Codziennie budzi się po 30 min wieczornego snu

20.08.08, 21:18
Syn ma 8 mc od ok 2 mc po kąpieli i podaniu piersi
budzi się po 30 min. Dawniej syn zawsze zasypiał przy piersi, a
jeśli nie, odłożony do łóżeczka trochę się pobawił rączkami,
pokręcił i usnął, teraz jest płacz w niebogłosy, brałam wtedy syna
na ręce, kołysałam i usypiał w końcu, ale po pierwsze nie chcę go
przyzwyczajać do takiego usypiania a po drugie wysiada mi już
kręgosłup. Syn waży ponad 9 kg. Jak już w końcu uśnie to budzi się
codziennie po 30 min, wtedy biorę go na ręce, bo nie chcę, aby się
całkowicie wybudził i usypia po paru minutach, ale nie wiem dlaczego
tak się dzieje, nie mam siły tak go nosić. Będąc młodszym potrafił
sam zasypiać, teraz nie. Czy mogę liczyć na jakieś porady w tej
sprawie? to za długo już trwa, kiedyś dyskomfortowe sytuacje
pojawiały się i znikały a to ciągnie się już bardzo długo. Będę
wdzięczna za porady, bo już nie daję rady

    • dominikam29 Re: Codziennie budzi się po 30 min wieczornego sn 22.08.08, 09:42
      Mój synek ma tak samo. PO wieczornej kąpieli idzie spać, karmię go
      piersią i pzy tym zazwyczaj zasypia bez problemu (jest bardzo
      zmęczony po całym dniu). Po ok. 30 min. przebudza się, podchodzę
      wtedy i daję jeszcze raz pierś lub smoczek i wtedy zasypia juz na
      dobre snem nocnym. Kiedyś wydawało mi się, ze się budzi, bo nie
      dojadł, gdyż po kąpieli jest tak zmęczony, że zasypia bardzo szybko
      zanim zdąży się najeść. No ale widzę, ze nawet jak dużo zje, to tez
      się budzi, więc to chyba nawykowe jest.
      Dla mnie to nie problem, ta pobudka po półgodzinie, wiem, że będzie
      i z tym nie walczę.
      Syn ma 7 m-cy.
      • malwi_31 Re: Codziennie budzi się po 30 min wieczornego sn 22.08.08, 11:06
        Ja też myślę, że syn się najada, bo przed kąpielą dostaje także
        kaszkę, potem kąpiel i pierś. Smoczka nie daję, bo nie jest
        wychowany na smoczku, nigdy nie chciał, a teraz jest już "za
        stary" :) żeby mu wprowadzić smoczek. Zastanawiam się po prostu co
        go wybudza, może to ząbki? ale myślę, że wówczas nie byłoby takiej
        dokładności w tych przebudzeniach, poza tym nie ślini się, nie wiem
        co to może być, chciałabym żeby spał spokojnie
        • happybogna To minie 22.08.08, 16:21
          U mnie ze starszą córką było identycznie, jak miała tak pół roku
          codziennie wybudzała się 45 minut po zaśnięciu wieczorem, podawałam
          jej pierś i znowu zasypiała, ale nie na całą noc.
          Kiedy jej przeszło to budzenie się dokładnie nie pamiętam (2-3
          miesiące) i czym to było spowodowane nie wiem.
          • dominikam29 Re: To minie 22.08.08, 18:26
            Oby! Mój tak ma jakieś 4 m-ce. Też nie zasypia na całą noc, mamy
            pobudki na jedzenie o 23, 3 i 6 :(
            Ale przynajmniej spi po kilka godzin z rzędu, bo dzienne drzemki to
            tylko ok. 40 min.
            • 1anyzek Re: To minie 22.08.08, 21:42
              u nas to było po około godzinie przez bardzo długi czas lekarz
              stwierdził że to na tle emocjonalnym dziecko rozwija się coraz
              więcej dostrzega widzi a jeszcze nie wszystko rozumie, nie ze
              wszystkimi emocjami jest sobie w stanie poradzić stąd
              systematyczność pobudek ( ta sama feza snu), jak mały był starszy
              pojawiło się nie budzenie ale pocenie dokładnie po godzinie od
              zaśnięcia miałam przygotowaną piżamę na zmianę bo stara była cała
              mokra,
              • mijka Re: To minie 30.08.08, 22:03
                a wiesz może dlaczego się poci?? co jest tego przyczyną?
    • 20052006s Myślę, że to może... 28.12.08, 18:19
      lęk separacyjny powoduje to wybudzanie. W tym wieku maluszki
      zaczynają dostrzegać swoją odrębność, ale jeszcze nie umieją sobie z
      nią poradzić. Wtedy najbardziej potrzebna jest mama lub inna osoba
      stale przebywająca z maleństwem. Mój niespełna ośmiomiesięczny synek
      od około miesiąca też się budzi (w połowie nocy) z płaczem, dostaje
      cycusia, zasypia i za chwięlę się wybudza. Nie jest to z głodu, bo
      przytulony zasypia od razu. Gdy odchodzę od łóżeczka znów się budzi.
      Najczęściej jest teraz tak, że biorę go do naszego łóżka (Pan Paweł
      nie pochwala, ale to jedyny sposób żeby Maciuś nie płakał tylko
      spokojnie spał - a płacze baaaardzo rzadko i tylko gdy naprawdę coś
      mu się dzieje). I albo śpimy tak już do rana, albo gdy się obudzę
      odkładam go do łóżeczka. Od pani psycholog wiem, że lęk separacyjny
      mija dość szybko (kilka miesięcy) i że ten okres po prostu trzeba
      przetrwać. Ja już to zaakceptowałam i wiem, że Maciuś potrzebuje w
      nocy mojej/ naszej bliskości bardziej niż to było dotychczas (od
      samego początku zasypiał i spał sam w swoim łóżeczku - aż do teraz).
      Powodzenia
      • ewamazu Re: Myślę, że to może... 29.12.08, 22:19
        Lubię internet. Naprawdę. :) Bardzo dziękuję za tą wypowiedź. Myślałam,że jestem sama na świecie z takim dziwnym dzieckiem, też Maciejem. Budzi się kilka razy w nocy, nawet jeśli jest najedzony. Ech... nic tylko przetrwać. Tylko czemu trzeba wstawać o 6 rano do pracy się ja pytam ... :)
Pełna wersja