tinylova
08.06.09, 21:39
Proszę wszystkich o rady, w szczególności Pana Pawła! Boję się, że
synek może wypaść z łóżeczka, gdy ja znoszę wózek!!!
Nie wiem, jak go "bezpiecznie zabezpieczyć".
Mieszkam na drugim piętrze w bloku bez windy. W okolicy niestety nie
mam (jeszcze) żadnych znajomych matek (które mogłyby ewentualnie
jakoś pomóc). Wózek na co dzień trzymamy w mieszkaniu, codziennie
znoszę go na spacery. Na dole na klatce nie mogę go trzymać, bo
podobno kradną, a poza tym używamy go w domu ;) W piwnicy - nie
rozwiąże to problemu. W samochodzie - nie, bo go nie mam ;)
Wózek muszę znosić "na dwa razy" - osobno stelaż i osobno siedzisko
spacerówki, bo inaczej nie dam rady :( Dopiero potem ubieram i
znoszę dziecko.
Podstawowa zatem kwestia - to zapewnić bezpieczeństwo dziecku, gdy
ja znoszę "sprzęt".
Gdy synek był mały, zwykle zapinałam go w niemowlęcym foteliku
samochodowym i stawiałam go na podłodze, podpierając go, żeby
dziecko go nie przechyliło (i włączałam tv;). Gdy wyrósł z tego
fotelika, zostawiałam go w łóżeczku ze szczebelkami (plus tv) -
kojca nie mamy, nie ma na niego miejsca :(
Ostatnio jednak synek nauczył się wspinać na kanapę i teraz ciągle
zadziera nóżkę zeby się na coś wspiąć. Raz stanął w łóżeczku na
książeczce - i szczebelki sięgały mu tylko do pasa!!! Synek jest
bowiem dosyć wysoki i długi.
Zaczęłam się strasznie obawiać o jego bezpieczeństwo w łóżeczku -
nawet gdy wyjmę wszystkie zabawki, może zacząć wspinać się po
ochraniaczu, którego z kolei nie mogę zabrać, bo mógłby włożyć sobie
nóżkę w szczebelki! Nie wiem co robić? Jak Wy - matki - sobie
radzicie?
Ja rozważam przypinanie go w łóżeczku jakimiś (?) szelkami
(smyczą;) - ale to może nie być do końca bezpieczne (ryzyko
uduszenia itp:O). Druga opcja to dokupić takie barierki na zwykłe
łóżko pod materac i jakoś (?!?) je zamontować do łóżeczka, ale to
też niezbyt bezpieczne!!! :O Proszę o pomoc i dobre rady. Dodam że
synek ma prawie roczek! :D