Dodaj do ulubionych

Opinia w sprawie o t u l a c z a

10.01.08, 15:29
Bardzo jestem ciekawa Panskiego zdania na temat otulacza -
kolejnego "hitu" o jakim sie mowi wsrod przyszlych mam:

www.kidoland.com/SwaddleMe_2,15.html
motherhood.pl/produkt/otulaczek.html
Mnie szczerze mowiac zmrozilo jak zobaczylam ten "wynalazek".

Obserwuj wątek
    • silje78 Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 10.01.08, 18:12
      a dlaczego cie zmroziło? używałś tego? moja córka niemal od początku
      była na noc zawijana w kocyk. i dzieki temy przesypiała noce od
      pierwszych tygodni. nikt nie mówi, że dziecko ma być ściśniete,
      chodzi tylko o to by rączki nie mogły przeszkadzać dziecku w
      uspokojeniu się lub spaniu. uważam, że to bardzo dobry wynalazek.
    • ebielo Otulacz fajna sprawa 10.01.08, 19:56
      Choc i zwykla pieluszka tetrowa, kocyk recznik tez zalatwia sprawe.
      Dziecko sie wycisza, bo nie "targaja" nim refleksy ( wymachiwanie
      raczkami i nozkami). Nie za bardzo wiem, co ma w tym wynalazku
      przerazac? W brzuchu mamy dziecku tez bylo ciasno i bylo
      najszczesliwsze na swiecie.
    • pawel.zawitkowski Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 10.01.08, 20:05
      Witam :)
      Wypróbowałem "otulacz" owszem i ma następujące wnioski :)
      Wolę koc, chustę babci, pieluszkę tetrową, szal szeroki mamy,
      cokolwiek, co ma cztery boki, cztery rogi, jest mniej lub bardziej
      ciepłe i można w to zawinąc dziecko na kilka różnych sposobów.
      Wygodniej i prościej niż w Otulacz... Zawsze się zawijało dzieci i
      zawijać się będzie, to oczywiste i normalne. Warto jednak przy
      okazji sobie i dziecku nie utrudniać zadania. "Otulacz" jest DLA
      MNIE niewygodny :) Przerost formy nad trescią. Mówię to jako
      praktyk, użytkownik i organiczny upraszczacz rzeczy :) Sam bym kupił
      jakąś wypasioną, fajną chustę lub koc równie kultowy...
      Pozdrawiam.
      Paweł Z.
      • sylwia17a Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 11.01.08, 12:58
        Panie Pawle,
        zadziwil mnie Pan i szczerze mowiac rozczarowal. rozumiem, ze wiazal sie Pan z
        promocja (skad innad bardzo fajnych) chust bebelulu, ale to co Pan pisze o
        otulaczku to przesada. Przeciez otulaczek jest stworzony do latwego zawijania
        niemowlat. O ilez latwiej zawinac szkraba w miekka flanelke z rzepami, niz w
        kocyk, chuste, czy tradycyjny rozek wiem sama, bo od kilku tygoni jestem
        szczesliwa mama i uzytkowniczka otulaczka.
        Otulaczek jest super wygodny, latwo go zapiac, latwo wymienic pieluche (dolna
        czesc odpina sie bez odpinania gornej), a poza tym Michal spi w nim o wiele
        spokojniej niz w tradycyjnym rozku podsunietym mi na poczatku przez tesciowa
        (bylo mu chyba za goraco). Jestem tym produktem naprawde zachwycona. Jest
        wygodniejszy i dla Michala i dla mnie.
        Zupelnie nie rozumiem jak Pan mogl, przy calym Panskim autorytecie cos takiego
        napisac. Mam wrazenie, ze otulaczka nie mial Pan nawet w reku. A moze ktos
        podszywa sie pod Panskie nazwisko?
        • betty-226 Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 11.01.08, 14:01
          Sylwia :) wytłumacz mi proszę, bo nie rozumiem, dlaczego odbierasz
          człowiekowi prawo do własnego zdania, opinii? Jak się nie jest
          ekspertem, to można nie lubić otulaczy, a jak się jest ekspertem to
          powinno się je lubić? Dlaczego?
          W wypowiedzi Pana Pawła padają słowa typu "wolę", "dla mnie"... Nie
          pisze "nie używajcie!", "zabraniam". Skąd Twoje oburzenie?? :o
          Używasz, lubisz, podoba się, na zdrowie.
          • sylwia17a Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 11.01.08, 15:49
            Betty,

            Pana Zawitkowskiego bardzo, bardzo cenie. wlasnie stad moj osobisty (moze zbyt
            osobisty) stosunek do jego wypowiedzi. to jak utracony autorytet.

