Zbyt szybki rozwój??

08.12.08, 21:15
Panie Pawle, zazwyczaj pytania dotyczą zbyt powolnego rozwoju ruchowego
dziecka, moje wprost przeciwnie.
Nasza córka mając skończone 5 miesięcy i 13 dni pewnie stała na czworaka,
mając 5 miesięcy i 20 dni sama usiadła, po czterech dniach zaczęła raczkować a
po kolejnych 5 dniach pierwszy raz sama stanęła. Muszę zaznaczyć, że zarówno w
mojej rodzinie jak i rodzinie męża występuje skolioza więc jesteśmy bardzo
wyczuleni na tym punkcie i niczego nigdy nie przyspieszaliśmy. Jedyna do
jakiej "zmuszaliśmy" nasze dzicko to leżenie na brzuszku. Od trzeciego
miesiąca życia córka bawiła się na dywanie i nie miała żadnych ograniczeń,
swobodnie mogła poruszać się po całym mieszkaniu.
Istnieje teoria że jeśli dziecko nie jest gotowe, to nie zacznie samo siadać,
stawać itd. pomimo to pediatra i neurolog "krzyczeli" na nas że na to
pozwalamy, że za wcześnie, że będzie problem z płaskostopiem. Zdaniem
ortopedy: skoro chce nich staje. A jakie jest Pana zdanie? Z góry dziękuję za
opinię i pozdrawiam.
Mama Zuzi
    • pawel.zawitkowski Re: Zbyt szybki rozwój?? 09.12.08, 04:25
      Witam,
      zadziwiające osiągnięcia zaiste...
      z jednej strony dziecko samo narzuca sobie tempo rozwoju (tak
      zrozumiałem z opisu...), z drugiej aparat kostno-stawowy i mięśniowy
      6 miesięcznego dziecka, cokolwiek by nie mówić o tempie zdobywania
      kolejnych umiejętności jest za słaby na takie wyzwania. Musiłąbym
      zobaczyć dziecko, to najbardziej racjonalna odpowiedź jakiej mogę
      Pani udzielić :)
      Zatrzymać pędzącego "do góry" dzieciaka się nie da żadnymi
      restrykcjami. Można trochę spowolnić ten pęd..., trochę
      Mając na uwadze państwa rodzinne doświadczenia polecam stałą
      kontrolę dziecka w poradni i wybranie bardzo "sportowego"
      dzieciństwa dla swojej pociechy. Różnorodna aktywność pozwoli na
      zapobieganie rozwojowi wad postawy. A zacząć trzeba oczywiście od
      pływalni :)
      Pzodrawiam
      Paweł Z.
      • mama-lideczka Re: Zbyt szybki rozwój?? 09.12.08, 09:44
        co zrobić,?! są takie gady
        moje dzieciaki też się spieszyły, starszy zaczął chodzić bez
        trzymania się np.kanapy, jak miał 10m; młodszy urodził się w 37 tc.
        więc myślłam, że nie będzie za szybko się rozwijał, skończył jednak
        6m i zaczął raczkować, siadać i stawać - w ciągu tygodnia, choć -
        tak jak u was - "chowamy" dziecko na podłodze (wbrew teściowej ;-)),
        starałam się początkowo trochę go "ograniczać", usuwałam przedmioty,
        przy któyrch mógłby z łatwością wstawać, ale odkąd raczkuje b.szybko
        (musi przecież dogonić starszego brata) jest to nierealne, nawet
        usunięcie mebli nie przyniosłoby skutku, bo wspinał się ostatnio do
        stania przy drzwiach
        kompletnie nie wspomagaliśmy go, ponieważ uważamy, że natura
        naprawdę przemyślanie opracowała rozwój dziecka i nie zamierzam jej
        poprawiać; myślę też, że poganiając dziecko można tak naprawdę
        opóźnić prawidłowy rozwój
        mam więc nadzieję, że skoro nasze dzieciaki tak wcześnie
        samodzielnie wystartowały, to były już na to gotowe
        pozostaje tylko pójść za radą p.Pawła i zapewnić im dużo różnej
        aktywności, co zrseztą nie zaszkodzi wolniej rozwijającym się
        dzieciakom
        pozdrawiam
      • psoriasisa Re: Zbyt szybki rozwój?? 09.12.08, 10:17
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Taki jest też plan. Mała już ma za sobą pierwsze
        doświadczenia na pływalni, którą uwielbia, a tata zaraża ją swoją miłością do
        piłki (nie tylko nożnej :)). Mam nadzieję że skolioza ominie nas szerokim
        łukiem. :) Pozdrawiam.
    • scarlet_s Re: Zbyt szybki rozwój?? 15.12.08, 01:33
      Mój geniusz też jest wyjątkowo szybki. Stawał na nóżki w 4
      miesiącu!!! Odwiedzaliśmy neurologa i ortopede kilka razy i okazało
      się, że wszystko jest ok a mały jest bardzo silny. Na szczęście jest
      bardzo prosty i nic obie nie powykrzywiał :) Jedno jest pewne. Nic
      nie zatrzyma wstającego już malucha! W 6 miesiącu jednocześnie
      zaczal raczkować, sam siadać i stawiać kroczki przy mebelkach :)
      Każdą czynność robił za wcześnie i szybko się uczył. Widocznie ten
      typ tak ma. Powiem ci, że nawet lekarze się dziwią a ja tam już
      przywykłam :) Urodził się duży i bardzo silny i ciekawostka - miał
      brązowe oczy :). Teraz jest wybitnie inteligentnym, kochanym
      dwulatkiem.

      Dobranoc.
Pełna wersja