rozwój wcześniaka

05.11.08, 00:44
Jestem mamą wcześniaka. Marek urodził się w 31 tyg ciąży z wagą 1100g w stanie ciężkim (NEC,hypotrofia,wzmożone napiecie misniowe,wylewy). jesteśmy pod stala opieka m.in. poradni rehabilitacyjnej. dzis ma skonczone 9 miesiecy, potrafi przekrecac sie na brzuch i odwrotnie,pełza wokół własnej osi i do tyłu,jest pogodnym i bardzo zywym dzieckiem, posadzony siedzi przez chwilke bez podparcia,sam kombinuje jak usiasc (tzn.jak lezy na boku to unosi glowe i barki, jak lezy na plecach to szuka czegos do zlapania sie i podciagniecia), sam przyjmuje pozycje do raczkowania(wczesniej cwiczylismy to),2 tygodnie temu 3 razy wlożył sobie stopy do buzi.jedno pytanie dotyczy wkladania stop do buzi.czy kazde dziecko to robi? Marek zrobil to tylko 3 razy i teraz tego nie robi,lapie sie tylko za paluszki u stop.Czy to zle?. Na ostatniej wizycie rehabilitant nie kazał go sadzac i stawiac na nogi. A neurolog powiedzial,ze Marek rozwija sie prawidlowo jak na wiek korygowany i nie rozumie czemu nie kazano nam go sadzac.Dodam ze nasz rehabilitant juz od sierpnia nie odejmuje mu tych 2 msc. Czy mam powody do martwienia sie o rozwoj mojego synka? bardzo prosze o odpowiedz pani Pawle.
    • pawel.zawitkowski Re: rozwój wcześniaka 11.11.08, 18:21
      Witam,
      trudno jest oceniac jakość rozwoju dziecka na podstawie opisu w
      internecie. Są Państwo pod opieka "m.in. poradni
      rehabilitacyjnej...". Rozumiem, ze wiedzeni niepokojem o synka chcą
      się Państwo dowiedzieć jak najwięcej i zyskać potwierdzenie z wielu
      źródeł, ale dużo bardziej precyzyjnym źródłem w tej sytuacji będzie
      ktoś, kto zna synka od początku lub od jakiegoś czasu i dane mu było
      bserwować ewolucje Państwa dziecka, bo - szczególnie u wczesniaków -
      to jest najwazniejsze. Ze względu na specyfikę dojrzewania dzieci
      urodzonych przedwcześnie, wiele ich zachowań, tempo rozwoju,
      kolejność i przejściowa jakośc zdobywanych umiejętności oraz
      wszystko co wynika z odmiennych warunków adaptacyjnych - to wszystko
      wymaga bardzo precyzyjnej obserwacji. Tyle to pewnie i Państwo
      wiedzą, ale przedstawiam państwu moja sytuację :( ... ok.
      Zatem:
      - urodzony w 31 Hbd, do tego z hypotrofią, wylewy (nie wiem jakiego
      stopnia i jaka była ich ewolucja..., z czego wynikało wnm., czy to
      była sztywnośc, czy rzeczywiście wnm.... ? - szczegóły pozwalają nam
      zblizyć się do prawdy, tu ich nie znajdę... ale:
      1. Marek ma 9 m. (korygowanego wieku około 7, może mniej - to zależy
      od wieku biologicznego, i setki innych czynników...
      2. obraca się we 2wszystkie strony, pełza do tyłu i wokół osi,
      próbuje siadać z różnych pozycji, sam bez podparcia siedzi przez
      chwilę, wkłada stopy do buzi (nie ważne, że 3 razy, włożył), a teraz
      bawi się stopami... To wsyzstko świadczy super o Państwa dziecku
      Neurolog twierdzi, że Marek rozwija się prawidlowo jak na wiek
      korygowany, nawet jezeli fizjoterapeuta nie życzy sobie odejmować mu
      tych dwóch miesięcy, to moze sobie nie odejmować. Licząc szeroką
      normę rozwojową i tak Panstwa dziecko mieści się w normach
      rozwojowych :)
      Gorąco Państwa namawiam, by przynajmniej, jezeli chodzi o zalecenie
      fizjoterapeuty, by nie sadzać biernie i nie stawiać młodego,
      posłuchali się Państwo mojego kolegi. U wszystkich dzieci, a
      szczególnie u tych, kóre miały jakieś problemy na początku zycia,
      staramy się nie przyśpieszać tempa zdobywania przez nie kolejnych
      umiejętności ruchowych jezlei rozwijają się z zakresie szerokiej
      normy rozowjowej. Zatem nie sadzamy ciągle i nie stawiamy. Młody sam
      do tego dojdzie i to w jka najbardziej odpowiednim dla niego czasie.
      Kiedy zadajemy dziecku zadanie (sadzamy je lub stawiamy), które
      akutrat w tej chwili jeszcze przerasta jego możliwości (samodzielnie
      do tego nie doszło...), jest trudne, za trudne - może powodować
      nieprawidłowe nawyki, kompensacje, zmodyfikować tor rozwojowy,
      spowodować, przepracowywanie "po łebkach" szeregu mechanizmów i
      umiejętności, które młodemu i kazdemu dziecku przydadą sie w
      przyszłości. Tu "walczymy" o jakość nie o to czy zacznie chodzić, bo
      na pewno zacznie, a ta wymarzona "jakość" to umiejętność złapania
      równowagi w każdej pozycji, skoczność, zwinność, gibkość, sprawność,
      itd... Dlatego fizjoterapeuci, którzy znają się na rzeczy tak
      zawzięcie walczą, by bezzasadnie, nawet jeżeli powoduje nami lęk o
      zdrowie dziecka, nie przyśpieszać pewnych mechanizmów, nie
      przetrenowywać dzieci "na wszelki wypadek", albo "bo to im nie
      zaszkodzi", albo "bo tego jescze nie robią". Każde dziecko ma swoje
      własne tempo i charakterystykę rozwoju. Jeżeli cechy tego rozwoju
      mieszczą się w zakresie normy, albo jeżeli dziecko jest na
      najlepszej drodze do osiągnięcia danej umiejętności "za chwilę" -
      nie obciązamy go dodatkowo, czymś, na co może i ma ochotę, ale
      jeszcze do tego nie jest gotowy. Z całym szacunkiem dla innej maści
      specjalistów - statystycznie rzecz ujmując, bo oczywiście nie jest
      to prawda skończona - najlepiej ocenią to fizjoterapeuci :) I to
      jest najlepsze wytłumaczenie dla neurologa i dla Państwa.
      Zatem, prosz młodego nie sadzać i nie stawiać, dopóki sam nie
      usiądzie i nie stanie. Z Panstwa opisu wynika, że już zaczyna sam
      kombinować. I niech tak będzie dalej.
      Pani opis każe myśleć o rozowju Marka bardzo optymistycznie. I
      trzeba temu się poddać :) wziąć gumkę i powoli zacząć "wycierać z
      głowy" strach o jego rozwój, zdać się na intuicję i zaufać trochę
      specjalistom :)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • kol196 Re: rozwój wcześniaka 12.11.08, 17:00
        bardzo dziekuje za pańską opinie i rozwianie naszych wątpliwości. przedwczoraj mały podciągnąl sie w łóżeczku i stal na kolanach. jeszcze raz dziekuje!
    • kol196 Re: rozwój wcześniaka 24.11.08, 22:14
      synek zaczal niedawno raczkowac,tzn laczy pelzanie z raczkowaniem,ale jezeli cos go interesuje to potrafi sie bardzo sprawnie poruszac. moje kolejne pytanie dotyczy tego czy dziecko w tym wieku powinno jeszcze chowac kciuk do srodka dloni? z gory dziekuje za odpowiedzi.
      • pawel.zawitkowski Re: rozwój wcześniaka 24.11.08, 22:36
        Zawsze kiedy dziecko zaczyna trenować nową umiejętność ma prawo
        prezentować wydawałoby się zapomniane już nawyki i formy
        stabilizacji. To oczywiście przejściowe. Wielokroć u
        dorosłych "osobników" obserwujemy podobne "zachowania". Zamykanie
        dłoni, kciuków, podwijanie palców w stopach, chowanie głowy w
        ramiona, a jak siedzą na podłodze to podpierają się nie na otwartej
        dłoni, tylko ze zgiętymi palcami i ... często kciukiem schowanym do
        wewnątrz ... itd.