            Ja mam otulaczek i po prostu wiem, ze to co pisze Pan Pawel ma sie nijak do
            rzeczywistosci. to nie przekresla innych jego sadow, ale autorytet nadszarpuje.

            skoro juz mnie ciagniecie do tablicy :) (Ty i zona_mi, pozdrawiam), to sie tlumacze:

            np. Pan Pawel pisze: "Wole koc, chuste ... cokolwiek co ma cztery rogi i mozna w
            to zawinac dziecko ... wygodniej i prosciej". po prostu nie rozumiem jak moze
            ktos szczerze napisac, ze prosciej jest zawiazywac rogi kocyka, niz spiac rzepy
            ergonomicznej, zaprojektowanej w tym celu flanelki.

            pPZ pisze: "Zawsze się zawijało dzieci i
            zawijać się będzie, to oczywiste i normalne. Warto jednak przy
            okazji sobie i dziecku nie utrudniać zadania." Jestem za!, tylko, ze otulaczek
            ULATWIA zadanie.

            pPZ pisze: ""Otulacz" jest DLA MNIE niewygodny" (to akurat rozumiem :)

            pPZ pisze: "Przerost formy nad trescią. Mówię to jako
            praktyk, użytkownik i organiczny upraszczacz rzeczy :) " mysle, ze podobne
            zdanie mogl wypowiedziec John Wayne o samochodach. Od wiekow zawijamy dzieci,
            tak jak od wiekow sie przemieszczamy. wymyslono samochod, wymyslono i otulaczek.
            Ja tam wole moja skodzinke od zimowych marszow do pracy i wole otulaczek od
            kocyka. wydaje mi sie to oczywiste.

            no i wreszcie: "Sam bym kupił jakąś wypasioną, fajną chustę lub koc równie
            kultowy...". Miec wlasne zdanie (jakkolwiek dziwaczne by nie bylo) to jedno, ale
            wykorzystywac swoj autorytet do krypciochy
            • betty-226 Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 11.01.08, 16:24
              Jedno zdanie w Twojej wypowiedzi jest kluczowe:

              > Ja tam wole moja skodzinke od zimowych marszow do pracy i wole
              otulaczek od kocyka.

              I wydaje mi się, że każdy powinien mieć prawo do wyrażania swojego
              zdania. Zwłaszcza jeśli używamy formy "Ja tam wolę..."

              Dlaczego chusta kojarzy Ci się tylko z chustą do noszenia w niej
              dzieci? :D Moja prababcia nosiła chustę na głowie. Nie przyszłoby mi
              do głowy nosić w niej Michasia, ale owinąć go nią... gdyby tylko
              chciał... czemu nie ;)

              Nadszarpnięcie autorytetu :) OK to Twoja prywatna sprawa :) Ja bym
              się zawiodła, gdyby Pan Zawitkowski zaczął nagle promować chodziki,
              lub uznał, że profilaktyczne szerokie pieluchowanie jest korzystne
              dla rozwoju dziecka. Ale nie gdyby nie spodobałby mu się produkt,
              który mnie się akurat podoba...

              Jako zwolenniczka wolności słowa oczywiście nie odbieram Ci prawa do
              wyrażania swojego zdania i polemizowania z czyjąś opinią. Irytujące
              jest tylko to, że często po prostu nie można mieć swojego zdania...
              Bo co? Bo jest się ekspertem? Wszyscy jesteśmy konsumentami.
              • sylwia17a Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 11.01.08, 16:38
                czesc,

                jestem za wlasnym zdaniem, ale autorytet (w przypadku Pana Pawla niewatpliwy)
                zobowiazuje.

                wkurzylo mnie to bo jakbym nie uzywala otulaczka i nie wiedziala jaki jest
                super, to bym pewnie uwiezyla panu Pawlowi (bo jest autorytetem). zdanie Pana
                Pawla rozni sie troche od zdania kazdej z nas, zwyklej konsumentki, jak to
                ujelas. Pan Pawel pisze z pozycji eksperta. Na szczescie napisal, ze otulanie
                jest dobre, co potwierdza to co czytalam, ale jego opinie o tym, ze otulaczek
                nie jest wygodny, zupelnie nie zgadzaja sie z moim doswiadczeniem. sa tak
                nieracjonalne, ze trudno mi uwierzyc w bezstronnosc.

                chusty kojarza mi sie bardzo dobrze, ale wcieranie, ze chusta jest lepsza do
                zwijania, niz specjalnie do tego zaprojektowany, przemyslany otulaczek kojarzy
                mi sie zle. na szczescie sa i otulaczki i chusty (te bede musiala dopiero
                wyprobowac).

                to co pisze to tylko moje skromne zdanie, wiec nie ma sie co przejmowac, nie
                jestem ekspertem, tylko mama Michasia.

                pozdrawiam, S
        • zona_mi Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 11.01.08, 14:11
          Mnie natomiast zadziwia nawiązywanie w dyskusji o otulaczku, do
          rzekomej promocji chust - nie uważasz, że nie ma to związku z
          tematem wątku? Ktoś może pomyśleć, że to szukanie zwady, szczególnie
          w nawiązaniu do tego co napisałaś:
          > Mam wrazenie, ze otulaczka nie mial Pan nawet w reku.

          skoro w wypowiedzi pana Zawitkowskiego wyraźnie stoi:

          > Wypróbowałem "otulacz" owszem

          pawel.zawitkowski napisał:

          > "Otulacz" jest DLA MNIE niewygodny :) Mówię to jako
          > praktyk, użytkownik i organiczny upraszczacz rzeczy

          Czy to nie jest wystarczająco jasna wypowiedź?
          Jeden woli to, inny tamto, tak? I każdy ma prawo do własnych odczuć
          i gustów.

          Tego nie skomentuję:
          > A moze ktos podszywa sie pod Panskie nazwisko?

          Choć zaczepka jest wyraźna.
        • pawel.zawitkowski Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 17.01.08, 01:42
          Szanowna Pani.
          1. Wypowiedziałem się na temat otulacza na wyraźne życzenie
          uczestniczki Forum. Pytanie brzmiało: "Co Pan myśli..."
          2. Mimo usilnych starań nie znalazłem w swojej wypowiedzi
          odniesienia do chust Bebelulu... :)
          3. Otulacza używałem i nie lubię, ale jeżeli to Pani przynosi ulgę
          to nikt nie zabroni Państwu tego używać. Proszę jedynie, by unikali
          Państwo dociekania czy uzywałem, czy nie uzywałem konkretnego
          produktu. Wydaje mi się to - delikatnie mówiąc - nie na miejscu.
          4. Pomny mych doświadczeń zawodowych jestem za upraszczaniem i
          ułatwianiem zycia i dziecku i rodzicom, tymczasem wymyslanie
          kolejnych wariacji produktowych i gadżetów nie do końca życie takie
          ułatwia. Jezlei zmieniam dziecku pieluchę, to przynajmniej czasami
          chcę tę okazję wykorzystać do stymulacji, zabawy, dla przyjemności
          itp. - chociażby po to, by malec tak zaczął to traktować.
          5. Rożków nie lubie podobnie jak otulaczy i nie przypominam sobie,
          abym je polecał. Chociaż uzywanie ww. nie grozi smiercią lub
          kalectwem...
          6. Absolutnie mógłbym i znajduję w sobie tę siłę, zeby pisać coś co
          tak Panią zbulwersowało :)
          7. Wydaje mi się, ze formuła Forum polega na tym, zę rodzice pytają,
          a Ja (przynajmniej tutaj) odpowiadam i tym bardziej zdziwiło mnie to
          i rozczarowało, że ktoś pozwala sobie tutaj na takie komentarze.
          Z poważaniem. Paweł Zawitkowski
    • 1.jolusia85 Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 11.01.08, 12:16
      Ja tez nie bardzo rozumiem, co moze byc takiego "mrozacego" w
      otulaczach. W Stanach jest to jeden z najpopularniejszych produktow
      dla maluchow. Przyznaje, ze sama bylam sceptyczna, ale zdecydowalam
      sie zaryzykowac i kupic dla mojego najmlodszego, i jestem
      zachwycona. Uzywalismy go non stop przez pierwsze kilka tygodni
      zycia (do mniej wiecej piatego-szostego tygodnia, bo pozniej maly
      juz nie mial takiej potrzeby i spal spokojnie bez otulania). Z calym
      takze szacunkiem dla p. Pawla Zawistowskiego: nie bardzo rozumiem,
      jak wygodniejsza i poreczniejsza moze byc mala pielucha tetrowa,
      ktora ucieka i z ktorej dziecko sie rozkopuje, niz odpowiednio
      skrojony otulaczek. Ja w chwilach krytycznych kiedy otulaczek suszyl
      sie po praniu, probowalam owijac malego w kocyki, ale za kazdym
      razem konczylo to sie kleska. Po pierwsze nie potrafilam go
      skutecznie owinac - zawsze zostawal jakis wiszacy rog, po drugie
      bylo mu za goraco i po prostu na glos protestowal.
    • korram Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 11.01.08, 21:30
      Z otulaczem jest jeden podstawowy problem: jak zawija sie w niego
      dziecko i zapina rzepy malenstwo nie ma mozliwosci sie z niego
      wysuplac a zatem bardzo latwo jest przeoczyc moement kiedy nie
      powinno sie juz zawijac dzieciatka!
      • zuzi-aka Re: Opinia w sprawie o t u l a c z a 11.01.08, 23:46
        korram, alez skad, uzywalam otulaczka mniej wiecej do czwartego
        tygodnia i z calym przekonaniem moge stwierdzic, ze nie przeoczysz
        momentu, w ktorym dziecko nie potrzebuje juz byc owijane: po prostu
        zamiast sie uspokajac, bedzie bardziej marudne :) i da ci o tym
        glosno znac :) tak samo zreszta - jak przypuszczam - daloby ci znac
        owiniete w kocyk czy pieluszke...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka