dordanpe
09.05.08, 13:47
Witam!
Niepokoję się obserwując mojego młodszego synka - nie chce podnosić
się leżąc na brzuszku - jak podłożę mu rączki to się trochę pokiwa,
ale sam nie bardzo walczy, nie reaguje na dźwięk - nie kieruje
wzroku/główki w stronę z której dochodzi, nie wodzi wzrokiem za
przedmiotami po łuku (tylko w prawo i nie do końca), ale patrzy na
moją twarz, jak się przesuwa i za mną jak odchodzę od łóżeczka.
Wybieramy się do neurologa i do okulisty, ale chciałabym poznać Pana
opinię w tej sprawie i prosić o poradę, co robić, żeby nie zwariować
i pomóc dziecku.
Podam kilka szczegułów:
*Marcinek urodził się w 37tc+3, waga 3700, 53cm
*miał sinicę zastoinową, potem żółtaczkę
*ma kolki, początkowo silniejsze/częstsze i dłużej trwające, teraz
jest już lepiej, przez płacz mało widziałam jego oczy i mieliśmy
mało możliwości do zabawy/ćwiczeń
*uśmiecha się od 6 tygodnia, lubi też "pogadać"
*uwielbia obserwować karuzelę (przekładamy mu ją, żeby wymusić
patrzenie w lewo)
*pediatra nie potwierdziła/ nie zaprzeczyła - mały akurat się
podniósł, ale nie reagował na dźwięk, wypisała skierowanie do
neurologa
*starszak szalał na brzuszku, wodził za przedmiotami książkowo.
Pozdrawiam