        Przy całej historii Pani dziecka, jaką można przeczytać wyżej, to
        zupełnie spodziewane i oczywiście przejściowe.
        Zatem, młody nie powinien, ale ma prawo dopóki nie opanuje
        perfekcyjnie nowej umiejętności.
        Pozdrawiam
        Paweł Z.
        • kol196 Re: rozwój wcześniaka 25.11.08, 01:00
          czytalam na forum o ssaniu kciuka,ale nie bylo zadnej wypowiedzi na temat dziecka w tym wieku. maly zaczal ssac kciuk w momencie rozpoczecia zabkowania no i tak juz zostalo. ssie go do zasniecia, jak jest glodny lub zdenerwowany. dodam ze synek nadal jest karmiony piersia i nie uznaje smoczka. ale martwie sie o jego zabki (ma juz 4).
          • pawel.zawitkowski Re: rozwój wcześniaka 25.11.08, 02:39
            Miła Mamo,
            powody ssania kciuka u dziecka niespełna 10. miesiecznego (w
            zasadzie niespełna 8. miesiecznego) i młodszych niemowlat nie różnią
            się tak bardzo jak by mogło się nam wydawać. Potrzeba ssania, stres,
            emocje, wyraz strategii zachowania w specyficznych okolicznościach.
            Ząbkowanie nie jest fajną rzeczą dla dziecka, stąd ssanie kciuka.

            Byłbym zobowiązany za nieprzywiązywanie się do konkretnych opisów,
            konkretnych sytuacji w konkretnym wieku. Pewne mechanizmy są
            uniwersalne :)
            Pozdrawiam
            Paweł Z.
            • kol196 Re: rozwój wcześniaka 06.12.08, 15:45
              Mam kolejna rozterke.Młody porusza sie juz intensywnie,tzn. pełza i raczkuje. Nasz fizjoterapeuta pochwalił jego postepy,powiedział nawet ze sie nie spodziewał aż takich postepow.Zalecil dopracowac technike raczkowania i powstrzymywac go od podnoszenia sie na nogi. I tu sa problemy, ponieważ jak chce z młodym cwiczyc raczkowanie to on albo krzyczy albo sie kładzie,a jak go puszcze to idzie po swojemu. A co do stawania to tydzień temu zaczal namietnie stawac na kolanach a od wczoraj staje na stopy i dosyc czesto na palcach. raczej niczym nie da sie go powstrzymac,bo mebli sie nie pozbede. Moze ma Pan jakos rade na to. Czy to źle? prosze o odpowiedz i z gory za nia dziekuje
              • pawel.zawitkowski Re: rozwój wcześniaka 06.12.08, 22:59
                Witam,
                mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie stać się Państwa
                osobistym, wirtualnym terapeutą :)
                Na szczęscie młody ma swojego terapeutę, kóry śledzi i kontroluje
                jego rozwój...
                Kilkanaście różnych pomysłów odpowiadających na Pani pytanie już
                wielokroć opisywałem na tym Forum. Polecam wyszukiwarkę :)
                To, ze Pani dziecko się rozwija i osiąga coraz to nowe umiejętności
                mając przy okazji w nosie to na co my mamy ochotę to naprawdę dobry
                objaw.
                W trakcie rozwoju dzieciaki realizują swoje potrzeby w sposob taki
                jaki im najbardziej odpowiada, dlatego tak wiele lęków i wątpliwości
                w rodzicach. Pomysły dzieci bowiem zazwyczaj dalego odbiegają od
                ideału. Jednak zawsze lekarstwem jesrt czas, czas potrzebny na
                opanowanie nowej umiejętności. Dokąłdnie tak samo jak wtedy kiedy my
                uczymy się angielskiego i jazdy na nartach.
                Potrzeba nam czasu by to zaczęło wyglądać poprawnie i dużo więcej
                czasu by zadowoliło nas osobiście i ludzi, kórzy z nami pracują.
                A powstryzmać młodego rzecyzwiście się nie da.
                Pozdrawiam
                Paweł Z.
Pełna wersja