skończył 7 miesięcy lecz nie pełza, nie siada :(

10.02.09, 22:38
Wiele już wątków przeczytałam na temat dzieci, które mimo ukończenia jakiegoś
wieku nie robią tego lub tamtego. I ja od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy
powinnam udać się do specjalisty czy też swobodnie poczekać na rozwój
wydarzeń... Mój synek jest alergikiem, choć nie wiem czy może to mieć
jakikolwiek wpływ na jego rozwój ruchowy. Należy jednak dodać, że dość późno
zaczął trzymać pewnie główkę - w wieku ponad 3 miesięcy, dość szybko natomiast
rozpoczął manipulacje rączkami, szybko sięgał po zabawki, przekładał je z
rączki do rączki wcześniej niż rówieśnicy. Od samego jednak początku nie znosi
leżenia na brzuszku i z bólem serca wielokrotnie musiałam go do tego zmuszać.
Niestety, nadal, mimo iż ukończył już 7 miesięcy nie znosi tej pozycji i w
nerwach przekręca się na plecy.
Co mnie martwi? Synek "sam" prawie wcale nie przekręca się na brzuszek, nie
interesuje go to, nie podnosi główki do mostka z leżenia i nie siada
samodzielnie. Trzymany na kolanach usiądzie, bo leżeć tak nie chce, ale sam
się do tego nie rwie. O pełzaniu, przekręcaniu się wokół własnej osi nie ma
mowy, więc nie wiem jak on ma się nauczyć siadania czy raczkowania. Martwię
się, bo mam wyrzuty, że sadzam dziecko (ono się tego stanowczo domaga), i nie
wiem co robić, by nie zaburzyć prawidłowego rozwoju synka. Chciałabym, aby już
ciekawił się możliwością przemieszczania lub podjął próby samodzielnego
siadania, ale widzę, że nic na to nie wskazuje. Pediatra nie ma żadnych obaw,
ja natomiast nie wiem co robić :( Czy stymulować jakoś malca, czy "na siłę"
kłaść go na kocyku? Dodam, że często Synka noszę na rękach, czasem siedzi w
leżaczku, ma też już krzesełko do karmienia, ale dłużej w nim nie posiedzi.
Złości się, jeśli ma leżeć i płacze, a mi go żal, ale może to sprowokowało by
"ruszył" na przód?
    • najlepszykoteczek Re: skończył 7 miesięcy lecz nie pełza, nie siada 11.02.09, 15:00
      Ja mam ten sam problem z małą,tez taki leń.Pediatra mówi,że wszystko
      jest ok.Jak uda jej się przekręcić na brzuszek to zaraz płacz jest,
      poniewaz jej się to nie podoba.Z przekręcaniem na plecy to juz
      problem,jak ma już naprawde dość,a nikt nie ma zamiaru pomóc to się
      przekrąci,ale nie za często.Nie lubi leżeć na macie.Najlepiej by
      było jakbym ją ciągle nosiła.Sama też nie siada,ale posadzona siedzi
      już pewnie,chyba,że zobaczy gdzies daleko zabawkę i chce po nia
      sięgnąć to się przewróci.Próbuje też wstawać jak chce ją posadzić.
      Mała ma 7,5miesiąca.
      • id.kulka Re: skończył 7 miesięcy lecz nie pełza, nie siada 11.02.09, 20:37
        Na siłę to nic nie da rady :-) A jak dziecię zawziete i charakterne,
        to się dopiero może zaprzeć ;-)
        Można zachęcać, próbować najróżniejszych zabaw w parterze, z
        zabawkami, z turlaniem, przewrotkami. Ja bym jak najmniej sadzała, a
        jak najwięcej zachęcała do zabaw na podłodze na leżąco.
        Grunt to dobra motywacja - mojego syna do przewrotu na brzuch
        zmusiła chęć dobrania się do lokomotywy brata ;-)
        No a na samodzielne siadanie naprawdę jest jeszcze czas.
        Mój syn jest rehabilitowany z powodu obniżonego napięcia
        mięśniowego, za tydzień skończy 9 miesięcy i dwa dni temu usiadł
        sam. Najpierw z leżenia bokiem, przez podparcie się ręką, dziś
        kombinował z czworaków. Jest pod kontrolą specjalistów i wszyscy
        stwierdzają: rozwój adekatny do wieku, żadnych opóźnień. No a on ma
        prawie 9 miesięcy, a nie 7 czy 7,5.
        Powodzenia :-)
      • truskawek82 Re: skończył 7 miesięcy lecz nie pełza, nie siada 11.02.09, 21:56
        Właśnie tak jest u nas! Młody jest bardzo pogodnym dzidziusiem, posadzony
        "sprężynuje", łapie się za nóżki. Wszystkie matki, które znam sadzają lub
        sadzały swoje dzieci i żyją, są zdrowe. A tu pewnego dnia znajduję przypadkowo
        wątek o tym, że nie powinno się pod żadnym pozorem tego robić, bo można dziecko
        skrzywdzić! Idąc za ciosem trochę poczytałam na różnych forach i portalach i
        wszyscy są zgodni - nie wolno!
        Jak zatem mam spędzać czas z Synkiem, który absolutnie nie chce leżeć, ani być w
        pozycji półleżącej? Jak go karmić i sprowokować do pełzania? Może nasze dzieci
        to totalne lenie, a może zrobiłam coś źle i dlatego synek nie chce się "ruszać"?
        • najlepszykoteczek Leniwe dzieciaczki nasze są:) 12.02.09, 08:41
          Sądzę,że to takie lenie są:)Moja za dlugo nie chce poleżeć na
          macie,bo wrzask jest i tyle.Co w takim wypadku robić,kiedy ona po
          prostu nie chce leżeć?Nie potrafi też przyjąć pozycji do
          raczkowania.Można jakoś dziecko tego nauczyć?Czy ona musi sama?
Pełna wersja