ajszus
20.09.12, 14:22
Panie Pawle. Od 3 dni zaglądam kilka razy dziennie na to forum z nadzieją, że Pan odpisał na moim wątku. Choćby jednym zdaniem, czy wszystko dobrze czy powinnam udać się z córką do lekarza. Bardzo proszę o odpowiedź.
Moja córeczka ma 3 tygodnie. Zauważyłam, że podczas karmienia - pod koniec, mocno napina mięśnie. Odgina się do tyłu tworząc łuk. W tej samej sekundzie płacze, że znowu chce pierś. Sytuacja się powtarza, wypluwa ją, wygina się do tyłu i znowu płacze. Trwa to około 4-7 razy i córka się uspokaja. Podczas trzymania małej w pionie stara się ona samodzielnie trzymać główkę. Często też odchyla ją mocno do tyłu, by po około 4-6 sekundach opaść noskiem na klatkę piersiową męża czy też moją. Głowkę potrafi trzymać nawet półtora minuty Podobnie jest w pozycji na brzuszku. Unosi główkę na jakis czas i ryje noskiem w kocyk. Nóżki podnosi samodzielnie, nie ma ciagle zaciśniętych piąstek, jednak w ciągu dnia dość często je zaciska. Zwykle da się je rozluźnić. Nożki bywają skrzyżowane, ale nie cały czas. Gdy leży na pleckach nie wygina się w łuk, jednak mam wrażenie, że minimalnie ucieka mi na jedną stronę. Podczas karmienia czasem drży jej języczek. Położona na brzuszku lezy na nim pare minut i wierzga naprzemiennie nózkami, jakby chciała pełzać. Główka czasem jest wysoko uniesiona. Na pleckach zawsze trzyma główkę na boku. Częściej na lewym, ale prawy też się zdarza. Poród odbywał się cc. Czy powinnam się niepokoić? Udać się do neurologa?