p.Pawle-pozycja przy odbijaniu

18.02.09, 05:41
P. Pawle-jak to jest z prawidłową pozycją na tzw. "beka"? Mój synek skończył
tydzień i po jedzeniu kładę go na barku, tak, żeby główka spokojnie
spoczywała.Nie wiem czy dobrze opisuję, ale to taka standardowa pozycja.Synek
ma w tym momencie tak jakby podkurczone nóżki. Czy powinnam, ze względu na
bioderka, próbować ułożyć nóżki tak jak dla "żaby"?Choć przyznam szczerze nie
za bardzo się da.Może to za wcześnie?
    • kama_mama_olka Re: p.Pawle-pozycja przy odbijaniu 18.02.09, 10:26
      Jak była u nas położna w domu,powiedziała,ze mogę spokojnie do odbicia podnosić
      synka pod paszki,żeby odbijało mu się na moim ramieniu,więc tak robiłam.W
      nocy,po karmieniu,jak byłam w pozycji półleżącej,kładłam go u siebie na
      piersiach.W szpitalu do odbicia kładłam go na boczku.
      Od momentu,,jak już zaczął raczkować,w ogóle nie biorę go do odbicia,bo odbija
      mu się podczas ruchu,
      pozdrawiam:)
    • pawel.zawitkowski Re: p.Pawle-pozycja przy odbijaniu 22.02.09, 11:19
      Witam,
      można kłaść na barku tak, by pachy leżały na szczycie barku, rączki
      lekko wystawały na Pani plecy. Wtedy bez problemu możemy zgiąć nóżki
      dziecka w biodrach, dzięki czemu maluch nie pręży sie do tyłu i
      właściwie leży pod kątem do podłoża, a nie wisi pionowo.
      Do "odbijania" nie trzeba dziecka trzymać pionowo, wystarczy
      delikatny ruch w przestrzeni na naszych rękach i pozycja pod kątem,
      często bokiem do podłoża. Polecam też technikę brania na bark
      pokazaną w Poradniku Opieki i Pielęgnacji Małego Dziecka lub w mojej
      książce "Co nieco o rozwoju dziecka". Nie polecam - choć to nie
      grozi śmiercią, ani kalectwem - chwytania niemowlęcia pod paszki i
      unoszenia do góry w tej pozycji. Jakoś tak mało szcunku jest w tej
      pozycji, a poza tym patrzę na to jak fizjoterapeuta - dziecko musi
      silnie napiąć mięśnie barku, ramion i szyi by "zabezpieczyć" swe
      ciało w tej pozycji... A można przecież inaczej. Ręczę, ze Państu
      też takie podnoszenie by się nie podobało... :)
      Jeżeli niemowlę leży na barku i pręży się do tyłu, można lekko
      skręcić pupę tak by plecy dziecka obróciły się lekko tyłem do nas. W
      takiej pozycji dziecko prężąc się będzie "napierało" na naszą głowę.
      TO dużo milsze i bezpieczniejsze niż "w powietrze"
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja