roczna corcia krok w krok za mama lub babcia

08.02.09, 17:26
czy to normalne? gdzie ja ide tam ona. ide siusiu,ide sie umyc,zjesc,wszedzie
za mna,kape sie z nia w lazience,bo stoi i wali w drzwi. praktycznie ja siedze
z nia 24/dobe, ale torszke juz mnie to meczy,ze ona wszedzie ze mna a tatus
moglby nie istniec. wrecz nieraz jest tak,ze bawi sie ze mna,tatus bierze na
rece i placz i histeria. tatus moglby wiecej czasu jej poswiecej-pewnie
dlatego tak na niego reaguje.
druga sprawa, corcia gdy widzi babcie zmiennia front. wtedy nie istnieje dla
niej ja ani tata,tylko babcia. uderzy sie-leci do babci. to sobie tak
tlumacze,ze babcia ropieszcza,pozwala na wiecej,daje slodycze, a ja nie
pozwalam, czasem krzynke. czy ja cos zle robie? z jednej strony cieszy mnie to
ze corcia "jest za mna", z drugiej nie mam chwili wytchnienia, po trzecie
martwi mnie ze faworyzuje babcie,gdy jestesmy we 3,lub we 4 z mezem. czeumu
tak sie dzieje?????????
    • pawel.zawitkowski Re: roczna corcia krok w krok za mama lub babcia 08.02.09, 19:18
      Bo te dzieci takie one są właśnie.
      Dlatego :)
    • epb3 Re: roczna corcia krok w krok za mama lub babcia 09.02.09, 15:27
      to u mnie jest znowu faza na Tatę(bo to przychodzi fazami, raz tata raz mama:).
      nie raz az mi przykro jak wcale mnei nie potrzebuje :(
      tzn nie wcale. Jesli się budzi w nocy - to tylko Mama :( a ja akurat w nocy to
      dalabym sie pokroić byleby nie musiec wstawac...
      No ale tak jak napisal ekspert - takie te smyki są - i takie trzeba je kochać
    • jn.pl Re: roczna corcia krok w krok za mama lub babcia 16.02.09, 13:28
      Pocieszę Was,maluchy z tego wyrastają.Mam 17miesięczną córcię i jeszcze do niedawna nie mogłam spokojnie ugotować obiadu bo dziecko wręcz wisiało mi na nogach.W dzień ukochany tatuś wieczorem nie mógł nawet zbliżyć się do Igi bo groziło to atakiem histerii,a ja biedna nawet nie mogłam spokojnie się umyć.Dzisiaj jest zdecydowanie lepiej (co prawda nadal nie mogę wyjść do toalety bez "asysty" płaczu)tata może nawet wykąpać Igę a ja bez problemów kręcę się po kuchni.a jeśli chodzi o to przywiązanie do babci to zastanów się czy nie jest tak,że my chociaż bardzo się staramy to musimy dzielić czas między opieką nad dzieckiem a innymi obowiązkami a kiedy przychodzi babcia to dla niej dziecko jest w centrum uwagi(a przecież one to uwielbiają).Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
    • kachape Re: roczna corcia krok w krok za mama lub babcia 17.02.09, 23:19
      ale ptrzeciez to jest suer, że ma fazę na babcię, bo wtedy ty możesz
      zrobić wszystk to, czego nie mogłaś wykonac z nią u nóg...

      no chyba, że ta babcia, to teściowa
      to ja rozumiem, że to nie jest w porządku ze strony dziecka:)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja