przewracanie się na brzuchu i płacz

06.12.12, 14:22
Witam, mam dziwny problem z moją 7 miesięczną córką. Córka od jakiegoś czasu bez problemu sama przewraca się na brzuch i odwrotnie. Robi to leżąc na macie ostatnio bardzo często, ale za każdym prawie razem jak się przewróci na brzuch na początku jęczy i krzyczy zdenerwowana a po chwili zaczyna płakać. Niby bawi się zabawkami leżąc na brzuszku, rozgląda się, ale bardzo rzadko bez płaczu. Może miał ktoś taki problem i jakoś sobie z nim poradził? dodam, że jak zaczyna płakać, podchodzę do niej, przewracam na plecki (mimo, że sama jest w stanie to zrobić - jakbym nie podeszła to sama po chwili się przekręca, ale nie wytrzymuję płaczu), a ona bach i z powrotem na brzuch i ryk. Wydaje mi się, że to nie jest kwestia tego, że coś ją boli, ale jakiegoś poddenerwowania, bezsilności...tak się domyślam. Daję jej nowe zabawki, które mogłyby ja zainteresować ale to nic niepomaga
    • verycherry Re: przewracanie się na brzuchu i płacz 07.12.12, 19:02
      To pewnie dlatego, że chciałaby iść dalej, pełzać a nie potrafi, wścieka się, że tak dużo już zrobiła (przewróciła się na brzuch) a tu dalej klops :( mój syn na tym etapie wściekał się non stop, strasznie to było dla mnie jako widza i słuchacza tych narzekań męczące :) owszem, zabawki pod nosem były, ale on chciał iść do kaloryfera albo półek z książkami... jak tylko zaczął pełzać do przodu po całym pokoju, a tydzień później raczkować (miał właśnie 8 miesięcy), płacze ustały jak ręką odjął.
      Chęci wyprzedzają możliwości i tyle :) jeśli poza tym nic Cię nie niepokoi, to musisz przeczekać. A pełza okrężnie? Jeśli tak, połóż wokół zabawki tak, żeby dosięgnęła, co się przesunie parę centymetrów to napotka coś ciekawego i się zajmie. Chociaż pamiętam na mojego syna nic nie działało, chciał IŚĆ i się darł :)
      • doro.ta83 Re: przewracanie się na brzuchu i płacz 12.12.12, 15:28
        Dzięki za rady. Też mi się wydaje, że ona chciałaby więcej niż jest w stanie, a do tego jest leniem, więc zamiast próbować się poruszyć leży i płacze. Ostatnie dwa dni jest trochę lepiej - zdarza jej się leżeć na brzuchu i nie płakać:) muszę uzbroić się w cierpliwość i przeczekać chyba.
Pełna wersja