julijanka9
27.11.12, 17:17
Dzień dobry,
Panie Pawle bardzo proszę o radę. W 6. tygodniu skierowano naszą córę na badanie USG główki z powodu prężenia kończyn dolnych, zbyt mocnego odginania główki czy to w pozycji leżącej na plecach, na brzuszku, a nawet na ramieniu podczas "odbijania". Poza tym często "skrzypi", nawet w czasie snu potrafi pojękiwać :).
Dowiedzieliśmy się, że Mała jest po wylewie II stopnia. Neurolog nie stwierdził wzmożonego napięcia mięśniowego ale postraszył spastycznością, a jeśli chodzi o rehabilitację kazał samemu zdecydować, on umywa ręce. Z kolei p. pediatra - rehabilitantka zaleciła natychmiastowe włączenie terapii metodą Vojty (w naszym mieście nie ma rehabilitantów NDT Bobath) ponieważ pręży nóżki we wszystkich reakcjach Vojty, oprócz tego dobrze zaprezentowała tylko 2 reakcje podczas badania tą metodą.
Oboje z mężem jesteśmy załamani tym, że każdy mówi co innego a my nie wiemy jak pomóc naszej córce. Zastanawiam się czy w przypadku wylewu rozsądniej byłoby czekać, obserwować i skupić się na prawidłowej pielęgnacji ( tylko jak długo?) czy jednak od razu rehabilitować? Wiem, że nie jest Pan lekarzem, ale może mi Pan wytłumaczy, czy pojawiające się nieprawidłowości są obrazem adaptacji niemowlęcia w każdym przypadku, czy jednak z dziećmi po wylewie postępuje się inaczej?
Będę ogromnie wdzięczna za odpowiedź.