Czy skoczkom edukacyjnym mówimy tak czy nie ?

07.11.08, 12:12
Syn ma 10 mc i uwielbia jak go lekko podrzucam do góry (oczywiście
cały czas go trzymam)mógłby tak bez końca, ale ja nie :o) waży ponad
11kg. Zastanawiam się czy taki skoczek edukacyjny byłby dobrym
rozwiązaniem? Nie wiem jednak od jakiego wieku można go stosować.
Firma Fisher Price ma taki w swojej ofercie
ekropka.com/product_info.php?info=p558_FISHER-PRICE-JUMPERRO-SKOCZEK-EDUKACYJNY-K7198.html&XTCsid=c574d58414ef5b79bf50e3f468161bf2
    • gemmavera Re: Czy skoczkom edukacyjnym mówimy tak czy nie ? 07.11.08, 12:19
      Korzystamy z wyszukiwarki i czytamy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=75421724&wv.x=1&a=75421724

    • betty-226 Re: Czy skoczkom edukacyjnym mówimy tak czy nie ? 07.11.08, 12:23
      Hahaha więc teraz skoczek nazywa się "edukacyjny" :))) Chwyt reklamowy bomba! :D
      • gemmavera Re: Czy skoczkom edukacyjnym mówimy tak czy nie ? 07.11.08, 13:04
        betty-226 napisała:

        > Hahaha więc teraz skoczek nazywa się "edukacyjny" :))) Chwyt reklamowy bomba!

        Betty, gdybyś posłuchała mądrej pani
        pl.youtube.com/watch?v=vD8NzGPdJ94
        to wiedziałabyś, że dziecko się uczy, bawiąc się, i bawi się, ucząc się. ;))))
        Wobec powyższego skoczek jak najbardziej może być sprzętem edukacyjnym ;)))
        • betty-226 Re: Czy skoczkom edukacyjnym mówimy tak czy nie ? 07.11.08, 13:18
          Nie nie... to przekłamanie. Znaczy wszystko jest na opak. Bo dziecko się bawi, ale skoczek chuligani :>>>
          • magdusia79.1 Re: Czy skoczkom edukacyjnym mówimy tak czy nie ? 07.11.08, 22:54
            ja powiem tak, uzywalam skoczka dla mojej 6mies coreczki i po badaniach kontrolnych ( bo nie siedziala) okazalo sie ze ma asymetrie. moja mala spedzala doslownie chwilke na tym skoczku a i tak miedzy innymi ta edukacyjna zabawka doprowadzila do nieprawidlowosci. teraz cwiczymy ciezko zeby naprawic bledy matki ktora przeciez chciala zeby dziecko sie dobrze bawilo. jeden z fizjoterapeutow napisal ze w krajach zacofanych nie ma udziwnien zabawek i tam tez nie ma problemow z postawa dzieci. Radzilabym wstrzymac sie od skoczka, my teraz chodzimy na basen - moja mala uwielbia chodzic na te zajecia a przy okzaji moze sie spotkac z innymi dziecmi, pozdrawiam
            • malwi_31 Re: Czy skoczkom edukacyjnym mówimy tak czy nie ? 08.11.08, 20:58
              No tak, to wiem już wszystko. magdusia79.1 mam nadzieję, że z córką
              będzie ok. Tak to właśnie jest, mama chce, aby dziecko miało frajdę,
              a może to doprowadzić do takich konsekwencji. Szczerze mówiąc aż mi
              się wierzyć nie chce.Gdybym ja była sprzedawcą nie miałabym sumienia
              sprzedać czegoś takiego nieświadomym rodzicom. Jestem też
              zaskoczona, że ten skoczek do którego link tu wkleiłam jest firmy
              Fisher Price o której myślałam, że ma bezpieczne zabawki. Czy tego
              nikt nie sprawdza zanim zostanie wypuszczone na rynek?
              • magdusia79.1 Re: Czy skoczkom edukacyjnym mówimy tak czy nie ? 09.11.08, 09:12
                z drugiej jednak strony nigdy nie wiadomo kiedy kregoslup naszych dzieci jest juz na tyle mocny zeby mogly sie bawic TAKIMI zabawkami, widocznie dla mojej malej bylo za wczesnie, ale moze dla kogos innego bedzie ok. poza tym jestem zadowolona z zabawek tej firmy, do tej pory nie mialam zastrzezen, pozdrawiam
                p.s lepiej dmuchac na zimne jesli chodzi o nasze male kochane malenstwa prawda?
    • pawel.zawitkowski Re: Czy skoczkom edukacyjnym mówimy tak czy nie ? 11.11.08, 19:26
      Skrócę swoja wypowiedź do jednego gromkiego NIE.
      Bardzo dużo już pisaliśmy dlaczego... Nie mam zamiaru sprawdzać, ani
      na swoim, ani na Państwa dziecku, u którego z dzieci może używanie
      takiego sprzętu przyczynić się do utrwalania nieprawidłowych
      mechanizmów, do jakiego stopnia dzieci i ich kręgosłupy, stawy
      biodrowe i krzyżowo-biodrowe radzą sobie z takimi przeciążeniami.
      Ten temat nigdy nie znajdzie sowjego doświadczalnego rozwiązania,
      ponieważ trzebaby było zamontować odpowiednie urządzenia (czujniki)
      w stawy i częsci ciała dziecka, kóre wymieniłem.
      Dlatego pozostaje nam dotychczasowa wiedza o ciele i dedukcja.
      A te + intuicja, każe pozostawić tego typu sprzęty ich producentom,
      niezależnie od tego jak bardzo zasłużeni dla rozwoju dzieci są, byli
      lub będą.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja