następne pytanie z serii- co by było gdybym?

16.03.09, 23:21
Moje dzieciaki są bardzo żywe i ruchliwe i do tego żywotne, tzn nie
potrzebują dużo snu, ani odpoczynku. Oboje wszystko robili wczeniej,
przed rokiem już biegali. Teraz spodziewam się trzeciego dziecka,
pewnie o podobnym temperamencie i zastanawiam się co by było gdybym
trzymała dziecko w łóżeczku turystycznym? Czy wtedy dzidzia nie
mając o cos się podciągać nie będzie mi zbyt wcześnie siadać i
wtawać? Synek od początku trzymany był na podłodze, bo się turlał,
bardzo szybko pełzał i bałam się, że zląduje mi z łóżka. Z kolei w
swoim drewnianym łóżeczku ciągle mi się podciągał do siedzenia i
potem do stania. U syna w książeczce mam wpis od neurologa: "nie
prowokować do wstawania", czyli rozumiem nie podawać rączek. Jak
jeszcze można dziecko nie prowokować do wstawania?
    • pawel.zawitkowski Re: następne pytanie z serii- co by było gdybym? 22.03.09, 19:36
      Proponuję o czasu do czasu krzyknąc np. "słoń", wtedy dziecko
      oczekując nadejścia rzeczonego spokojnie usiądzie sobie w kąciku i
      przeczeka. Ryzykuje Pani tylko awanturą, kiedy okaże sie, zę słonia
      nie ma...
      Można też przeprowadzić sie do Sopot. I jak zrobi się ciepło, mogą
      Państwo zamieszkać na plaży. Tam nie będzie na pewno okazji do
      podciągania się, chociaż... jak znam niemowlęta, do tego przy
      potencjale Pani dzieciaków, można się sodziewać, że do wstawania
      wykorzystają patyczki po lodach i lizakach.
      No nie mam pomysłu..., może po prostu nie stymulować do siadania i
      wstawania :)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • scarlet_s Re: następne pytanie z serii- co by było gdybym? 23.03.09, 21:13
        Dziękuję za zabawną odpowiedź :D
        No przy trzecim dziecku o odobnym temperamencie będę miała urwanie
        głowy. Mam nadzieję, że jednak jak najdłużej ozostanie w parterze :)
Pełna wersja