc czasu) zrobił bardzo małe postępy (dodam że nie przyznałam się że nie uciskam synka wg Vojty)....jak zaznaczyła nie potrafi pociągnąć główki trzymany za rączki do siadu, leżąc na brzuchu główkę podnosi wysoko, ale kiedy ma rączki ułożone przy klatce piersiowej (sam nie potrafi sam sobie ułożyć w takiej pozycji), ponadto trzymany przez lekarza pod paszkami i "postawiony" na twardym podłożu nadal robi kroczki - a już nie powinien.....jedynie pocieszający był fakt, że nie ma już asymetrii (po której zresztą ma spłaszconą główkę). Pani dr zaleciła nadal uciski Vojty, tylko że dwa rodzaje po 1 minucie z obu stron i ponadto jedno z ćwiczeń NDT Bobath. Panie doktorze próbowałam uciskać synka metodą Vojty, ale nie potrafię patrzeć jak on się męczy, co robić????nie dam rady go uciskać!!!!Proszę mi napisać czy naprawdę tak źle z moim synkiem i czy naprawdę wymaga takiej rehabilitacji????bo już sama nie wiem co robić???Może są jakieś inne sposoby, ćwiczenia, cokolwiek???