I znowu - 7,5 m-ca i nic.

26.05.08, 14:00
Witam serdecznie.
Panie Pawle, wiem, że podobnych wątków jest mnóstwo, ale u mnie jest
taki problem, że Oliwia ani się nie turla, ani nie próbuje pełzać. W
ogóle w pozycji na brzuszku jest ryk, mimo tego, że leżę z nią,
wygłupiamy się, kupiłam puzle piankowe i myślałam, że zainteresuje
się nimi i poleży chwilkę a tu nic. Kładę ją sobie na brzuszku i
kulamy sie na boki. Jedyne co robi to obraca się z plecków na brzuch
(tylko przez jedno ramię - z brzucha na plecy nie) i wtedy po chwili
jest ryk. Nie próbuje podpełznąć do zabawki. Leżąc chwileczkę na
brzuchu robi "samolot", ale trwa to już ponad 2 m-ce i dalej nic.
Wiem, że moim ogromnym błędem było to, że sadzałam ją i
rzeczywiście - teraz tylko by siedziała (co jej wychodzi, bo siedzi
bez podparcia). Usiadła sama z podparciem ok 5 m-ca (leżała w
pozycji jak w leżaczku - na pościeli w łóżku - i odepchnęła się na
łokciu i jakoś usiadła. Więc ja - przeszczęśliwa w tym momencie
mama - zaczęłam ją sadzać.
Co robić? W niektórych wątkach mamy pisały, że niektóe dzieci
skupiają się na mówieniu, ale Oliwia nic a nic nie mówi. Owszem
wydaje jakieś dźwięki ale żadnych sylab czy samogłosek nie.
Co Pan na to?
    • megi1978 Re: I znowu - 7,5 m-ca i nic. 26.05.08, 14:14
      Aha i jeszcze jedno, pisałam o tym już kiedyś. Oliwia strasznie się
      napina, tzn. prostuje i napina nóżki, napina rączki. Robi to pod
      wpływem emocji - tak mi się wydaje np. gdy jeteśmy u mojej mamy,
      która ma psa, to Oliwia jak go widzi to od razu jest napięta i aż
      się taka napięta trzęsie. Nawet w domu gdy oglądamy książeczkę to
      ona się napina - jakby pod wpływem tych obrazków. Nie wiem przeżywa
      to czy co. jak się bawimy jakąś zabawką to niekiedy jest ok, a
      niekiedy napnie się i trzęsie.
      Może to to ją hamuje troszkę w rozpoczęciu raczkowania. Nie wiem.
      Byliśmy wtedy u neurologa i pani nic nie stwierdziła, no może to, że
      mała może w ten sposób się onanizuje.
      A może udac się jeszcze raz, do kogoś innego?
    • licba Re: I znowu - 7,5 m-ca i nic. 26.05.08, 15:00
      Witam,
      i ja mam podobny problem więc sie podpinam :)
      Moja córa ma 10,5 mies. i podobnie sie zachowuje. Usiadła ok 6 mies.
      i tak została. Od początku był problem w pozycji na brzuchu, od razu
      był płacz...Przewraca się równiez praktycznie przez jedno ramię. Nie
      siada, nie staje...Gdy stawiamy ja na nóżki robi hopa hopa, nie chce
      stanąc sztywno. Jeśli zabawka jest poza jej zasięgiem po prostu
      krzyczy. Nie "skręci" się żeby po nią sięgnąć, używa ręki ktora jest
      bliżej zabawki. Mimo, że za każdym razem pokazujemy jak ma to
      zrobić. Nie czworakuje, ustawiamy ja w pozycji czworaczej, chwile
      sie pobuja i zaraz jej sie rozjezdzają nogi. Nasza Pani pediatra
      twierdzi, że faktycznie powinna juz pewne rzeczy robić
      ale "przyjdzie na nią czas". Nawet prywatna wizyta u innej pediatry
      potwierdziła, że "dziecku nie można kazać, że przyjdzie na nią
      czas'. Byliśmy więc prywanie u rehabilitanta, ten przepisał jej IS,
      kilka podstawowych ćwiczeń, bo Małej "brakuje bodźców',
      np. 'ściskanie stawów', masaż piłka z kolcami, przewracanie i
      siadanie.Faktycznie, jakby pomagało. Ale tu pojawił się kolejny
      problem, Mała przy ćwiczeniach stała sie strasznie zbuntowana,
      nerwowa, krzyczy strasznie, wygina się , kopie nogami...
      Czy te cwiczenia, tak jakby pobudzające zmysły miały na to wpływ??
      Co tak naprawde powinna robić już córka, czy faktycznie przyjdzie na
      nią czas, czy jest juz problem, na którym trzeba sie skupić??
      Dodam, że jesli chodzi o mówienie, to gada jak najęta :) Uwielbia
      przewalac książki, nasladuje zwierzęta, pokaże o co się poprosi,
      oczywiście bez przesady ale moim zdaniem na swój wiek i tak dużo.
      pozdrawiam i dziekuję za odpowiedź.

      ps. może warto poruszyć podobny temat w DDTVN?? :)
    • megi1978 Re: I znowu - 7,5 m-ca i nic. 30.05.08, 10:14
      tylko podbijam wątek :)
    • licba Re: I znowu - 7,5 m-ca i nic. 06.08.08, 07:40
      Ojj..Pan doktor widać zapracowany :( A ja się pochwale...Antośka
      tydzień przed swoimi pierwszymi urodzinami zaczęła chodzić (
      trzymając sie za nasze ręce) i o szczęście razem z tym
      czworakować :) A co lepsze, problem z leżeniem na brzuchu również
      znikł !!! Antoś uwielbia teraz spać na brzuszku :D Widać na
      wszystkie dzieciaczki przychodzi czas....pozdrawiam
      • milena-83 Re: I znowu - 7,5 m-ca i nic. 06.08.08, 12:55
        zapewne wiesz ze kazde dziecko ma swoj rytm rozwojowy ale pewne
        umiejetnosci musi opanowywawac pokoleji zeby zdobyc kolejne.
        U nas bylo tak 7,5 miesiaca synek zawiele nie robil obracal sie z
        plecow na brzuch i to wszystko jak skaczyl 8 m zaczal podciagac sie
        do czworakow i pelzac a po 8,5 m poszlo jak burza w ciagu miesiaca
        sam usiadl zaczol raczkowac wstawac w lozeczku i chodzic przy
        meblach obecnie ma 11,5 m i od paru dni sam chodzi jeszcze dosc
        chwiejnie ale chodzi
        nigdy go nie sadzalismy caly czas lezal na podlodze na brzuchu nawet
        jak sie buntowal piszesz za Oliwia sama usiadla jak miala 5 miesiecy
        dziecko siada samo z pozycji czworaczej lub lezac calkowicie na
        plaskim podlozu to ze sie podniosla lezac na pochylym wcale nie
        oznacza ze ona sama usiadla, moim zdaniem nic sie jeszcze takiego
        nie dzieje mala ma jeszcze czas ale nie sadzajcie juz jej wogule
        nawet na kolanach lub polsiedzaco w wozku, powinna jak najwiecej
        lezec na plaskim i twardym jak wkoncu usiadzie sama to tez jej nie
        sadzajcie tylko niech sama to robi dziecko wszystkie umiejetnosci
        powinno zdobywac samo wiec zadnego sadzania, stawiania, chodzenia z
        paluszki pozdrawiam
Pełna wersja