6 miesięcy i staje na nogi

15.05.09, 13:06
Witam serdecznie,
wiem że na temat wszesnego wstawania niemowlaków przewinęło się już kilka wątków ale nigdzie nie spotkałam się z tym, żeby już 6-miesięczne dziecko o własnych siłach podnosiło się do stawania. Otóż moja córeczka niecałe dwa tygodnie temu po raz pierwszy sama usiadła z pozycji do raczkowania a tydzień później zobaczyłam ją stojącą w łóżeczku-oczywiście opartą o ramę łóżeczka. Obniżyliśmy dno łóżeczka ale i tak nie powstrzymuje jej to przed powtarzaniem nowej umiejętności-wspina się po szczebelkach, po czym potrafi ustać na sztywnych nogach nawet kilka minut. Ma przy tym olbrzymią radochę a my mega zmartwienie. Czy jej na to pozwalać, czy na siłę sprowadzać do parteru... Staramy się jak najwięcej bawić z nią w pozycji horyzontalnej, ewentualnie siedzącej ale i tak nie ma możliwości przed powstrzymaniem jej od stawania (wszędzie). Dodam że potrafi już też raczkować ale żeby to zrobić musi mieć bardzo silną motywację, czyli np. zasilacz od komputera albo telefon w zasięgu wzroku. Czy może skonsultować to z jakimś specjalistą? Martwię się o jej bioderka i kręgosłup. Dodam też że urodziła się z wagą 4200 i od początku przejawiała cechy silnego dziecka. Z góry dziękuję za odpowiedź Pana Pawła oraz komentarze innych forumowiczów.
    • epb3 Re: 6 miesięcy i staje na nogi 15.05.09, 13:51
      juz nic nie poradzisz. moj synek tez od razu jak usiadl to wstal. tylko ze mial
      wtedy 8-9m. a jak wstal to potem juz tylko patrzyl czego by sie zlapac ;)
    • leneczkaz Re: 6 miesięcy i staje na nogi 15.05.09, 14:07
      U nas to samo. Siedzi, staje, a przemieszczać się na brzuszku czy kolankach nie
      chce O_o
    • orto_nie_orto Re: 6 miesięcy i staje na nogi 15.05.09, 23:42
      Było już milion razy na forum. W skrócie: tego nie da się zatrzymać - możesz
      jeszcze trochę zwolnić. Najprostszy sposób - zjeżdżasz do parteru na płaskiej
      podłodze i bawisz się z małą. Oczywiście wykorzysta każdą okazję by się wspiąć
      na czymś - jednak jeśli uda ci się wymyśleć fajne zabawy w leżeniu to
      odciągniesz uwagę.

      Mała będzie chciała mieć w przyszłości proste nogi, a wczesne wstawanie temu nie
      służy. Mój brzdąc też tak miał i teraz jesteśmy pod obserwacją ortopedy (nogi
      szpotawe). aaaaaaaaaaaaaa - jest jeszcze basen.
Pełna wersja