olozia
09.07.08, 11:17
Witam,
moja córeczka ma 7 m i 1 t (jest wcześniakiem wiec wiek jest korygowany o 1
m.) rozwija sie dobrze, nie choruje, jest pogodna wesoła, ruchliwa, jest
straszna gadułą - "wymienia" już całą rodzinę ;)- ale... - nie potrafi
wykonać przewrotu z plecków na brzuszek i z brzuszka na plecy... w związku z
tym nie pełza, nie turla sie, o innej aktywności fizycznej wobec tego tez
raczej nie ma mowy... Niestety - tu błąd mój i muszę złożyć druzgocącą
samokrytykę - po trosze też i mojej Mamy, która zajmuje sie dzieckiem kiedy
jestem w pracy - siedzi całkiem stabilnie - posadzona, potrafi sie także
podnieść do siadu z leżenia...
Wiem, że przez to że za dużo ją nosze i za wcześnie odkryła uroki pozycji
siedzącej - nienawidzi - zresztą od początku nie znosiła - leżenia na
brzuszku... wobec tego trudno jest mi ją namówić na ćwiczenia - staram sie ja
delikatnie turlać, motywować do sięgania po zabawki, ale... nie mam
spektakularnych sukcesów, ba - nie widzę ich w ogóle... w związku z tym
podjęłam decyzje - bo pediatra orzekł "jak pani chce" - wybrać sie z nią do
rehabilitanta...
W związku z tym mam pytanie - czy dziecko które nie wykazuje zainteresowania
ruchem fizycznym (bo nadopiekuńcza mama go tego nie nauczyła :/), dziecko
które nie turla sie i nie pełza - nadrobi zaległości odpowiednio ćwiczone i
czy brak - dotychczasowy - tych umiejętności może byc powodem przyszłych
trudności z chodzeniem??
Z góry dziękuje