Muzyczna karuzela - rozwój maluszka czy przesada??

05.12.08, 23:03
Dostalismy w ramach mikołaja Muzyczną Karuzelę.
Mam mieszane uczucia co do tej zabawki. Montuje się ją do łózeczka,
gra...nawet odgłosy natury naśladuje...świeci niby kolorami tęczy i
jeszcze się obraca a zabawki i drobne plastikowe elementy karuzeli
przesuwają się wydając przy tym dodatkowe grzechotanie...
Czy nie za duzo tego wszystkiego jak na 2 miesiecznego maluszka? I
jeszcze piszą na opakowaniu ze to cudo pozwoli spokojnie zasnąć
mojemu dziecku....Jakby ktoś powiesił mi nad głową cos takiego to
bym chyba spokojnie nie zasnęła, ale może się mylę ...Może właśnie
takie zabawki stymuluja rozwój dziecka?.
Po prostu nie znam się na tym. Instynkt matczyny podpowiedział mi że
dziś wieczorem nie pozwoliłam tatusiowi zamocować owego cuda do
łózeczka i szybko stukam po radę
...a maluch zasnął jak zawsze...wg rutyny tzn kapiel, karmienie,
kołysanka śpiewana przeze mnie i przytulanio-kołysanie i wsadzanie
nie na spiocha tylko z otwartymi oczkami do łóżeczka...a młode już
wiedziało ze trzeba zasnąć samodzielnie....
To juz wiem ze na noc tego mu puszczać nie będe bo jest
przyzwyczajony zasypiać inaczej.
A co z ta karuzelą? Na dzien do zabawy? naprawdę to stymuluje rozwój
a nie wprowadza chaosu?
Mozna aplikować taką zabawkę 2 miesięcznemu bobasowi? Czy lepiej
jednak tylko moje kolysanki ;) ???


    • agusia_h Re: Muzyczna karuzela - rozwój maluszka czy przes 05.12.08, 23:17
      A czy w tej karuzeli nie da się włączać poszczególnych opcji? Musi wszystko na
      raz buczeć?

      Tak szczerze mówiąc to my dostaliśmy karuzelę na "pierwszy miesiąc" i tylko 30
      dni nam posłużyła, bo potem córka skapnęła się, że ma rączki, i wolała matę
      edukacyjną ;)

      Ale przez ten krótki czas lubiła patrzeć się na wiszące zabawki, do nich też
      uczyła się wyciągać łapki. Ale nie nakręcaliśmy jej. Jakoś małą to drażniło.
      Nigdy też nie usypialiśmy przy karuzeli.

