vivan123
05.12.08, 23:03
Dostalismy w ramach mikołaja Muzyczną Karuzelę.
Mam mieszane uczucia co do tej zabawki. Montuje się ją do łózeczka,
gra...nawet odgłosy natury naśladuje...świeci niby kolorami tęczy i
jeszcze się obraca a zabawki i drobne plastikowe elementy karuzeli
przesuwają się wydając przy tym dodatkowe grzechotanie...
Czy nie za duzo tego wszystkiego jak na 2 miesiecznego maluszka? I
jeszcze piszą na opakowaniu ze to cudo pozwoli spokojnie zasnąć
mojemu dziecku....Jakby ktoś powiesił mi nad głową cos takiego to
bym chyba spokojnie nie zasnęła, ale może się mylę ...Może właśnie
takie zabawki stymuluja rozwój dziecka?.
Po prostu nie znam się na tym. Instynkt matczyny podpowiedział mi że
dziś wieczorem nie pozwoliłam tatusiowi zamocować owego cuda do
łózeczka i szybko stukam po radę
...a maluch zasnął jak zawsze...wg rutyny tzn kapiel, karmienie,
kołysanka śpiewana przeze mnie i przytulanio-kołysanie i wsadzanie
nie na spiocha tylko z otwartymi oczkami do łóżeczka...a młode już
wiedziało ze trzeba zasnąć samodzielnie....
To juz wiem ze na noc tego mu puszczać nie będe bo jest
przyzwyczajony zasypiać inaczej.
A co z ta karuzelą? Na dzien do zabawy? naprawdę to stymuluje rozwój
a nie wprowadza chaosu?
Mozna aplikować taką zabawkę 2 miesięcznemu bobasowi? Czy lepiej
jednak tylko moje kolysanki ;) ???