"trening" do próby trakcji???

02.06.09, 09:57
Witam.Mój syn skończył 3 msc i nie ciągnie główki przy trzymaniu za
ręce.Byłam z nim wczoraj u neurologa, który zalecił trening tej
umiejętności. Polega to na tym, ze jedna osoba unosi Młodego za ręcę
a druga zwraca jego uwagę grzechotką, tak aby dzieciak podążał za
przedmiotem wzrokiem i unosił łepetynkę.
I mam problem czy to ma jakiś sens? Bo intuicja mi mówi że nie
bardzo.
Wiem że pytań o dziwiganie główki było sporo.Ale to że Młody jej nie
unosi niepokoi mnie bardzo. Urodził się w zamartwicy wystartował z 5
punktam skończył na 9.Ma jkieś70cm waży około7 kilo. Śmieje
się "gada" po swojemu,bawi się łapkami sięga bo zabawki na karuzelce
trzyma grzechotkę.Neurolog nie miał do niego żadnych zastrzeżeń, ale
tym treningiem zachwiał moją wiarę w swoje kompetencje.
Szukać innego lekarza? Czy czekać na rozwój zdarzeń?
Pozdrawiam.
    • pawel.zawitkowski Re: "trening" do próby trakcji??? 07.06.09, 20:02
      Witam, myślę że do zachwiania wiary w kompetencje to trochę za wcześnie, ale
      rzeczywiście ćwiczenie opisane przez Panią - szczególnie w świetle końcowej
      oceny - jest co najmniej niefortunne.
      świetną stymulacja kontroli główki są wszelkie noszenia, podnoszenia,
      odkładania, trzymanie bokiem/pod kątem do podłoża, turlania i częste zmiany
      pozycji...
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja