vojta.1dzień histeria-2gi dzień uśmiech...???

30.11.12, 12:02
witam,
z racji tego,że maluch ma napięte mięśnie plecków i ciągnie głowę leżąc na brzuszku z pleców a nie z szyi,dostałam skierowanie na rehabilitację....
Wczoraj maluch (13 tyg),odbył 1 raz ćwiczenia met.Vojty. po 1 min. z panią rehabilitantkę w ośrodku.Rozpacz -krzyki -histeria.....nie mogłam go ubrać potem ani uspokoić
przez 40 min :(
byłam zszokowana jego reakcją na zwykły w sumie lekki dotyk,ucisk.ALE
Dla dobra dziecka postanowiłam ćwiczyć zgodnie z zaleceniami w domku,w tym samym dniu wieczorem,mały znów dostał szalu i znów 40 min płaczu po ćwiczeniu trwającym 2 min w sumie(1min /1strona).
Ale dziś podczas ćwiczeń ,jak go zagadałam.... nie zareagował jak wczoraj,nie prężył się,ani nic ,leżał spokojnie i tylko siknął na mnie :)
Czy dziecko mogło tak zareagować spokojnie,czy źle coś zrobiłam dziś,że nie prężył się itp?
a tak w ogóle to jaka jest "prawidłowa" reakcja dziecka z WNM na to ćwiczenie,czy to zależy od rodzaju mocy napięcia ta reakcja dziecka?
    • pawel.zawitkowski Re: vojta.1dzień histeria-2gi dzień uśmiech...??? 01.12.12, 00:42
      Witam,
      1. Nie mam pojęcia co oznacza dokładnie w tym przypadku "ciągnął w leżeniu na brzuchu głowę do góry z pleców, a nie z szyi" - potrafię sobie to wyobrazić, ale malec ma 13 tygodni i praca mięśni grzbietu przy unoszeniu głowy jest oczywistością. Dla mnie nie jest to żadne uzasadnienie do skierowania na rehabilitację. Ale widać były inne powody.
      2. Tylko zagrożenie życia i poważne zagrożenie zdrowia dziecka może uzasadnić działania, które powodują w nim traumatyczne przeżycia, a i to należałoby poważnie przemyśleć. Dlatego pozwoli Pani, że nie będę się zastanawiał, co mogło być powodem, że malec będąc "ćwiczony" przez Panią nie rozpaczał, krzyczał, ani nie histeryzował przez 40 minut. Należy się tylko z tego powodu cieszyć.
      3. Jeśli rehabilitacja dziecku jest potrzebna, są takie szkoły terapii przy których nie trzeba się nad tym zastanawiać, ponieważ dziecko po prostu nie ryczy.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • kasiamalpa Re: vojta.1dzień histeria-2gi dzień uśmiech...??? 01.12.12, 16:40
        "ciągnął w leżeniu na brzuchu głowę do góry z pleców, a nie z szyi"
        wg pani doktor z NFZ ;) która go położyła na brzuszek stwierdziła ze to zły objaw(czyt.trzeba stosować ćw.vojty),ze głowę utrzymują w większości mięśnie grzbietu i to jest wg niej WNM u maluszka...Dodam ze maluch waży 6,84kg, i jest duży jak na swój wiek(urodzony 3,97kg/60cm) więc ciężka sporą głowę tez ma:)
        ....A z moich obserwacji jak kładłam małego na brzuszku kilka tygodni temu,nie trzymał główki tylko buzią "jeździł" po materacu, później zaczął unosić ją bardzo nieporadnie,po parę sekund,teraz trzyma praktycznie ile chce.
        Zastanawiam się czy to WNM to jest u dziecka od urodzenia?czy pojawia się dopiero po jakimś czasie u dziecka?Skoro nie trzymał głowy ,a teraz trzyma to WNM "zasługa" czy wyuczył się mój chłopaczek?
    • turnesolka Re: vojta.1dzień histeria-2gi dzień uśmiech...??? 01.12.12, 09:29
      Ta metoda Vojta to jest jakiś koszmar, sąsiadka to ćwiczyła z córeczką jak była mała, jak mi opowiadała o tych wszystkich płaczach i dociskaniu niemowlaka łokciami do stołu etc to mnie osobiście ciarki po plecach przechodziły. Do tego teraz (dziewczynka ma 1,5 roku) ktoś ją znów ocenił i ma masę problemów, rehabilitacja jej nic nie dała a może nawet zaszkodziła.
      Poszukaj rehabilitanta od NDT Bobath, jak chcesz dziecku pomóc a sama traumy nie dostać.
      • kasiamalpa Re: vojta.1dzień histeria-2gi dzień uśmiech...??? 01.12.12, 16:42
        Zapisałam się na poniedziałek z maluszkiem do rehabilitantki(zobaczę co ona powie na te jego WNM) na ćwiczenie metodą NDT właśnie,bo nie chcę dziecka stymulować jakimiś niepotrzebnymi bodźcami typu ćw.vojta.
        Wolę (dla dziecka,nie dla mnie)coś w stylu ćwiczeń przez zabawy jak daje możliwość przy NDT, szczególnie,że maluch uwielbia być turlany, przekręcany,machany raczkami/nóżkami itp,
        a rzeczywiście metoda Vojty jest wizualnie traumatyczna,jak nie dla dziecka,to dla rodzica.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja