miracle103
03.03.09, 10:52
Mój synek ma obecnie 9,5 miesiąca. Sam jeszcze nie siada, nie
raczkuje(przemieszcza się pełzając), nie wstaje w łóżeczku i nie stoi. W
związku z tym pediatra "daje" nam jeszcze miesiąc czasu i jeżeli po tym czasie
nie będzie żadnej poprawy mamy udać się do neurologa. Pediatrę głównie martwi
fakt,że synek nie stoi i nie garnie się do wstawania. Kazała go stawiać na
nóżkach aby poczuł,że ma nogi. A mnie zastanawia czy takie ćwiczenia są
zdrowe?, czy w ten sposób można uszkodzić stawy biodrowe? i czy faktycznie
powinnam się martwić, że synek jest opóźniony ruchowo?(jak to określił
pediatra) bo umysłowo jest dobrze rozwinięty.
Bardzo proszę o odpowiedź