Czy to aby nie jakaś nowa moda?

27.02.08, 21:47
Panie Pawle czy to nastała jakaś moda na rehabilitację dzieci co się dzieje, prawie każde dziecko ma stwierdzone napięcie lub obniżone napięcie. Ja już jakiś czas temu pisałam, że u mojej niespełna trzy miesięcznej córeczki stwierdzono obniżone napięcie mięśniowe, poszłam więc do neurologa, który stwierdził że jest dziecko wiotkie. Wykonała lekarka jej "test" nie wiem jak to nazwać - odruchów, z czego mała nie uniosła głowy gdy ją z leżenia pani doktor podniosła do siadu i jak położyła ją na brzuchu to mała podnosi i głowę i pupe do góry, "wygieła " się w drugą "stronę". Oczywiście zalecono nam ćwiczenia itd. Ale tak się zastanawiam czy takie maleństwo musi wykonywać wszystkie te "odruchy" czy może troszkę poczekać, jeżeli super pozatym się rozwija, smieje się głuży, zaczyna piszczeć, trąca rączkami zabawki itp. a po drugie czy taka wiotkość może być odziedziczona po rodzicach, bo jeżeli tak to nie ma możliwości aby była sztywna, ja mam przeprosty prawie we wszystkich stawach, "wyginałam się zawsze we wszystkie strony specjalnie nie ćwicząc, jednym słowem jestem wiotka nawtet jako dorosła kobieta, nie mówiąc co wyczyniało moje ciało jak byłam dzieckiem i co żyję całkiem nieźle sobie radzę, może również powinnam ćwiczyć:)
Ale tak całkiem poważnie będziemy wykonywać ćwiczenia, które pokazała nam Pani doktor i zobaczymy co dalej ale mimo wszystko nie jestem jakoś do tego wszystkiego przekonana. Panie Pawle czy aby nie przesadzamy i wymagamy od naszych maluszków za dużo? Ale się rozpisałam ;)
Pozdrawiam serdecznie Iwona
    • storczyk79 Re: Czy to aby nie jakaś nowa moda? 28.02.08, 10:53
      mam identyczne wrazenie jak poprzedniczka, chyba nastala moda na WNM.widze w tym
      duzo przesady. Zastanawia mnie to dlaczego lekarze u co drugiego dziecko widza
      cos takiego. Czyzby to pokolenie bylo jakies "inne", czy lekarze dmuchaja na
      zimne, czy moze z tego tez probuja zrobic jakis biznes?
    • anovi_2007 Re: Czy to aby nie jakaś nowa moda? 29.02.08, 16:16
      W przypadku napięcia mięśniowego nie chodzi o wiotkość w znaczeniu jakim ty
      podałaś-""wyginałam się zawsze we wszystkie
      > strony specjalnie nie ćwicząc, jednym słowem jestem wiotka nawtet jako dorosła
      > kobieta, nie mówiąc co wyczyniało moje ciało jak byłam dzieckiem".
      Chodzi o zbyt małe napięcie mięśniowe. Im wcześniej wykryte, tym większa szansa
      na to że za kila miesięcy dziecko wróci do rozwojowej normy i będzie nabywało
      wszystkich umiejętności potrzebnych niemowlakowi.
      Lepiej nie ignorować lekarzy i ich diagnoz, nawet jak czasami są trochę "na wyrost".
      • agusiak27 Re: Czy to aby nie jakaś nowa moda? 23.03.08, 11:30
        A mi sie również wydaje ,ze to jakaś "moda"!Dużo przesady!
        • asia875 Re: Czy to aby nie jakaś nowa moda? 23.03.08, 21:05
          tez mam wrażenie ze to taka moda.lekarze neurolodzy i terapeuci maja
          z tego niezłą kase.jak moja mała miała 3mce poszłam z nią do
          neurologa tak profilaktycznie,diagnoza wnm,chociaż mnie sie wydawało
          ze wszystko jest w porzadku i malutka jedynie ciut wolniej sie
          rozwija,dostalismy cwiczenia ale po 2 tyg zrezygnowałam,nie było
          specjalnych efektów a mała tylko płakała przy ćwiczeniach.rozwija
          sie w swoim tempie i juz nadrobiła a nawet jest do przodu wsrod
          rówieśników;)raczkuje i siada od 9mca,chodzic samodzielnie zaczęła
          jak miała 10,5mca,intelektualnie tez jest ok.nie zaluje ze
          zrezygnowałam z rehabilitacji to był tylko niepotrzebny stres dla
          nas obu.
    • rena31 Re: Czy to aby nie jakaś nowa moda? 25.03.08, 09:28
      Oczywiście, że moda, w końcu machina kręcić się musi, neurolog też chce zarobić.
      W Stanach co drugie dziecko ma astmę :)
      • biala110 Re: Czy to aby nie jakaś nowa moda? 25.03.08, 14:47
        Ja również uważam że moda. Tak samo "jak każde dziecko ma alergię"
        na coś. Mój przykład jest ewidentny. Weronika trafiła z biegunka
        bakteryjną do szpitala jak miała 3 m-ce. Tam do słabego dziecka
        podczas biegunki wezwano neurologa. Ten stwierdził lekkie opóźnienie
        rozwoju motorycznego, zalecił kontrolę i rozdał wizytówkę swojego
        prywatnego gabinetu. Za m-c na kontroli w poradni na NFZ było OK.
        Potem kontrola jak miała 6-mcy i również OK. Dodam że trafiliśmy do
        tego samego lekarza.
Pełna wersja