kasiamalpa
30.11.12, 12:02
witam,
z racji tego,że maluch ma napięte mięśnie plecków i ciągnie głowę leżąc na brzuszku z pleców a nie z szyi,dostałam skierowanie na rehabilitację....
Wczoraj maluch (13 tyg),odbył 1 raz ćwiczenia met.Vojty. po 1 min. z panią rehabilitantkę w ośrodku.Rozpacz -krzyki -histeria.....nie mogłam go ubrać potem ani uspokoić
przez 40 min :(
byłam zszokowana jego reakcją na zwykły w sumie lekki dotyk,ucisk.ALE
Dla dobra dziecka postanowiłam ćwiczyć zgodnie z zaleceniami w domku,w tym samym dniu wieczorem,mały znów dostał szalu i znów 40 min płaczu po ćwiczeniu trwającym 2 min w sumie(1min /1strona).
Ale dziś podczas ćwiczeń ,jak go zagadałam.... nie zareagował jak wczoraj,nie prężył się,ani nic ,leżał spokojnie i tylko siknął na mnie :)
Czy dziecko mogło tak zareagować spokojnie,czy źle coś zrobiłam dziś,że nie prężył się itp?
a tak w ogóle to jaka jest "prawidłowa" reakcja dziecka z WNM na to ćwiczenie,czy to zależy od rodzaju mocy napięcia ta reakcja dziecka?