amalota
09.11.07, 09:43
Dzien dobry,
Moje dziecko ma 3 miesiące i 2 tygodnie. Waży ok. 6,5 - 7 kg przy długości ok.
70cm. Nie podnosi główki ciągnięte za rączki, nie odwraca się na boczki.
Położone na boku, od razu przewraca się na plecy. Przy leżeniu na brzuchu ręce
mu się rozjeżdżają. Ładnie rozkłada piąstki i składa dłonie. Próbuje chwytać
przedmioty i zaczyna mu sie to udawać.
Jeden z pediatrów dwa tygodnie temu zwrócił uwagę na to niepodnoszenie główki
i kazał ćwiczyć na piłce plażowej nadmuchanej w 2/3 tj. wypychać dziecko do
góry, by głowa sama szła do przodu. Jesli do początku przyszłego tygodnia się
nie poprawi, to da skierowanie do poradni rehabilitacyjnej.
W tym samym czasie inny pediatra stwierdził, że jest to w normie, z dzieckiem
wszystko w porządku, a drugi na wszelki wypadek dał skierowanie do poradni
rehabilitacyjnej.
Bylismy w tej poradni w poniedziałek i... nic się nie dowiedziałam. Dostałam
skierowanie na ćwiczenia, a jak sie jej spytalam, co dziecku dolega, to
otrzymałam odpowiedź - no chyba pani widzi: nie podnosi glowy, piesci
zacisniete, zle podpiera sie na brzuchu (a więc wszstko źle). Oczywiscie, ze
ja to widze (z tymi piesciami to nie tak do konca), ale nie po to przeciez
szlam do lekarza, zeby mi to powtórzył. Nie otrzymałam również żadnych
informacji nt. ćwiczeń.
Ze względu na brak jakiejkolwiek konkretnej informacji, we wtorek byłam
prywatnie u pani doktor (dr Maria Woźniak, Kraków), która zbadala dziecko i...
stwierdzila, ze wszystko w porzadku. Glowe ma prawo jeszcze nie podnosic, w
tym wieku to powinno leżeć, a na obroty ma czas do 5-8 miesiąca. Dziecko jak
sie go posadzi, to ladnie ja trzyma głowę, tak samo, jak sie go kladzie do
tylu, to glowa mu nie leci, a to ze jest jeszcze "rozchybotany", to jego
prawo. Powinno się mu dać czas na wzmocnienie, ale nie wykonywać żadnych
ćwiczeń. Jedynie mam go nosić w pionie, twarza do świata i podtrzymywać mu
nóżki (ma to być odwrócenie pozycji, w której dziecko leży), żeby miał zgiete
i tak się usztywniał. Aha, i nie przymuszac go do kładzenia na brzuszku (wg
mnie on lubi tak leżeć), nie ćwiczyć na piłce, bo to będzie go rzoluźniać.
Ewentualna kontrola za 3-4 tygodnie i sprawdzenie, czy przechodzi do
nastepnego etapu rozwoju.
W środę byłam z dzieckiem na ćwiczeniach zaleconych przez pierwszego lekarza
rehabilitanta. Rehabilitantka stwierdziła, że dziecko ładnie układa główkę
wzdłuż osi ciała, główka mu nie leci itp. Wymuszala na nim niektóre zachowania
i on to robił (to chyba metoda Vojty). Zalecenia: kłaść dziecko na boku i tak
mu podawać zabawki, kłaśc je też na brzuchu.
No i teraz nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Jeden lekarz zrobil z mojego
dziecka prawie kaleke, ktory nie ma szans na normalny rozwoj, a drugi
twierdzi, ze wszystko jest w porzadku? Zalecenie również są zgoła inne.
W związku z tym mam kilka pytań:
1. Czy dziecko w wieku 3,5 miesiąca ma prawo nie podnosić główki ciągnięte za
rączki? Do kiedy jest to normą?
2. J.w. tylko chodzi o obroty na boczki?
3. Czy ćwiczenia profilaktyczne (jakbyśmy mimo wszystko chodzili na nie) mogą
zaszkodzić dziecku czy lepiej stosować zasadę: ćwiczenia nie zaszkodzą, a mogą
pomóc?
4.Czy rzeczywiście powinnam wymuszać na dziecku różne zachowania tzn. kłaść go
na boczkach podpierając z tyłu albo kłaść na brzuszku i "ściągać" mu razem rączki?
5. A może powinnam się wybrać do jeszcze jednego lekarza rehabilitanta, by
obejrzał dziecko?
6. Czy dziecko z zachowaniem opisanym wyżej może chodzić na basen na zajęcia
dla niemowląt?