Histeryczny płacz przy usypianiu 17 miesięcz.HELP!

11.04.09, 21:52
Witam! Jestem mama 17 miesięcznej córci. Miesiąc temu odstawiłam
małą od piersi, była baardzo "uzależniona", tzn związana z piersią.
Nie było żadnych problemów z zasypianiem, tylko był problem z
ciągłym budzeniem się w nocy, co godzinę, czasem dwie, maksymalnie
trzy. Teraz po odstawiemu lepiej śpi, jednak jest ogromny problem z
zasypianiem , zarówno wieczornym jak i w dzień. Wiem że dziecku
brakuje czegoś w zamian piersi, ale juz próbowałam, różnych rzeczy,
oczywiście misie, butelki, kocyki, pieluszki i oczywiście mama na
rękach również. Jednak nic nie zdaje egzaminu. Nie może zasnąć, jest
potwornie śpiąca, że nie może sobie miejsca znaleźć, przewraca się
po całym łóżku, szukając miejsca, tuląc, raz misia, raz kocyk raz
coś innego, cały zas przy tym okropnie płacząc. Oczywiście odruch
matki to utulić w ramionach, jednak nie da się zaczyna się jeszcze
gorszy płacz. Wiem że jest tu trochę mojego błędu, ponieważ jak tk
nie mogła sobie znaleźć miejsca, na początku próbowałam na siłę ją
utulić i to ją niestety zraziło:( Nie wiem teraz jak mogę córci
pomóc, czy muszę po prostu przeczekać??? Błagam poradźcie. A może
taki płacz jest to objaw jakieś choroby. U malucha byłaby to kolka,
ale u niej chyba nie. Dodam co ważne, że w dzień jest bardzo,
pogodnym dzieckiem, normalnie je, bawi się, śmieje. Horror zaczyna
się w momencie usypiania. W dzień czasem jej nie usypiam, ponieważ
po prosty się nie da, a czsem zaśnie w samochodzie lub w wózku. Ale
czy to normalne?? Proszę tylko panie doktorze o słowa otuchy czy to
normalne, a wówczas przeczekam spokojnie.
    • pawel.zawitkowski Re: Histeryczny płacz przy usypianiu 17 miesięcz. 13.04.09, 08:51
      Witam,
      nie znam córy, ale czas i zachowanie młodej wskazuje, że zareagowała
      w ten sposób na odstawienie karmienia piersią.
      Dosyć to drastyczny sposób, ale właśnie w taki adaptuje się do nowej
      stuacji.
      Jeżeli ten "brak" jest dla niej takim szokiem, warto spróbować czymś
      to zastąpić. Wprowadzić jakiś rytuał, który "uporządkuje" świat po
      zniknięciu dotychczasowego.
      Zrezygnowała Pani z karmienia piersią- cyzli to odpada.
      Może to być długa, wspólna kąpiel w wannie (z zabawami) tuż przed
      snem. Taka do stanu znużenia. Sprawdziłem, pomaga
      Może to być długi wieczorny spacer, jak wyżej...
      Czasem pomaga przejściowe zasypianie razem w łóżku rodziców, jak
      wyżej...
      Polecam wieczorne baraszkowanie i masowanie młodej, takie
      z "ugniataniem ciasta". Masaż, niekoniecznie bardzo usystematyzowany
      z dużą ilością silnych bodźców na wszystkie stawy, barki uda, cąłe
      nóżki i rączki, do tego turlanie młodej w kocu z jednego końca na
      drugi i z powrotem.
      Nosem czuję, że brakuje Jej silnych bodźców, ze będzie je dobrze
      przyjmowała. Takie "dostymulowanie" dziecka :)
      Wiele dzieci ma takie potrzeby i warto je zaspokoić.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja