Nie równoważy upadków - 9 mies.

04.02.09, 10:34
Mój Synek, kiedy bawimy się w sztorm na morzu, czyli bujam go na
boki, lub gdy zwyczajnie posadzę go na chwilę (sam nie siedzi) nie
równoważy upadku, nie podpiera się rączkami, po prostu się
przewraca. Z siadu czasami upadając przekręca się na brzuszek, ale
podczas sztormu na morzu nic sobie nie robi z tego, że przechylam go
na boki prawie do pozycji leżącej. Zawsze bawimy się na materacu
więc ma miękkie lądowanie, ale zaczyna raczkować, przed nim
chodzenie - jak to będzie na twardej powierzchni? Głowa wiecznie
rozbita? Czy może to jest dlatego, że wie, że go przytrzymuję? Czy
po prostu coś się dzieje? Zawsze próbuje zejść z materaca na
podłogę, raz nawet spadł i uderzył w główkę, ale za chwilę znów bez
strachu próbował to powtórzyć. Oglądałam kiedyś program naukowy, że
raczkujący niemowlak ustawiony na szybie pod którą jest przepaść nie
pójdzie, bo widzi zagrożenie. Mój się tym w ogóle nie przejmuje,
pędzi w zaparte. Czy to naturalne czy raczej powód do zmartwienia,
Panie Pawle? A Wy drogie Mamy jakie macie doświadczenia w tym
zakresie?
    • 20052006s Re: Nie równoważy upadków - 9 mies. 06.02.09, 10:42
      Nikt nie ma żadnych doświadczeń z przewracającymi się Maluchami?
    • kachape Re: Nie równoważy upadków - 9 mies. 06.02.09, 23:12
      może własnie dlatego, że nie musi nic robić sam... nie siada sam, bo
      jest sadzany, nie musi kombinować jak balansować ciałem, bo mama to
      robi... nie wiem. Mój zapomina o kontrolowaniu sę jak ma zabawkę w
      dłoni. W ferworze zabawy bywa, że fiknie w bok lub do tyłu
    • pawel.zawitkowski Re: Nie równoważy upadków - 9 mies. 08.02.09, 20:57
      Witam,
      bardzo precyzyjnie sama Pani odpowiedziała sobie na te pytania. Nie
      podpiera się bo pewnie nie musi. A jeżeli już musi to - tak jak Pani
      napisała - radzi sobie przez obrót na brzuszek.
      Polecam na jakiś czas zaprzestać sztormowych przygód i zaufać
      młodemu. Być może zmiany pozycji były za szybkie i młody nie nadążał
      z reakcją, być może czuł zawsze że może oprzeć się na Pani ciele lub
      na pewno nic mu się nie stanie bo upadnie na miękkie.
      Przynajmniej dobrze, że gwałtowny kontakt z twardą nawierzchnia nie
      zniechęcił go do dalszych prób.
      Zaczyna raczkować, zaraz zacznie siadać. porszę mu zaufać i dać mu
      nieco samemu podoświadczać świata, bez maminej pomocy. Szybko
      znajdzie odpowiednią drogę. Jezeli będzie błądził zawsze będzie mógł
      liczyć na Panią :)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • 20052006s Re: Nie równoważy upadków - 9 mies. 08.02.09, 21:36
        Dziękuję.
        Posadziłam go tylko kilka razy w dużych odstępach czasowych, żeby
        zobaczyć czy siedzi (bo nie wiem co to znaczy, że dziecko samo
        siada) i zawsze tylko na chwilę. Z pozycji półleżącej, czyli gdy
        trzymamy go przodem do otoczenia siada sam bez przytrzymywania się
        czegokolwiek, samymi mięśniami brzucha. Z leżenia, gdy poda mu się
        ręce, sam się podciąga do siadu (nie jest ciągnięty). Ale plecki ma
        łukowate. Czy to oznacza, że dziecko już samo siada? Czy
        samodzielnym siadem jest dopiero fakt, że maluch z pozycji na
        kolanach sam się przekręca do siadu?
        Sztorm robimy wolno, więc raczej czas na reakcję ma, ale może
        rzeczywiście odstrasza go to, że wie, że go trzymam. A swobody ma
        bardzo dużo, czasem nawet zastanawiam się czy nie za rzadko go
        zabawiam (w sensie kontaktu dotykowego). Ale ok, zaprzestaniemy
        sztormom. Teraz mnóstwo czasu spędza na brzuchu (na plecach nie chce
        wcale leżeć, nawet przewijanie go to wielki wyczyn dla mnie), ale
        fakt, że od pół miesiąca odbywa się to na dmuchanym materacu a nie
        na podłodze - może to jest błąd? Tylko, że jest tak energiczny, że
        czasem przekręcając się z brzuszka na plecy uderza się mocno w
        główkę o podłogę i dlatego podłożyłam mu materac. I tak rozbija się
        o ścianę i okno, więc chociaż podłogę chciałam mu darować.
        • pawel.zawitkowski Re: Nie równoważy upadków - 9 mies. 08.02.09, 23:17
          Żaden prawdziwy mężczyzna nie boi się kontaktu z podłogą. To raczej
          podłoga powinna się bać.
          Prosze dać u trochę popracować na płaskim podłożu. Te pozycje
          półleżące ułatwiają siadanie, ale akurat taki3e, o którym
          fizjoterapeuta wolałby zapomnieć... :)
          Powoli, spokojnie, samodzielnie, z dużą ilością siniaków - to jest
          prawidłowy rozwój :)
          Pozdrawiam
          Paweł Z.
          • 20052006s Re: Nie równoważy upadków - 9 mies. 10.02.09, 10:50
            Dobra, to tak właśnie zrobimy. Wielkie dzięki.
            Tylko, że w takim razie chyba zrobiliśmy mu krzywdę, bo z pozycji
            półleżącej zaczął siadać około 5 miesiąca i od tamtej pory na
            naszych kolanach trzymamy go siedzącego. Bo gdy już raz się
            podciągnął to już nie było mowy o tym aby trzymany na rękach był w
            pozycji leżącej. Nie sadzaliśmy go na krzesłach ani wśród poduszek,
            ale na spacer jak szliśmy to przez kilkanaście minut miał
            podniesione oparcie. Buuu, czy to oznacza, że może mieć problemy z
            postawą, kręgosłupem, stawami? Strasznie żałuję teraz że tak
            robiliśmy, ale czasu już nie cofniemy. Mogę jedynie już go nie
            sadzać na kolanach, ale na czas jedzenia i trochę po jedzeniu musi
            być przytwierdzony do czegoś w pozycji półleżącej, najczęściej jest
            to bujaczek, bo na plecach nie uleży nawet chwili. Panie Pawle, jak
            dużą szkodę mogliśmy mu wyrządzić nieświadomie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja