WZM- w jakiej skali??

08.06.09, 23:39
witam, moja cora 3 czerwca skonczyla 3 miesiace, wazy 5,480. waga urodzeniowa
3,030. w zeszlym tygodniu bylam z corka na szczepieniu i pani pediatra
stwierdzila, ze mala slabo trzyma glowke, krzyzuje nozki i jest (!) za
spokojna, mimo, ze praktycznie cala wizyte plakala, ale to ja powiedzialam, ze
dziecko jest bardzo pogodne, nie placze bez powodu. przy podcoaganiu za raczki
mala ciagnie glowke za soba, ale efekt koncowy jest taki, ze jak siedzi
trzymana za raczki to trzyma ja sztywno z delikatna chwiejnoscia i rozglada
sie na obie strony. nie wiem jak wyglada krzyzowanie nozek, ale skoro pani
doktor to zauwazyla to tak pewnie jest, bo na wizycie mala nie miala "chodu
automatycznego", jednak w domu nie zawsze, ale czasem ma. ja przyznaje sie do
tego, ze nie kladlam ja czesto na brzuszek, bo mala tego nie lubila, jednak po
tej wizycie robie to bardzo czesto. pani doktor skierowala do neurologa na
ocene rozwoju dziecka i jednoczesnie stwierdzila, ze "dziecko niby nie jest
uposledzone, ale jest uposledzone" na co ja sie oczywiscie zalamalam, a potem
to juz sama nie wiedzialam co to mialo znaczyc. dzis bylysmy na wizycie u pani
neurolog, ktora stwierdzila wzmozone napiecie miesniowe, tzn generalnie to, ze
mala sie prezy i wygina w literke c. skierowala nas na rehabilitacje i
powiedziala, ze na dzien dzisiejszy jest wszystko ok tylko to odgieciowe
ulozenie. corka nie miala robionego usg glowki, a widze, ze to jest
praktykowane i w sumie sama nie wiem na czym stoje, bo inne mamy chodza na ta
rehabilitacje, ale one wiedza jaka jest asymetria, czego jest to wzmozone
napiecie, a ja wiem tylko to co napisalam wyzej. dodam, ze ja nigdy nie
zauwazylam, ze jest cos nie tak, maz mowil, ze jesgo rodzenstwo tez sie tak
prezylo, ale wyroslo z tego (maja teraz 11 i 13 lat). nasza corcia jest bardzo
pogodna, smieje sie, gaworzy, umie utrzymac grzechotke w kazdej z raczek i
potrzacac ja, raczki ma otwarte, lezac na brzuszku trzeba jej troszke pomagac
aby glowke wysoko trzymala, jednak jak wezmie sie ja na rece w pozycji
samolocika to sama trzyma wysoko. dodam jeszcze tylko, ze corka urodzila sie o
czasie w 37tc, dostala 10 punktow, a w trakcie ciazy nie bylo zadnych
problemow. czy moze pan doktor mi napisac czy moze jej sie pogorszyc, tzn
cofnac lub zatrzymac rozwojowo czy jak pojdziemy na ta rehabilitacje to bedzie
tylko lepiej? widze, ze mamy tu pisza, ze czasami dzieciaczki przestaja robic
postepy, a ja nie wiem czy moja ma mocna ta wzm czy slaba? przepraszam za ten
chaos i dziekuje za odpowiedz i wyrozumialosc.
    • rulsanka Re: WZM- w jakiej skali?? 12.06.09, 20:43
      Myślę, że warto pójść do innego specjalisty. W wieku 3 miesięcy chód
      automatyczny zanika, główkę ma prawo zacząć trzymać do końca 3 miesiąca,
      krzyżowanie nóżek i prężenia zdarzają się wielu dzieciom w sytuacjach stresu
      bólu. Wzm jest diagnozowane często na wyrost, takie dmuchanie na zimne,
      większość dzieci tak naprawdę tego nie ma.
    • marta_karpow Re: WZM- w jakiej skali?? 13.06.09, 13:10
      tez mi sie wydaje, ze to troszke na wyrost, bo od trzech dni zaczyna trzymac
      sztywno glowke przy podciaganiu, dodatkowo zauwazylam, ze jak maz trzyma ja na
      sobie plecami do siebie to mala stara sie co jakis czas ciagnac brode do kaltki
      piersiowej, poza tym powoli zaczyna sie przewracac z plecow na bok, tzn zarzuca
      nozki do gory i tak "przeturla" sie na boczek, nie wiem czy to prawidlowo,
      krzyzowania nozek nie zauwazam, bo jak lezy to nigdy ich nie krzyzuje, a pani
      doktor jak ja trzymala pod paszki to wtedy krzyzowala, ale plakala, bo badala ja
      pol godziny, jedynie co mnie niepokoi to to prezenie zdarza sie, ze lezy wygina
      glowke do tylu i wysuwa jezyczek, ale nogi sa na miejscu, wiec tez nie wiem jak
      na to patrzec. nie mniej jednak we wtorek idziemy na pierwsza rehabilitacje tak
      jak zalecila pani neurolog...
Pełna wersja