jank2
15.02.09, 21:53
Mamy 5 miesięczne bliźniaki. Pediatra, ortopeda wskazywali nam, że dzieci mają
wzmożone napięcie mięśniowe i pytali czy pytali czy buyliśmy u neuologa.
Oczywiście byliśmy nawet już dwa razy. Za drugim razem zastanawiał się czy
nie skierować dzieci do rehabilitacji ale stwierdziła, że można poczekać do
wiosny i wtedy ocenić. Ale wogóle to była jakaśtakaniezdecydowana. Dziewczynka
jaka swój wiek w/g mnie potrafi już dużo: obraca się z pleców na brzuch i
odwrotnie, pełza jak prawdziwa gąsieniczka :),jest żywa i ruchliwa.Chłopiec
cięższy (prawie 8kg)od niej o ponad 1 kg i mniej sprawny. Nie obraca się , raz
cy dwa razy obrócił się na bok. Ładie wyciąga ręce do zabawek, ale jak nie
dosięga to nic nie zrobi w tym kierunku. Kładziemy ile się da go na bruszek na
koc ale on najbardziej lubi się uśmiechać do ludzi licząc,że go wezmą na
rączki colubi najbardziej :). Stramy się z nim ćwiczyć - łapanie rączkami za
nóżki i obrory na boczki ale może jednak powinniśmy udać się do rehabilitanta?
Niestety kolejną wizytę u neurologa mamy dopiero pod koniec marca (brak
wolnych terminów).