ZEspół Dziecka Niedomęczonego?

11.06.08, 09:21
Witam!
Nie jestm pewna cy to jest dobre miejsce na opisanie mojego problemu, ale już
sama nie wiem kogo mam prosić o radę.
Mój 7 miesięczny synek nie potrafi zasypiać w dzień. Mimo, że jest bardzo
zmęczony i ledwo otwiera oczy, krzyczy (wręcz wrzeszczy) szarpie się i wygina.
Próbowałam przytulania, kołysania, noszenia, odkładania itp. Kiedy już
wreszcie uda mu się usnąć (wykończony, zachrypnięty i zlany potem) śpi bardzo
ładnie ok 1,5 godziny. Do niedawna bardzo ładnie zasypiał w wózeczku, ale od
kilku tygodni na spacerze sytuacja wygląda tak samo. Rozmawiałam na ten temat
z pediatrą, który przypuszcza, ze jest to Zespół Dziecka Niedomęczonego, ale
bardzo zdziwił się, że problem występuje jedynie w dzień. Starałam się więc
synka "domęczyć" ale to również nie pomaga. Jedyna sytuacja kiedy maluch
zasypia bez większych problemów to zasypianie przy butli (kiedyś przy piersi)
ale jest niestety problem, żeby pora jedzenia zbiegła się z porą snu.
Taka sytuacja trwa już od wielu miesiąc, czasem tylko na krótki okres jaby
przybierała łagodniejsza formę.
Czy żeczywiście jest to ZDN czy coś innego? Jak mam postępować w takiej sytuacji?
    • maripa77 Re: ZEspół Dziecka Niedomęczonego? 11.06.08, 12:33
      Witam miałam ten sam problem z moją córcią też krzyczała była śpiąca
      nie mogła zasnąć .Nakarmiona sucha dupka a kto płacze to płacze i
      niechce spać .Poprostu zrobiłam jej jeszcze mleczka wypiła i zasneła
      jak susełek i od tego czasu przed spaniem 100ml mleka i niema
      problemu poprostu chciała mleczka teraz ma 10mc i płaczu niema chyba
      że ząbki idą a ma ich już 8 i następne idą .pozdrawia i życzę
      wszystkiego dobrego.
      • alicja_net Re: ZEspół Dziecka Niedomęczonego? 11.06.08, 21:15
        Moja 3 miesieczna córka też ma bardzo duży problem ze spaniem w dzień. Pada ze
        zmeczenia i płaczu, choć jest najedzona (karmię piersią), przewinieta, utulona,
        w przyjaznym miejscu itd itp. nic nie działa. W nocy śpi ładnie, po kapieli
        czasem zasypia przy piersi, a czasem sama w łóżeczku. Z samotnych spacerów
        zrezygnowałam już miesiąc temu, bo ostatnio po pół godzinie snu zaczynał sie
        płacz. Teraz spacerujemy z mężem , zazwyczaj ja pcham pusty wózek (w razie gdyby
        zasneła, bo bez snu długo nie polezy), mąż niesie Królewnę, a ona obserwuje
        świat, do momentu aż sie jej znudzi, wtedy ewakuacja do domu. na razie nie mam
        żadnej metody. Ale chetnie zapoznam sie z dobrymi radami. Najbardziej
        chciałabym, żeby nasza Kruszyna zaczęła spać w dzień dla swojego zdrowia.
        pozdrawiam
        • alicja_net Re: ZEspół Dziecka Niedomęczonego? 11.06.08, 21:17
          dopowiem, że z tym spaniem w dzien jest róznie, czasem jest to bite 3 godz,
          czasem 1 godz, czasem po pół godziny, lub budzi sie co 10 min. W każdym razie
          jest problem, że nie potrafi zasnąć, gdy jest zmeczona, lub sama sie wybudza
          • tosia0813 Re: ZEspół Dziecka Niedomęczonego? 12.06.08, 09:39
            u mnie jest identycznie ( pisałam w moim poście ).
            Moja 4 miesięczna córcia zachowuje się identycznie na spacerach,. Jeszcze
            niedawno potrafiła przespać ciągiem 2-3 godziny. Teraz budzi się przeważnie po
            30 minutach, chwilę leży w wózeczku a potem noszę ja na rękach i pokazuję świat :)
            W zasypianiu pomaga jej pielucha tetrowa na buzi, tak aby miała zasłonięte oczka
            + noszenie na rękach i szeptanie do ucha ( siiii) .
            W domu dodatkowo owijam ją ciasno w śpiworek.
            W przypadku takich dzieci jak nasze polecano mi też chusty, ale nie próbowałam

            • kilolek1 Re: ZEspół Dziecka Niedomęczonego? 12.06.08, 14:56
              Ja chustę też wypróbowałam ale nie zdała egzaminu. Mały jej nie znosi - mus mieć
              swobodę. Jakiś czas temu lulałam go na rękach ale teraz już nawet to nie pomaga.
              W zasadzie trochę się z tego cieszę, bo mały waży już prawie 9 kg i nie było
              łatwo go nosić.
              Na pieluchę tez jest za duży, bo sam ją sobie ściąga.
              Największym problemem jest jego aktywność. Jak był mniejszy to najwyżej płakał i
              prędzej czy później poszedł spać, ale teraz przekręca się, raczkuje po całym
              łóżeczku dodatkowo sam się rozbudza.
