dosia.1978
26.11.08, 09:14
Witam Pana
bardzo proszę o radę co mam robic bo juz powoli nie daje rady a to
dopiero początki wspolnego zycia.
Moja córka ma 3 tyg, w dzień jest w miare ok (choc często popłakuje)
ale w nocy od 19 do 2 mamy istny horror.
Płacze takim placzem jakby ktos obdzieral ją ze skóry ;(, mysle, ze
kolki nie ma poniewaz ja trzymam dietę i staram sie jesc takie
potrawy by jej nie zaszkodziły.
Poprzez noszenie i chodzenie po domu z nią uspokaja sie na chwile i
potrafi zasnąć na cale 10 min :)potem znowu sie budzi i od nowa
wszystko sie zaczyna i tak od 19 do 2-3 w nocy.
Proszę o radę co robic w takiej sytuacji bo jestem bezradna, lekarze
mowią, ze taka jej uroda i tak sobie płacze. Lecz do mnie to nie
przemawia za bardzo.
Co robic by ją "ujarzmić".