20052006s
19.05.09, 11:19
Witam Panie Pawle, Drogie mamy!
Mój synek skończył kilka dni temu rok. Próbuje wstawać w łóżeczku
(przy meblach tylko raz spróbował). Nie pomagamy mu w tym i też nie
próbujemy stawiać. Ale zauważyłam, że przy tych próbach strasznie
koślawi stópki - staje jak baletnica na czubkach palców, albo ma
dziwnie podwinięte stopy, albo staje jak bocian, czyli nogi ciasno
złączone, palce stóp odchylone na zewnątrz a wewnętrzne kostki
przychylone do podłoża, tak jakby stał na wewnętrznych kostkach
stóp. Jest przy tym skrzywiony i często popłakuje. Wygląda, jakby go
to bolało :-( Czy to jest naturalne dla dzieci, które zaczynają
wstawać, czy raczej jakiś negatywny wzorzec? Nigdy nie zakładaliśmy
mu bucików ani nawet miękkich kapciuszków, tylko skarpetki, ale może
w takiej sytuacji powinniśmy? Może byłoby mu łatwiej stanąć i nie
byłoby okupione taką skrzywioną miną i bólem. Nie chciałabym aby
utrwalił negatywny wzorzec stawania (czyli koślawo), czy miał
platfusa lub pokrzywione stopy. Mówi Pan, że tak właśnie się dzieje,
gdy rodzice przedwcześnie zakładają maluchowi buty, ale ja mam gęśią
skórę z przerażenia jak widzę te nienaturalne pozycje i kształty
stópek Maciusia, gdy wstaje i stoi :-( Co robić? Kupić buty, stawiać
na całych stopach, czy dać mu spokój w nadziei, że im częściej
będzie próbował wstawać, tym szybciej nauczy się robić to porządnie?