              Na spacerach pomógł zakup spacerówki - siedzi przodem do kierunku jazdy i ogląda
              świat. Nie śpi ale przynajmniej nie krzyczy i odrobinę się wycisza, co najwyżej
              miauczy.
              Jedyny sposób w tej chwili na uśpienie to bujanie na huśtawce ale jeśli tam
              uśnie nie można go przenieść, bo się budzi i płacze a przeciez nie może spać na
              siedząco ze zwisającą na bok główką!
              • m_laczynska Re: ZEspół Dziecka Niedomęczonego? 16.06.08, 23:35
                witam,
                wiesz co - a może mały jest przyzwyczajony do zasypiania przy piersi czy butelce
                i nie chce inaczej bo tamto było atrakcyjne...mój np. tak ma. Swego czasu
                wystarczyło go przytulić jak był senny w ciągu dnia i już spał. Ale parę razy w
                takiej sytuacji miał czkawkę więc go przystawiłam do piersi. No i teraz nie ma
                przebacz. Jak tylko widzi, że jestem (czyli w 99,5% przypadków kiedy jest senny)
                to nie uśnie dopóki cycka nie dostanie. Niezależnie od tego czy jadł godzinę
                wcześniej czy 15 minut. No i co ja biedna mam robić. Albo bujać pół godziny
                zezłoszczone 8 kg, albo na 5 minut zapakować się z nim do łóżka. no więc tak
                usypiamy już chyba z miesiąc...
                Ssanie to u mojego dziecka niezastąpiony sposób na wyciszenie się. A może
                spróbuj smoczka, skoro Twoje dziecko już pije z butli
                • kilolek1 Re: ZEspół Dziecka Niedomęczonego? 17.06.08, 15:03
                  moje dziecko jest smokowym nałogowcem (niestety). Do zasnięcia smoczek jest
                  niezbędny ale niestety niewystarczający. Najchętniej usypia przy butli ale do
                  tego musi być głodny, a niestety głód z sennością rzadko się u niego zbiega,
                  przy tym nie weźmie butli do buzi jeśli nie jest głodny (w sumie trzeba mu
                  przyznać rację) a do tego praktycznie nie pija, więc nie mogę go oszukać herbaką
                  np.
              • queen_elizabeth Re: ZEspół Dziecka Niedomęczonego? 17.06.08, 10:02
                I u mnie to samo. Z tym, że u mnie i w dzień i wieczorem przed snem.
                Widzę, że Gosia senna, trze oczy, ziewa, ale zasnąć nie może. W
                związku z tym denerwuje się, a w związku z tym płacze, a związku z
                tym nie może zasnąć i koło się zamyka. I tak jak pisałaś, kilolek1,
                najgorsze jest to, że teraz już jak jest większa (6 m-cy), to sobie
                wędruje po łóżku, wariuje, wybudza się, staje rakiem, przewraca się
                na wszystkie możliwe strony i tak w kółko... Już nie wiem co robić,
                a i tulić wciąż na rękach nie mam siły po prostu.
    • joninka Re: ZEspół Dziecka Niedomęczonego? 18.06.08, 19:49
      u mnie to samo, córa skończyła 5 miesięcy, niedawno usypiała sama w
      łóżeczku, czasem przy piersi, a w ciągu dni najczęściej w wózku -
      chwilę bujanka i spanko. od 2 tygodni jest masakra, spalaby jedynie
      na rekach - w ciągłym bujanku, odkładana wariuje, wrzeszczy jakby ją
      sie ze skóry obdzierało mimo, ze przez 10min spała już jak aniołek.
      nie mam sił jej noić, resztąjestem po operacji kregosłupa, a z
      drugiej trony serce mi sie kroi jak płacze. smoka od początku nie
      chciała.. i co tu robić?
      • oldzinka Re: ZEspół Dziecka Niedomęczonego? 19.06.08, 09:05
        Nie wiem czy to coś wam pomoże, ale mój synek często ma tak, że jak
        go kładę na drzemkę, bo uważam, że jest już śpiący, to wcale nie
        chce spać. I moim zdaniem pomimo, że ziewa, nie jest jeszcze na tyle
        śpiący żeby spać. Jak próbuję go wtedy uśpić to jest tak jak u was.
        Ale jak jeszcze chwilę się z nim pobawię, ewentualnie robię inne
        rzeczy, ale nie usypiam go to jest ok. Przetrzymam go tak jakiś czas
        i wtedy zasypia już dużo łatwiej...
    • roccan Re: ZEspół Dziecka Niedomęczonego? 26.06.08, 10:48
      Spróbuj muzyki. Moja córeczka (6 m-cy) zasypia przy spokojnej muzyce
      (odpowiednio dobrane kawałki Mozarta). Śpi tylko w łóżeczku i w wózku na
      spacerach. Zasypia sama, czasem jak jest niespokojna, to kołyszę ją na rękach w
      rytm muzyki. Zwykle wystarcza 1-2 min. Jak jesteśmy w miejscu gdzie nie można
      włączyć muzyki do usypiania, to sama sobie "mruczy" przed snem.
    • holka77 a może? 28.06.08, 22:51
      link do pomocy pedagogicznej
      vanilka.republika.pl/usnij.htm
      • kilolek1 Re: a może? 29.06.08, 21:15
        dziękuję bardzo, przeczytam niezwłocznie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja