10 msc i nie siedzi...

16.01.09, 13:27
Moja córka skończyła dziesięć miesięcy... Jej osiągnięcia w rozwoju ruchowym
wydają się mi dość nikłe. Nie raczkuje na czterech, czołga się na brzuszku,
bardzo szybko i sprawnie. Sama posadzona utrzymuje równowagę około minuty, nie
dłużej. Mam wrażenie, że nie lubi tej pozycji, z siadu przegina się do przodu,
nóżki podkurcza za siebie i znów jest na brzuszku. Nie ma mowy o samodzielnym
siadaniu, ani o próbie wstawania. Czasem przyjmuje prawidłową pozycję do
raczkowania, ale nie wie co dalej, w efekcie kiwa się w tył i przód, lądując
na brzuszku. Mam wrażenie, że jej mięśnie są jeszcze za słabe.
Staram się jej nie zmuszać do siadania, sadzam ją jedynie na porę karmienia i
w czasie jazdy samochodem. W ciągu dnia większość czasu spędza na dywanie,
gdzie ma wiele zabawek i miejsca do nauki raczkowania. Wizytę u pediatry mam
na 20 lutego, czy mam powody do zmartwień, by wizytę przyśpieszyć? Czy
powinnam córkę sadzać jak najczęściej? Czy sadzać ją z podparciem?
    • pawel.zawitkowski Re: 10 msc i nie siedzi... 17.01.09, 10:01
      Witam,
      Może Pani spokojnie poczekac do wizyty u pediatry...
      A poza tym, polecam serdecznie wyszukiwarkę na forum :) Pisaliśmy
      już an ten temat wielokroć i zawsze, podobnie jak w wypadku Pani
      córy wystarczało nieco poczekać i nasze oczekiwania były radośnie
      przez dzieci spełniane :)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • margarita-2 Re: 10 msc i nie siedzi... 18.01.09, 10:15
        Witam, mam identyczny problem, moja corka (skonczone 10 m-cy) ma
        obnizone napiecie miesniowe w czesci tulowia jak mowia lekarze.
        Nogi ma sprawne, podtrzymywana pod pachy potrafi samodzielnie
        stanac i to dosc stabilnie, ale z siadaniem klapa, dokladnie jak wg
        opisu kolezanki powyzej. Prosze mi powiedziec, czy jest szansa, ze
        dziecko zacznie wreszcie samodzielnie siadac, czy kiedykolwiek to
        nastapi,bo skoro jak sie dowiaduje jest sie z tym problemem cale
        zycie to nie wiem juz czy jest sens (jak w moim wypadku) placic za
        kolejne zestawy rehabilitacyjne kosmiczne sumy i zero efektow... Za
        kazdym dniem jak patrze na dziekco to popadam w coraz wieksza
        psychoze...
        • pawel.zawitkowski Re: 10 msc i nie siedzi... 18.01.09, 12:06
          Witam :)
          - jeżeli chodzi o samodzielne siadanie. Polecam lekturę wątków, j.w.
          - jeżeli chodzi o napiecie mięśniowe. W wątku tego dotyczącym
          postarałem się jak najjaśniej wytłumaczyć Panstwu jak bardzo
          skomplikowana jest to materia. I jak niemożliwym jest zadanie
          wyczerpanie tego tematu na Forum, a mitycznym wręcz zadaniem -
          rozwikłanie Państwa problemów w konkretnych przypadkach, konkretnych
          dzieci...
          Jak zatem, droga Mamo, można przypuszczać, że na podstawie
          informacji, że dziecko ma niskie napięcie mięsniowe, postawione stoi
          i to dosyć dobrze, nie siada samodzielnie, ma 10 miesięcy, jest pod
          opieką lekarzy i terapeutów... mam odpowiedzieć na Pani pytanie?
          Nie potrafię :)
          Aby przybliżyć Państwu temat, dokonuję takich wpisów jak w wątku o
          obniżonym napięciu mięśniowym. To wszystko co mogę zrobić
          telepatycznie :)
          Pozdrawiam
          Paweł Z.
          • sylwijka1979 Re: 10 msc i nie siedzi... 21.01.09, 17:33
            WITAM SERDECZNIE Z MOIM DZIECKIEM JEST PODOBNY PROBLEM. MOJA CÓRKA
            MA 11 MIESIĘCY, SAMODZIELNIE NIE SIADA ANI NIE RACZKUJE. JEDYNE CO
            ROBI TO TYLKO OBRACANIE Z PLECOW NA BRZUCH I PELZANIE PO PODLODZE
            TZN. SAME RECE PRACUJA I ODPYCHA SIE NIMI. NIE PODNOSI SIE ROWNIEZ
            DO STAWANIA ANI NIE STOI SAMA W LOZECZKU TRZYMAJAC SIE SZCZEBLI. GDY
            MIALA OK 3 MIESIECY TO PRZEZ KOLEJNY MIESIAC NOSILA PODUSZKE FREJKE
            NA STAWY BIODROWE. PEDIATRA KAZALA CWICZYC WSTAWANIE ALE SPRAWIA JEJ
            TO DUZY PROBLEM I PODCZAS CWICZEN ZLOSCI SIE. BARDZO SIE MARTWIMY.
            PROSIMY O POMOC I O RADE. POZDRAWIAM SYLWIA
    • asta79 Cierpliwości!!! 18.01.09, 19:49
      Dziewczyny! Tylko tyle!
      Mój Mały też raczej z gatunku dziwolągów ;)-za dokładnie miesiąc
      skończy roczek: raczkuje, sam wstaje na nogi, przy meblach i
      ścianach chodzi. Za to z siedzeniem i siadaniem "kiepsko". Od 6 do
      ok 10 miesiąca bardzo to przezywałam, w końcu każdy poradnik podaje
      z uporem maniaka, że 6-,7-,8-,9-miesięczne niemowlę potrafi pewnie
      siedzieć. I co? W 10 miesiącu odpuściłam sobie stres. Przestałam
      czytać, wnikać, zaczęłam cieszyć się tym, co Synek potrafi ( i Wasze
      Maluchy potrafią WIELE!). Teraz mamy 11 miesięcy-od ok. 3-4 dni Mały
      intensywnie przechodzi ze stanu raczkowania do siadu, czasem w
      takiej pół leżącej pozycji bawi się klockami, pieluszką itp.
      Chętniej też siedzi, gdy go posadzę, podczas gdy jeszcze tydzień
      temu, od razu szedł na czworaki i sunął do przodu. Już nie czekam w
      stresie i napięciu, kiedy usiądzie, wiem już, ze na pewno w końcu to
      zrobi. Może już jutro:) A może "dopiero" za tydzień? Ale jakie to ma
      znaczenie! I tak się doczekam hihi.
      Nie stresujcie się tak! Wszystko w swoim czasie!
      Wszystkiego dobrego!
Pełna wersja