any1234
24.03.09, 10:03
witam!
u mojej córeczki zdiagnozowano dysplazję prawego stawu biodrowego (lewe Ia,
prawe IIa i przykurcz prawej strony). przez 6 tygodni nosiła rozwórkę koszli.
wczoraj byliśmy na usg, które wykonywał lekarz ortopeda: generalnie pięknie,
poprawa z IIa na Ib. zapytany co wg niego dalej, dokładnie zbadał nóżki,
odwodzenie itd. i powiedział: powoli żegnać się z rozwórką, odzwyczajać
stopniowo, po 2-3 godziny, potem tylko na spacerach i w czasie snu zakładać,
ale w sumie jeszcze przez 6 tygodni nosić.
następnie z wynikiem usg udaliśmy się do lekarza prowadzącego, który obejrzał
wynik usg, stwierdził że bardzo dobrze i że nosić rozwórkę przez 6 tygodni
stale - cały dzień i całą noc. "bo i naczej to bez sensu".
i co teraz? kogo mam słuchać? bardzo bardzo proszę o pomoc.
Mała jest bardzo ruchliwa i przeszczęśliwa w pozycji na brzuchu. bez rozwórki
bryka i próbuje przewracać sie z pleców na brzuszek. szkoda mi jej, jak tak
leży uruchomiona. no ale boję się zrobić jej krzywdę...
pozdrawiam serdecznie!