kask

16.03.09, 12:42
Panie Pawle, krótkie pytanie: czy 18-miesięczne dziecko potrzebuje kasku, gdy
się je wozi na rowerku (dzieć przypięty szelkami i pchany przez rodzica
oczywista)?

Dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam:)
    • pawel.zawitkowski Re: kask 22.03.09, 19:07
      Witam,
      z trudem próbuję sobie wyobrazić sytuację, kórą Państwo zechcieli mi
      powyżej opisać... na jakim rowerku, dlaczego dzieć pchany i po co
      pchany, a do tego dlaczego szelkami i do czego... i czy państwo też
      sa przytroczeni do czegoś szelkami i mają kask na głowach... no nie
      wiem, taki jestem pogubiony
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • fish-mob Re: kask 29.03.09, 21:24
        Panie Pawle, już tłumaczę.
        Córka ma 18 miesięcy i jest baaaaaardzo, bardzo ruchliwym dzieckiem. Od momentu
        gdy zaczęła chodzić o wózku możemy podczas spaceru zapomnieć, dzieć ma własną
        trajektorię lotu, oczywista najchętniej po wszelkich okolicznych krzaczorach.
        Czasami jednak następuje zmęczenie materiału a i wtedy wózek jest be, najlepsze
        rodzica rączki lub chusta, jednak maleństwo waży już swoje. Niedawno
        wypróbowaliśmy rowerek znajomych i córka była absolutnie zafascynowana
        obserwując świat z tej wysokości i zza kierownicy.
        Dziadkowie, którzy często z Mirą spacerują, zadeklarowali chęć zakupu wybranego
        sprzętu i tak też pojawił się u nich w domu takowy rowerek
        www.allegro.pl/item570368027_nowy_rowerek_trojkolowy_hauck_disney_original.html.
        Nie sądzę, żeby córka w swojej nadmiernej ekspresji, nazwijmy to eufemistycznie,
        zareagowała dobrze na pasy więc los ich na razie nieznany a koleżanka córkę
        woziła właśnie w kasku. Twierdzi też, że istnieje taka konieczność.
        Premiera trójkołowca ma się odbyć na Święta i pewnie to ona właśnie wiele
        zweryfikuje ale pytam z ciekawości w zasadzie, czy kask jest niezbędny i zalecany.
        Oczywiście znam Pańską opinię dotyczącą stosowania takich sprzętów u dzieci,
        jednak uspokajam, że córka jest dużo rozsądniejsza od rodziców i na pewno zbyt
        intensywnie nie będzie korzystać, ot taka forma urozmaicenia :).
        Pzdrawiam serdecznie
        Olka
Pełna wersja