przykurcz mięsnia szyjnego

13.02.09, 13:13
U mojego 20 m-cznego syna masarzystka stwierdziła przykurcz mięsnia
szyjnego .Proszę mi odpowiedzieć czy poza jednorazowym masarzem
powinien chodzić jeszcze na zajecia rehabilitacyjne ,czy to może się
powtórzyć , jak mozna temu zaradzić i czym było spowodowane ?
    • pawel.zawitkowski Re: przykurcz mięsnia szyjnego 15.02.09, 19:55
      Super, dzięki,
      zastanawiam się czemu zawdzięczam taką wiarę w moje nadprzyrodzone
      moce...
      Na razie jednak nie będę zmieniał zawodu, pozostaje fizjoterapeutą...
      Zatem, najwazniejsze są dla mnie fakty. Po kolei:
      - jak to się stało, że do 20. miesiąca życia Pani dziecka nikt nie
      zauważył przykurczu mięśnia szyjnego. Ortopeda, pediatra, itp...
      - nie ma mięśnia szyjnego, są mięśnie szyi, warto tu być
      precyzyjnym, a szczególnie Pani masażystka, która - jezeli już
      podejrzewa jakieś nieprawidłowości - powinna być precyzyjna do bólu,
      oczywiście w przenośni...
      - jak to się stało, że Pani synek trafił do masażystki ? 20.
      miesięczny...?
      Polecam wizyte u pediatry, kóry oceni zasadność dalszej
      diagnostyki... i rozpoznania Pani masażystki.
      Od tego należałoby zacząć.
      Osobiście nie potrafię odpowiedzieć Pani, czy podejrzenie masażystki
      było zasadne, a co za tym idzie, na pozostałe Pani pytania...
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • mamapysiaczka Re: przykurcz mięsnia szyjnego 19.02.09, 13:38
        Witam Panie Pawle .Wywnioskowałam ,że przykurcz mięśni szyi mają
        dzieci od urodzenia .Tylko mój synek jak do tej pory to chłopak na
        medal (poza zasinieniem mongolskim na pupci i rączce, jednak żaden
        z trzech specjalistów tego nie potwierdził)10 Apgar ,rozwój fizychny
        i umysłowy bardzo dobry (tylko siadać zaczął dopiero ok 9 m-
        ca),nigdy nie miał skłonności do trzymania główki w jedną
        stronę .Ogólnie dziecko bardzo "żywe".Ale odpowiadając na pytanie ,
        do masażystki trafiłam ponieważ nie znalazłam pomocy u pediatry i
        ortopedy na niepokojące nas dolegliwości ,które zaczeły się od 18 m-
        ca (po szczepieniu wg kalendarza,jednak myślę ,że to nie ma związku)
        Na początku tylko żle spał w nocy ,potem było juz tylko
        gorzej ,ponieważ budził się prawie każdej nocy z płaczem z bulu a w
        dzień z reguły był marudny .Do tego kości "przesuwające się" miedzy
        ramionami a pleckami wyczuwalne przy podnoszeniu (zaznaczam ,że nie
        miał ż ,adnego urazu).Ortopeda nic nie stwierdził ,wyniki
        moczu ,krwi ,kału w normie ,jedyne przypuszczenie to bóle
        wzrostowe.
        Panie Pawle ,ale stwierdzic muszę jedno ,że obojetnie co to było od
        masażu mój synek jest radosny i nie budzi się w nocy .Co do kości
        stwierdziła ,że są bardzo elastyczne i zaleciła podawanie wapna i
        magnez podobnie jak pediatra na bóle wzrostowe.
        Pozdrawiam
Pełna wersja