oleczek555
06.04.08, 10:54
chciałabym się dowiedzieć, kiedy i czy w ogóle można powiedzieć,że dziecko zostało wyleczone z obnizonego napięcia mięsniowego.pytam, ponieważ na ostatniej wizycie w poradni leczenia zeza pani doktor powiedziała,że najprawdopodobniejszą przyczyną zeza u małej jest właśnie onm i że jest wielce prawdopodobne,że będzie on ustępował w miarę polepszania się napięcia.no i fakt, od pierwszej wizyty w tejże poradni (jakies 8 miesięcy temu) mała patrzy o wiele lepiej(wiele osób już nawet nie zauważa zeza), choć zez jeszcze jest.od tego czasu zrobiła też niezłe postępy ruchowe, raczkuje, samodzielnie wstaje ale jeszcze nie chodzi.
ale kiedy będzie mozna powiedzieć, że jest zupełnie ok?nasza rehabilitantka podawała różne wersje-pierwsza była taka,że jest już prawie ok, kiedy dziecko poprawnie się przekręca(piszę poprawnie,bo mała,zaczęła się przekręcać z brzucha na plecki, kiedy miała 8 tygodni, a z plecków na brzuszek, kiedy miała 4 miesiące-ale były to obroty mimo,że bardzo szybkie,zwinne i sprawne, złe, ponieważ nie przez zgięcie, lecz przez wyprost) później pani mówiła,że jak będą dobre czworaki, to właściwie oznacza koniec rehabilitacji. ale po jakims czasie(jakieś 2,5 miesiąca) od czworakowania, zaniepokoił mnie fakt,że mała nie wstaje,a nawet postawiaona nie wyrztyma na nózkach ani chwili, no i znów pojechaliśmy na rehabilitację.teraz jeździmy tak raczej kontrolnie, rzadziej nawet niż raz na miesiąc i czekamy, aż mała zacznie chodzić.ma na to jeszce niby 4 miesiące, zgodnie z normą,ze do 18 miesiąca.ale, czy jeśli już bedzie chodzić,to bedzie oznaczało,że nie ma już onm?
ale się rozpisałam-przepraszam,że zabieram tyle czasu!ale bardzo mnie to nurtuje i bardzo proszę o odpowiedz