      Z usypianiem to lepiej nie kombinuj, skoro masz dobrą taktykę. A w dzień myślę
      że można powiesić, na razie bez nakręcania, a potem to sama wyczujesz co się
      dziecku spodoba, a co nie ;)
    • orto_nie_orto Re: Muzyczna karuzela - rozwój maluszka czy przes 06.12.08, 00:07
      Przede wszystkim intuicja. To Ty znasz swoje dziecko i wiesz jak reaguje. Nic na
      siłę, bo zabawki to w 90% marketing.
    • beliska Re: Muzyczna karuzela - rozwój maluszka czy przes 06.12.08, 08:11
      Spokojnie;) Dwumiesięczny maluch nie zajarzy tych wszystkich atrakcji na raz i nie ma po co go męczyć. Wisieć może i niech ogląda, a potem stopniowo włączać inne opcje. Misia od początku lubiła ruch tych zabawek. Patrzysz na swoje dziecko i widzisz, co w danej chwili łapie, nie aplikujesz mu więc zbytecznych, męczących go atrakcji,ale tez myslę,że nie warto trzymac dziecka tylko i wyłącznie na własnej twórczości;) Choć i moje dziecię najbardziej ze wszytskiego lubi moje koszmarne śpiewy.
      My mamy dwie karuzelki i córeczka bardzo je lubi. Ja też, bo mi dziecia zając potrafią na chwilę, co w naszym przypadku wazne jest;) Jedna wypasiona, druga zwyczajna-jej ulubiona. Widziałam, jak powoli zaczyna reagować na kolejne atrakcje i tak tez jej włączałam. Projektora do tej pory b. rzadko uzywamy. A usypiamy się standardowo przy cycu, choć muszę przyznać, że ciche dźwięki jednej i samo spoglądanie na wprawioną w ruch drugą karuzelkę czasem działa usypiająco, albo po prostu Misia lubi w dzień zasypiac patrząc na nie;)
    • an_iia Re: Muzyczna karuzela - rozwój maluszka czy przes 06.12.08, 10:59
      taka karuzela to moze byc fajna zeby ja sobie ogladac ale skoro dzidzia zasyia
      sama to po co jej cos tam jesczez wlaczac ja bym nie wlaczala :). a swoja droga
      vivan123 jak to robisz ze dziecie samo zasypia? nasza mala wogole nie chce sac w
      lozeczu a juz nei mowiac o samodzielnym zasypianiu :), wiec moze masz jakas metode?
    • pawel.zawitkowski Re: Muzyczna karuzela - rozwój maluszka czy przes 07.12.08, 08:37
      Witam,
      super jezeli udało się Państwu wypracować taki rytuał zasypiania i
      zrobiłbym wszystko by go nie zmieniać, nie stracić. Zatem
      zasypianie, tak jak dotychczas.
      Tak dużo bodźców dla 2 m. niemowlęcia to zbyt dużo na raz, choć do
      samej idei karuzel nie mam pretensji. Widziałem to cudo i wydaje
      się, ze to lekki przerost formy nad treścią.
      Prosze poczekać do momentu gdy zauważą Państwo, że mloda przestaja
      zadowalac się spokojną atmosfera wokół, że potrafi już wodzić oczami
      i bardzo aktywnie reaguje na..., poszukuje, inicjuje jakąkolwiek
      aktywność. Bywa różnie na pewno po ukończeniu 3. m., między 3 i 4.
      Najlepiej by taka atrakcja była dostępna dla dziecka nie przed snem,
      tylko w okresach jego aktywności. Łóżeczko jest do snu i do
      przebywania w nim niemowlat do 3. miesiaca. Potem młode stają sie
      już dzieciakami podłogowymi. Więc jeżeli mają Państwo taką
      możkliwość możnaby zamontować taką zabawkę w miejscu, gdzie młoda
      będzie przebywała w dzień. Nawet jeżlei uda się Państwu przymocować
      ją tylko w łózeczku, wieczorem zakrywałbym ją pieluszką, tak by
      młoda miała wyraźny sygnał, że czas na spanie, rano odkrywamy, czas
      na zabawę... itp.
      Polecam również, jeżeli się da rozdzielać poszczeglne atrakcje, by
      włączać na raz tylko jedną funkcję (jedną, dwie).
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • vivan123 Re: Muzyczna karuzela - rozwój maluszka czy przes 12.12.08, 13:32
        Bardzo dziekuje za radę:)
        Karuzelke przymocowujemy do łózeczka na dzień i zdejmujemy na noc.
        Maleństwo w dzień gapi sie w nią jak sroka w kość;)
        Ja wprawdzie wole spiewać kołysanki sama i grzechotac do rytmu...ale
        babcia i tata są zachwyceni mozliwoscia przykłucia uwagi malca przez
        kazruzelę. Tata moze wtedy swobodnie pracowac na laptopie, a
        babcia ...zawsze znajdzie coś pozytecznego do zrobienia:)

        Do an_iia: co do zasypiania, to jest tak kapiel, jedzenie i
        kołysanka z przytulaniem i kolysaniem na rękach. Potem na
        nieśpiocha do lozka, glaskam po policzkach io tłumaczę że jest juz
        noc i pora spać i odchodzę ...pokreci się i zasypia.A tą kołysankę
        śpiewałam maluszkowi przez całą ciążę na dobranoc;)to sie moze
        przyzwyczaił.
        • elle2006 Re: Muzyczna karuzela - rozwój maluszka czy przes 12.12.08, 14:17
          U nas karuzela jest używana rano tak żeby mama mogła się trochę ogarnąć ;)Mała polubiła ją z wszystkimi atrakcjami pod koniec 3go miesiąca. A teraz nawet rozmawia z kręcącymi się misiakami ;)cudnie to wygląda.
          PS. U nas usypianie wygląda dokładnie tak samo :) Pozdrawiam
Pełna wersja