stella1979
15.03.09, 13:51
Panie Pawle,
już parę razy tu byłam. Czytałm wiele przypadków, podobnych do
mojego (tzn. mojej córci) nawet kierując się wskazówką w jednym z
nich wybrałam się do neurologa a po nim do rehabilitantki, jednak
nadal mam wątpliwości.
Moja córka (11,5 mca, 10 kg) wg neurologa ma niskie napięcie
mięśniowe (nerwy są w porządku). Nie siada samodzielnie, ale
posadzona potrafi siedzieć dlugo i prosto i stabilnie (od ok 9mca),
potrafi także przesuwac sie w tej pozycji po calym pokoju (dodam, że
od 8-9mca pełza rownież na brzuszku do tyłu, a od niedawna do
przodu). Od rehabilitanki uslyszelismy o wielkim blędzie w tym
zakresie - siedzać powinniśmy byli dopiero po tym jak dziecko samo
usiadzie. Zgoda mozliwe ze zrobilismy zle, ale teraz wg zaleceń mamy
ją wylącznie kłaść (brzuszek, plecki) - totalny regres w moim
odczuciu i czekać na moment aż sama sie do siadu podniesie. I tu
jest problem. Malutka naprawde jest leniuszkiem i za żadne skarby
nie chce sama się podnieść. Ogolnie jest malo ruchliwa, w porownaniu
do innych dzieci w tym wieku. Jedynie jak podaję jej 2 palce, chwyta
mocno i siada. Wydaje sie wtedy naprawdę szczęśliwa, świat przecież
wyglada dużo atrakcyjniej z tej perspektywy :-)
Moje pytanie: co robic? Czy rzeczywiście nie wolno mi jej sadzac?
Kolejna wizyta u rehablit. 23.03. Dodam ze zalecono nam robienie
masażu mięśni wzdłuż kręgosłupa. Chciałabym poznać pana zdanie na tą
naszą historię.