malwinalis
08.02.09, 17:26
czy to normalne? gdzie ja ide tam ona. ide siusiu,ide sie umyc,zjesc,wszedzie
za mna,kape sie z nia w lazience,bo stoi i wali w drzwi. praktycznie ja siedze
z nia 24/dobe, ale torszke juz mnie to meczy,ze ona wszedzie ze mna a tatus
moglby nie istniec. wrecz nieraz jest tak,ze bawi sie ze mna,tatus bierze na
rece i placz i histeria. tatus moglby wiecej czasu jej poswiecej-pewnie
dlatego tak na niego reaguje.
druga sprawa, corcia gdy widzi babcie zmiennia front. wtedy nie istnieje dla
niej ja ani tata,tylko babcia. uderzy sie-leci do babci. to sobie tak
tlumacze,ze babcia ropieszcza,pozwala na wiecej,daje slodycze, a ja nie
pozwalam, czasem krzynke. czy ja cos zle robie? z jednej strony cieszy mnie to
ze corcia "jest za mna", z drugiej nie mam chwili wytchnienia, po trzecie
martwi mnie ze faworyzuje babcie,gdy jestesmy we 3,lub we 4 z mezem. czeumu
tak sie dzieje?????????