Rehabilitacja metodą Vojty

22.02.09, 15:55
Moja córeczka jest wcześniakiem urodzonym w 30 tygodniu ciąży stwierdzono u
niej dziecięce porażenie mózgowe. Po trzech miesiącach od wyjścia ze szpitala
rozpoczeła rehabilitację metoda NDT. Terapia przebiegała prawie przez dwa lata
i nie przyniosła efektów. Obecnie jest rehabilitowana metodą Peto. Obecnie ma
3 lata nie siada samodzielnie i nie chodzi, odwraca się na boki samodzielnie i
pełza nie używając nóg, czy możliwe jest rozpoczęcie rehabilitacji metodą
Vojty i czy nie jest już za późno na rozpoczęcia ćwiczeń tą metodą.
    • pawel.zawitkowski Re: Rehabilitacja metodą Vojty 22.02.09, 16:14
      Witam,
      W Pani poście nie ma żadnych informacji o rodzaju patologii, chorób
      jakie przebyła mała, jakie zaburzenia i dysfunkcjie prezentowała
      córeczka, czy były jakieś powikłania, jak przebiegała ewolucja
      uszkodzenia, lokalizacja tegoż i charakter, jaki był Jej rozwój
      jeszcze w szpitalu, czy mamy do czynienia z upośledzeniem funkcji
      ruchowych, czy również poznawczych i intelektualnych, itd...
      To wszystko jest potrzebne by zdać sobie sprawę jakich ewentualnych
      postępów możnaby oczekiwać.
      Czasem mimo terapii trudno osiągnąć poziom umiejętności, który Pani
      opisuje, nawet tak podstawowy jak siadanie, nie mówiąc już o
      chodzeniu. Tym bardziej jeżeli zdiagnozowano u Niej m.p.dz.
      O sposobie terapii decyduje zespół, który opiekuje się małą i
      Państwa rodziną. Mnie trudno jest o tym decydować... dlatego mogę
      napisać tylko to co powyżej jednocześnie prosząc o zwrócenie się z
      tymi pytaniami do lekarza i zespołu terapeutów i nauczycieli, kórzy
      opiekują się Pani córeczką.
      Na kadym etapie rozwoju i w każdym wieku można osiągnąć postęp.
      Pytanie tylko jaki postęp jest możliwy w przypadku Pani córeczki.
      To trudny temat, patologia, jej ewolucja i ewentualne powikłania są
      często zwycięskie w starciu z działaniami kadry medycznej i rodziców
      i w takich wypadkach możemy tylko ograniczyć ich konsekwencje do
      minimum, kóre pozwala funkcjonować chociażby pełzając "nie używając
      nóg", niezależnie od szkoły terapii jaką stosowano...
      Powtarzam, w kazdym wieku i w przypadku prawie każdej patologii są
      możliwe postępy.
      Trzymam kciuki za młodą
      Paweł Z.
Pełna wersja