spina bifida :)

11.03.09, 23:41
Panie Pawle , mam bardzo dzielną córeczkę z przepukliną oponowo - rdzeniową w
odcinku lędźwiowo krzyżowym zoperowaną oczywiście:) Do tego wodogłowie
stacjonarne, stópki końsko szpotawe... z którymi obecnie mamy największy
problem... ale nie w tym rzecz. Mała siedzi, raczkuje, klęka i trzymana za
łapki, lub w podporze "chodzi w tym klęku", obecnie ma półtora roku, kolanka,
około roku zaczęły pracować i są śladowe ruchy paluszków od stóp, ale nózi od
kolanka w dół raczej słabo, jest tez przykurcz kolan i odwiedzeniowy nóżek,
który nam został po rozwórce, ale i tak w znacznym stopniu zniwelowany i nie
przeszkadza w całkiem ładnym raczkowaniu. Problem polega na tym, że dziecko od
kiedy skończyło 8 miesięcy bardzo silnie reaguje na rehabilitantów i samo
miejsce, jakim jest gabinet. Wcześniej uśmiechnięta a od tamtej pory płacze,
czy uczestniczę, czy siedzę dalej i udaję, że jestem zajęta, czy jestem za
drzwiami w sposób kontrolowany. Zmieniliśmy rehabilitanta, postęp jest taki,
że nie podaje już zabawki przeze mnie, tylko bezpośrednio do rączki Cioci,
daje się dotknąć, ale nie daje się wziąć na ręce. Tam gdzie chodzimy prywatnie
stosujemy metodę małych kroczków, czyli głównie się bawimy i przekonujemy, że
Pani nie jest potworem:)Mała była rehabilitowana Bobathem i przez jakiś czas
Vojtą, ale z tej ostatniej zrezygnowaliśmy. Pani, która przyjmuje nas
prywatnie była poobserwować małą u nas w domu, nie przeszkadzając jej i nie
mogła uwierzyć, ponieważ dziecko w gabinecie podczas prób ćwiczeń wygina się,
wygina rączki do tyłu nad głową, żeby jakby uniemożliwić przekręt, stawia
opór, jej ruchy są ograniczone i niezgrabne, a ja widzę, że po prostu tak się
broni i stawia opór... oczywiście rozumiem konieczność rehab., ale największy
postęp zrobiła (raczkowanie) kiedy wyjechaliśmy na długie wakacje i daliśmy
jej spokój z ćwiczeniami... wiem, że to chaotyczne, ale co Pan doradza,
ćwiczyć mimo płaczu, czy jednak, pozwolić jej zrozumieć, że to konieczne , a
póki co pozwolić jej rozwijać się na jej własny sposób... Nadmieniam, że
startowaliśmy od ruchu z biodra obiema nóżkami na raz, a teraz, jak mała jest
trzymana nad podłogą ma ruch naprzemienny nóżek od niedawna i trzymana za
kolanka, w łuskach staje podciągając się nieco na rączkach...
    • pawel.zawitkowski Re: spina bifida :) 13.03.09, 02:10
      :))
      to teraz napiszę najtrudniejszy komentarz :) taki niepasujący do
      NFZtu...:)
      Powoli małymi krokami, bez bólu, leku, stresu...
      Owszem z terapeutą, ale prosze sobie i terapeucie pozwolic by
      NIEWYKONYWAŁ ćwiczeń, tylko był... :) ? pił herbatę, bawił się z
      młodą i Państwem, czekał, gadał z Państwem, czekał, wracał po dwóch,
      trzech dniach, obserwował, itp.
      Młoda musi mieć możliwość mu / jej zaufać
      Terapeuci często czują się zobowiązani do spełnienia oczekiwań
      rodziców by "wyćwiczyć" dziecko, osiągnąć spektakularny postęp. I
      robią swoje, a może gdyby pozwolili sobie "odpuścić", brać kasę
      za "zabawę" z dzieckiem, a Państwo pozwolili sobie na to by im
      zaufać... w zadziwiający sposób, szybciej niż nam się wydaje,
      mogliby zrealizować swoje zadanie, niby nie kładąc głównego nacisku
      na "ćwiczenia", a raczej na "zabawę", zaproponowali młodej coś w
      rodzaju "układu": "szanuję Twój lęk, chcę Ci pomóc, akceptuję Twoje
      potrzeby i obawy, chcę Ci pokazać jak wiele potrafisz, zobacz...
      możesz, a w ogóle to przestań się wygłupiać, tylko wez się do
      roboty..."
      Dlatego "uprawiam" terapię według szkoły NDT-Bobath. Ona pozwala mi
      uszanować kruchość psychofizyczną dziecka i zyskać jego zaufanie...
      choć czasem ludzie, kórzy kompletnie nic nie wiedzą na temat
      neurofizjologii i psychomotoryki twierdzą, ze ten rodzaj terapii
      to "zabawa" tylko, a prawdziwa terapia to taka, kótra wywołuje u
      dziecka protest, lęk, strach i ból...
      Zatem polecam: powoli, spokojnie, bez lęku...
      Pozwolić się Jej rozwijać "na własny sposób" pod okiem i opieką
      terapeuty :), który "namówi" ją do takiego sposobu, kóry będzie dla
      mlodej najbardziej efektywny
      Pozdrawiam
      Paweł Z
      TO mozliwe :)
      • net79 Re: spina bifida :) 13.03.09, 10:23
        :)Dziękuję odpowiedź zgodna z moim oczekiwaniem i matczyną intuicją za którą
        chyba w moim ośrodku już mnie nie lubią:) na szczęście nasza "sobista"
        rehabilitantka myśli podobnie i słucha rodziców.
        • net79 Re: spina bifida :) 13.03.09, 10:24
          osobista miało być:P
Pełna wersja