17 miesięcy- nic nie robi!

06.06.09, 20:55
Tosia ćwiczy 2 razy dziennie na zjeżdżalni czyli około 800
powtórzeń.Vojte ma robioną 3 razy(jak się uda),dochodzą do tego
kulanki oraz czesanie całego ciała. Ostatni wynik TSH był
prawidłowy.Lekarze twierdzą, że niedoczynność tarczycy nie miała
takiego wpływu na rozwój.Moja tarczyca jest ok.
Tosia nie ma typowych objawów jakie są przy padaczce czy porażeniu
mózgowym, dlatego jest trudno postawić ostateczną diagnozę.
Teraz Tosia leży w szpitalu ma zapalenie płuc. Rehabilitacji nie
będzie miała przez 2 tygodnie. Mam nadzieję, że to co u niej
wyprasowaliśmy nie przepadnie.Jeżeli może nam ktoś udzielić rady
jak można Tosi pomóc to proszę pisać.
    • amoremio7 Re: 17 miesięcy- nic nie robi! 06.06.09, 22:07
      wrodzona niedoczynność ma bardzo duży wpływ na rozwój dziecka ,dzieci są
      opóźnione fizycznie jak i umysłowo , czy dziecko miało wykonane usg tarczycy ,bo
      to bardzo ważne?
      • oleczek555 Re: 17 miesięcy- nic nie robi! 07.06.09, 10:29
        moja córcia była przez 14 mcy leczona przez endokrynologa na WNT, do czasu az skontaktowałam się z innymi lekarzami(cały zespół-różne specjalizacje), którzy stwierdzili,że na podstawie jej wyników nie można stwierdzić WNT, co najwyżej jakąś tam sobie dysfunkcje tarczycy, która nie mogła mieć wpływu na rozwój dziecka.kazali małą odstawić od euthyroxu(miała wtedy ok 16mcy) i po ok 1,5 mca zaczęła samodzielnie chodzić.
        ciągle jest opóźniona,poradnia genetyczna i metaboliczna nic nie wymysliła, wszystkie badania póki co są ok,włącznie z rezonansem. ciągle rehabilitiacja(ale ruchowo radzi sobie całkiem całkiem-widać postępy), logopedzi, psycholog, SI i różne terapie + dieta i leczenie candidy.małymi kroczkami widać postępy.
        • oleczek555 Re: 17 miesięcy- nic nie robi! 07.06.09, 11:03
          zerknęłam w 2 twój wątek.napisz, jak wysokie było to TSH w 9 mcu.faktycznie to dość późno, jak na rozpoczęcie leczenia wrodzonej niedoczynności tarczycy.napisałaś,że do 5 mca mała rozwijała się prawidłowo. a czy ten przełom nie ma jakiegoś związku ze szczepieniem?
Pełna wersja