Czy nie za wcześnie na...?

04.10.12, 22:15
Witam :)
Mamy 3-miesięczną córę, która rwie się do siadania i pewnie do stania też. Sama z siebie zaczęła poznosić główkę leżąc na plecach, na boku jakiś czas temu. Po posadzeniu za rączki okazało się, że ma z tego niesamowitą frajdę, bo więcej widać rzecz jasna. Teraz zaczęła jeszcze leżąc na plecach podnosić sam tyłek go góry i wspierać się na główce i stopach - sporadycznie i na króciutko, ale jednak fika w ten sposób.
Jednocześnie przestała się przewracać z brzucha na plecy, to nowe "osiągnięcie" trwało ze 2 tygodnie i się "promocja" skończyła ;)
Naprawdę baaardzo nie chcę, żeby córa miała krzywy kręgosłup i absolutnie nie sadzamy jej z podparciem na jakiś poduchach, nic z tych rzeczy! Ale czy możemy ją tak zachęcać do siadania, czy samo to już jest błędem i grozi pokrzywieniem? Czy twardo ją zostawiać na brzuszku, żeby znowu się przekręcała? Pewnie prędzej czy później to wróci, ale co by było zdrowsze?
Pozdrawiam :)
    • ambivalent Re: Czy nie za wcześnie na...? 05.10.12, 09:50
      To co robi Twoja corka nie ma nic wspolnego z siadaniem, nie mowiac o staniu. To co robi twoja corka to normalne etapy rozwoju.
      Nie "zachecaj" do siadania. Nie sadzaj. Pozwol twojej corce samodzielnie pokonywac kolejne etapy. Jezeli nadal sie bedzie tak ladnie rozwijac nie bedziesz dlugo czekac.
Pełna wersja