pucziable
22.11.12, 15:27
Witam,
Jestem mamą niespełna 11 miesięcznej dziewczynki urodzonej w 40 tc waga 3,680 kg wzrost 57 cm, 10 pkt Apgar.
Zacznę jednak od siebie. Jestem osobą dość wysoką bo 176 cm wzrostu, od dawna borykającą się z różnymi dolegliwościami kręgosłupa - skolioza, lordoza, skrzywienie (a raczej zrotowanie) miednicy przez co jedna noga jest ok. 1 cm krótsza. Ponadto odkąd pamiętam towarzyszy mi wieczne strzykanie, strzelanie, chrobotanie w stawach. Kolejni ortopedzi stwierdzali - nad mobilność stawów, luźne torebki stawowe, itp. Oprócz tego że dolegliwość była słyszalna to nie towarzyszył temu żaden ból, no może czasem w biodrach. W dniu porodu, który odbył się bardzo szybko (a dziecko stosunkowo duże) nie byłam w stanie po wszystkim wstać o własnych siłach z łóżka porodowego. Mało tego , nie byłam w stanie prawie wcale poruszać nogami. W szpitalu nie było ortopedii i na odczepnego "zdiagnozowano", iż jest to wynik wcześniejszych problemów z kręgosłupem, co lepsze poszłam na to. Po trzech miesiącach jak już udało mi się wstać na nogi i pójść do ortopedy, okazało się że to rozejście spojenia łonowego, a kolejny stwierdził iż rozerwanie :-/. Na dzień dzisiejszy mam zrośnięte byle jak i niewiadomo czym spojenie z rozejściem na 2,2 cm.
Zmierzając do sena sprawy, u mojego dziecka mniej więcej ok. 6 miesiąca życia zaczęły strzykać stawy, mniej więcej od momentu kiedy zaczęła się więcej poruszać. Kolanka, bioderka, bark, wydaje mi sie że kręgosłup. Boję się bardzo, że odziedziczyła to po mnie a mało tego przez to że objawy są tak wcześnie nabawi się jakichś zwyrodnień. Jest dużym dzieckiem jak na swój wiek ponieważ waży ok.10 kg i mierzy 78 cm. Dopiero od kilku dni zaczęła raczkować i samodzielnie siadać. Byliśmy na badaniu bioderek potem ok. 7 miesiąca na kontroli i wszystko jest ok.
Panie Pawle proszę o informację czy powinnam się udać do jakiegoś specjalisty? Czy powinnam się szczególnie niepokoić? Czy to może skutkować czymś negatywnym w przyszłości? Jeśli tak to jak temu zapobiec?