rehabilitant szkodzi?-buty a wnm i koślawienie

20.12.08, 23:10
Witam!
szukałam na forum i wszystko co znalazłam wskazuje raczej, że jest Pan przeciw
butom dla dziecka uczącego się chodzić. Syn ma 9,5 m-ca sam chodzi od 2
tygodni, pewnie sam stoi od kiedy skończył 7 m-cy, raczkować zaczął w wieku 6
m-cy. Od kiedy mały wstaje, rehabilitant każe zakładać buty ze sztywną piętą,
sznurowane. Dziecko jest rehabilitowane z powodu wnm i asymetrii. Chodząc
"podwija" palce. Rehabilitant twierdzi, że koślawi lewa stopę. Do tej pory
wierzyłam mu, ale okazało się że jest nieuczciwy wobec nfz, co ogólnie
zachwiało moim zaufaniem;-)
I jeszcze jedno, czy to prawda, że teraz to już syn rehabilituje się sam i nie
trzeba żadnych ćwiczeń - jak twierdzi nasz pan?
    • szmytka1 Re: rehabilitant szkodzi?-buty a wnm i koślawieni 20.12.08, 23:21
      Acha i zapomniałam zapytać czy na to podwijanie palców u nóg dobrym ćwiczeniem
      byłaby jazda na takim jeździku-odpychaczu, mam na myśli samochodzik na którym
      dziecko siedząc odpycha się stopami aby jechać? Syn u znajomych zaczyna atakować
      takie zabawki, pozwalać?
    • pawel.zawitkowski Re: rehabilitant szkodzi?-buty a wnm i koślawieni 28.12.08, 20:14
      Witam,
      synek Pani ma 9,5 miesiąca i to podwijanie palcy to zupełnie
      normalna sprawa w tym wieku. Nie do końca dojrzałe reakcje
      równoważne... Zaczął chodzić? Niekóre dzieci czekają na to do 14-16
      miesiąca życia...
      Czy widzi pani koślawienie lewej stopy?
      Coś mi się wydaje, że młody jest supermenem :)
      A jakby Pani skonsultowała go u innego specjalisty?
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • szmytka1 Re: rehabilitant szkodzi?-buty a wnm i koślawieni 29.12.08, 14:37
        Chodzi sprawnie zarówno w butach jak i boso, pokonuje przeszkody typu progi,
        zabawki. Obraca się w miejscu i potrafi zmienić kierunek, wstaje i siada, no
        wydaje mi się że chodzi już sobie bardzo szybko, a to koślawienie raz widzę w
        obu stopach, raz w żadnej. Innego specjalisty musiałabym szukać gdzieś w
        większym mieście, wizyty u neurologa dziecięcego i w poradni ryzyka
        okołoporodowego mamy dopiero na wiosnę. I cóż robić, zrezygnować z butów czy
        nie? Co może bardziej zaszkodzić?
        • pawel.zawitkowski Re: rehabilitant szkodzi?-buty a wnm i koślawieni 29.12.08, 16:33
          Droga mamo, to rzeczywiście potomek supermena jeżeli w wieku 9,5
          miesiąca, do tego z - dopiero - 2 tygodniowym stażem chodzenia
          pokonuje progi, zabawki, obraca się w miejscu i zmienia kierunek
          chodu (?), wstaje i siada, do tego chodzi bardzo szybko...
          Zadziwiające
          Odłóżmy to na bok... :)
          Raz tę koślawość Pani widzi w obu stopach, raz nie.
          Prosze młodemu dać spokój z butami, niech trenuje na bosaka
          Paweł Z.
          • szmytka1 Re: rehabilitant szkodzi?-buty a wnm i koślawieni 29.12.08, 20:22
            Też się dziwię, bo zapowiadano mi opóźnienia w rozwoju dziecka, a na te obroty w
            miejscu i zmiany kierunku to mi właśnie na rehabilitacji zwrócili uwagę, że już
            umie. Jak już zaczął chodzić to postępy są zadziwiająco szybkie;-) Dziękuję za
            odpowiedź, buty poczekają. No a co sądzi Pan o tym jeździku-odpychaczu i o
            stwierdzeniu, że "teraz to już rehabilituje się sam"?
            • pawel.zawitkowski Re: rehabilitant szkodzi?-buty a wnm i koślawieni 29.12.08, 20:26
              Ja sądzę, że trzeba młodego zostawić i bez butów i bez jeździka.
              Rodziców bym zostawił :) i dziadków
              A o reahbilitacji zapomniał.
              Jedynie na kontrolę za jakieś 3 miesiace, najlepiej do kogoś kto
              spojrzy na młodego "świeżym" okiem :)
              Pozdrawiam
              Paweł Z.
              • szmytka1 Re: rehabilitant szkodzi?-buty a wnm i koślawieni 30.12.08, 11:24
                Bardzo Panu dziękuję! Pan zawsze coś mądrze i rzeczowo doradzi. Pozdrawiamy!
    • darcia74 odnosnie koslawienia do P. Pawla 30.12.08, 15:24
      Moj synus tez ma 9,5 miesiaca, sam jeszcze nie chodzi ale przy
      meblach i chwytajac sie naszych nog to i owszem od dobrych dwu
      miesiecy.
      Niepokoi mnie wlasnie koslawienie stopek u synka i jest to bardzo
      zauwazalne.
      Czy to z czasem sie wyrowna? Czy mamy cos z tym zrobic?
      Prosze o odpowiedz. Dziekuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja