2,5 miesiąca, opóźniony rozwój ruchowy?

09.05.08, 13:47
Witam!
Niepokoję się obserwując mojego młodszego synka - nie chce podnosić
się leżąc na brzuszku - jak podłożę mu rączki to się trochę pokiwa,
ale sam nie bardzo walczy, nie reaguje na dźwięk - nie kieruje
wzroku/główki w stronę z której dochodzi, nie wodzi wzrokiem za
przedmiotami po łuku (tylko w prawo i nie do końca), ale patrzy na
moją twarz, jak się przesuwa i za mną jak odchodzę od łóżeczka.
Wybieramy się do neurologa i do okulisty, ale chciałabym poznać Pana
opinię w tej sprawie i prosić o poradę, co robić, żeby nie zwariować
i pomóc dziecku.
Podam kilka szczegułów:
*Marcinek urodził się w 37tc+3, waga 3700, 53cm
*miał sinicę zastoinową, potem żółtaczkę
*ma kolki, początkowo silniejsze/częstsze i dłużej trwające, teraz
jest już lepiej, przez płacz mało widziałam jego oczy i mieliśmy
mało możliwości do zabawy/ćwiczeń
*uśmiecha się od 6 tygodnia, lubi też "pogadać"
*uwielbia obserwować karuzelę (przekładamy mu ją, żeby wymusić
patrzenie w lewo)
*pediatra nie potwierdziła/ nie zaprzeczyła - mały akurat się
podniósł, ale nie reagował na dźwięk, wypisała skierowanie do
neurologa
*starszak szalał na brzuszku, wodził za przedmiotami książkowo.

Pozdrawiam
    • dordanpe 2,5 miesiąca, opóźniony rozwój ruchowy? Dopisuję 09.05.08, 14:13
      Dodam jeszcze, że ze względu na problemy z gazami śpi na brzuszku
      (na prawym policzku), potrafi przekładać główkę.
    • marzenkaka1 Re: 2,5 miesiąca, opóźniony rozwój ruchowy? 14.05.08, 13:15
      Dołączam się do pytania, z moim synkiem jest bardzo podobnie, choć w domku
      ładnie ogląda się za zabawkami, podczas badania - wcale, ale jestem pewna, że
      widzi, jednak ciągle mam wątpliwości.
      Prosimy o opinię.
    • majuniaaaaa Re: 2,5 miesiąca, opóźniony rozwój ruchowy? 23.05.08, 23:00
      moje dziecko mialo podobnie
      nie mieszkam w polsce tylko w londynie i to zostalo nazwane jako
      ocular motor apraxia.
      dziecko ogolnie budowe oka ma w porzadku ale ma problem z wodzeniem
      zza przedmiotami, odwraca glowe w innym kierunku jakby nie umialo
      sie skupic.
      bardzo pozno zaczelo podnosic glowke, siadlo samo w 9 miesiacu a po
      roku zaczelo raczkowac.
      tutaj nie robia z tego zandego wielkiego problemu wiec niedostalam
      skierowania do neurologa.
    • pawel.zawitkowski Re: 2,5 miesiąca, opóźniony rozwój ruchowy? 25.05.08, 23:27
      Witam,
      Z jednej strony opisuje Pani rzeczy, które niepokoją, z drugiej,
      takie które uspokajają. Bez pełnego wywiadu i badania dziecka trudno
      jest powiedzieć cokolwiek odpowiedzialnego o młodym. Porównywanie go
      ze starszym synem nie ma sensu. Każde dziecko rozwija się inaczej.
      Mlody ma kolki, płacze, boli... W takich warunkach trudno rozwijać
      się wzorcowo, co nie znaczy, że mały ma opóźnienie w rozwoju
      psychoruchowym. Prosze rozpocząć działania od stosowania technik
      opieki i pielęgnacji, kóre wielokroć polecałem. W ten sposób, zanim
      dojdzie do wizyty u neurologa, będą mieli Państwoi okazję w istotny
      sposób wpływać na jakość rozwoju dziecka. I prosze pamiętać o naszej
      mądrej zasadzie domniemania niewinności i interpretacji wszelkich
      czynników raczej na korzyść dziecka, niż odwrotnie...
      Pozdrawiam.
      Paweł Z.
      • dordanpe Re: 2,5 miesiąca, opóźniony rozwój ruchowy? 02.06.08, 12:52
        Dziękuję za odpisanie na mój post. Chciałam sprostować: nie
        porównuję maluchów - kiedy przeczytałam o wodzeniu wzrokiem po łuku
        za przedmiotem, podeszłam do łózeczka starszaka i ten to zrobił, z
        podnoszeniem się na brzuszku było podobnie; chodziło mi raczej o to,
        że wiem jak to powinno wyglądać w praktyce. Nie dążę do tego, żeby
        młodszy syn był taki jak starszy, tylko chcę umożliwić mu prawidłowy
        rozwój, żeby mógł osiągać kolejne etapy. A widząc pewne trudności,
        zastanawiam się co jest ich przyczyną. Zwyczajnie, jak to matka :)
        Teraz kiedy ustały kolki, i minęła choroba, jest przesłodkim
        roześmianym, rozgadanym bąblem, ciekawie rozglądającym się po
        świecie. Staram się go "brzuszkować" jak ma dobry nastrój albo
        układać na kolanach, tak jak to Pan pokazuje, kładę go sobie też na
        brzuchu, bo mnie uwielbia (he he) i kładę się przed nim, żeby mu
        umilić to leżakowanie, robię jeszcze jedno ćwiczenie, ale nie wiem
        czy tym mu nie szkodzę - ja leże na plecach, małego układam na moich
        nogach i podnoszę go (rączki opiera mi na kolanach).
        Trzyma już grzechotki, ale jest ogólnie takim trochę stacjonarnym
        bobasem: lubi zabawę w turlanie, mimo to nie bardzo sam się do niego
        rwie :), najchętniej przymocował by sobie mamę do łóżeczka i
        patrzył, i gadał, i śmiał się. Natomiast od jakiegoś czasu stara się
        odrywać główkę od podłoża leżąc na plecach:).
        Z tym wodzeniem ciągle nie jest tak, jak powinno, ale jak coś go
        intereuje, to nie ma problemu, żeby sobie obrócić główkę w lewo i
        popatrzeć :).
        I jeszcze jedno, jak już leży na brzuszku i walczy, to nie utrzymuje
        rąk równo, jakby bardziej obciążał lewą, ta prawa mu ucieka... Nie
        zawsze tak jest, czasami trzyma w lini prostej i walczy na całego.
        Byle nie za długo, bo średnio to lubi.
        Z neurologiem spotkamy się dopiero 25 czerwca, martwię się i
        pocieszam na zmianę, ach te bobasy...

        Pozdrawiam serdecznie i przepraszam, że obciążyłam Pana zmęczone
        oczy błędem w poprzednim poście (podałam kilka szczegółów, nie:
        szczegułów, brrr)
Pełna wersja