elzbieta_1983
18.05.09, 09:37
Nie wiem czy to problem ale mnie niepokoi- mała od zawsze (ma prawie 11
miesięcy) jest bardzo wrażliwa (nadwrazliwa niemalże) i ostrożna, dotyczy to
wszelkich sytuacji. Nie wkłada wszystkiego co jej się da do buzi (np.jedzenie-
absolutnie nie włoży do buzi nic poza chrupkiem, żadne biszkopty, gotowane
warzywa etc)na spacerze nie weźmie w rączkę ani kwiatka ani nic- jak jej
podaję to rzuca nerwowo, jakby się bała. Na nowe zabawki reaguje płaczem-
cokolwiek by to było muszę ją oswoić zanim dotknie, pokazać że nic jej ten
przedmiot nie zrobi. Jak zaczęłam raczkować był też niezły myk, bo w domu na
znanym terenie owszem zasuwała, a już u dziadków miała problem, dotykała
podłogi i nie chciała ruszyć.
Zwierzęta pies, kot- owszem woła,cieszy się jak je widzi ale jak się zbliżą to
ona rączki w górę i na ręce koniecznie bo inaczej krzyk i kopanie.
Wszystko to o czym piszę mija (oprócz dotykania czegokolwiek na dworze).
Czy to normalne?? Martwię się, bo nie spotkałam się jeszcze z takim maluchem:(
I być może to tylko moje panikowanie (szczerze to wolę teraz zostać panikarą
niż coś przeoczyć). Pozdrawiam